Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 maja 2014

"Jutro" - Gemma Malley

  • Wydawnictwo Wilga
  • Ilość stron: 317
  • Deklaracja #3









  • Nikt nie powinien żyć wiecznie

    Jutro to już ostatni tom antyutopijnej trylogii Deklaracja. Po raz ostatni spotykamy się z Peterem, Anną, przeżywamy z nimi przygodę, która doprowadzi do końca. Podczas lektury cały czas towarzyszy pytanie: jak to wszystko się skończy? Czy bohaterowie wywalczą szczęśliwe zakończenie?
    Oprócz tego, kończeniu serii zawsze towarzyszy smutek, nostalgia. To jak pożegnanie się z przyjaciółmi, z którymi spędzało się czas od części pierwszej.

    Podziemie toczy nieprzerwaną walkę z Długowiecznością. Wydaje się, że ich szanse nie są wielkie, ale nie poddają się.
    Wszystko się zmienia, gdy zaczynają ginąć ludzie, pojawiają się zwłoki, a słowo Śmierć na nowo pojawia się w umysłach ludzi, nie jest to już wyraz z przeszłości, nierozumiany i niepotrzebny.
    Władze oskarżają o to Podziemie, ludzi, którzy walczą o lepszą przyszłość. Dochodzi do zamieszek, doniesień na sąsiadów. Gdy rośnie wrogość, nikt nie jest bezpieczny.
    Anna pragnie tylko spokoju i bezpieczeństwa rodziny, Peter nie potrafi trzymać się z daleka od głównych wydarzeń. Jude jest w samym centrum operacji Podziemia, a Sheila chce za wszelką cenę odnaleźć rodziców. Jak skrzyżują się tym razem ich drogi? Czy zwycięstwo odniesie Długowieczność czy odwieczny krąg życia?

    Tak jak i w drugiej części, śledzimy historię z kilku punktów widzenia. Czytelnik ma wgląd w poczynania Petera, Anny, a także Jude'a i ich największego wroga – Richarda Pincenta. Dzięki temu mamy rozeznanie w całej sytuacji. Osobiście najbardziej wyczekiwałam scen z Jude'em, które obfitowały w akcję i najciekawsze momenty.

    Akcja pędzi nieprzerwanie, nie sposób domyślić się, co zaraz się wydarzy. Kto jest bezpieczny? Kto okaże się zdrajcą? Czy plan się powiedzie? A może zaraz dojdzie do katastrofy? Przez tę wartką akcję połknęłam książkę w jeden dzień, zresztą podobnie było z innymi częściami trylogii.

    Miło było obserwować, jak rozwijają się bohaterowie. Jak stają się dorosłymi, odpowiedzialnymi ludźmi, którzy walczą o swoje przekonania, podejmują trudne decyzje. Każdy z nich zmienił się od części pierwszej pod wpływem wydarzeń i ciągłej walki. Dzięki temu stają się oni autentycznymi, trójwymiarowymi postaciami.

    Moją ulubioną częścią tej trylogii jest tom pierwszy – Deklaracja. Czytałam ją około trzy lata temu a nadal tkwi w mojej pamięci. Była ona jedną z pierwszych antyutopii, jakie czytałam i wciąż uważam, że także jedną z lepszych. Warto się z nią zapoznać, wejść do świata, gdzie dzieci nie powinny istnieć, a ludzie żyją wiecznie.

    Cenię w tych powieściach to, że poruszają z pozoru oczywiste kwestie, które jednak są istotne. Zmuszają czytelnika do zastanowienia się, przemyślenia sprawy wiecznego życia i wyrobienia własnej opinii. Czy Długowieczność aby na pewno jest czymś pożądanym? A może nie powinno przerywać się odwiecznego kręgu życia i śmierci?
    Zdecydowanie warto zapoznać się z tą piękną historią.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal za możliwość poznania zakończenia tej historii. 


    W skład trylogii wchodzą:
    1. Deklaracja – recenzja
    2. W sieci – recenzja
    3. Jutro

    niedziela, 2 lutego 2014

    "Błękitny Zamek" - Lucy Maud Montgomery

  • Wydawnictwo Egmont
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 279
  • Powieść w jednym tomie








  • „Sądzę, że każdy ma jakiś Błękitny Zamek. Tylko każdy go po swojemu nazywa.”*

    Lucy Maud Montgomery znana jest przede wszystkim ze swojego cyklu Ania z Zielonego Wzgórza. Od prawie stu lat dziewczynki, nastolatki, kobiety zaczytują się w tej serii i z ciekawością śledzą losy Ani. Jednak oprócz tych książek, autorka napisała jeszcze wiele innych, w tym Błękitny Zamek, który niezmiernie mnie zaciekawił. Jednak mimo podobieństwa w pięknym stylu pisarki i niezwykłym kreowaniu rzeczywistości, okazał się on całkowicie inną historią...

    Valancy Stirling w wieku dwudziestu dziewięciu lat uważana jest za starą pannę. Przez całe życie nie miała ani jednego adoratora, nikogo, kto by się nią zainteresował, już nie mówiąc o propozycjach matrymonialnych. Wychowała się w pełnej tradycji rodzinie, dla której najbardziej liczy się opinia społeczeństwa. Ograniczeni krewni nigdy nie doceniali Valancy, naśmiewali się z niej, dokuczali, a czasem nawet jej nie dostrzegali. Dziewczyna żyła strachu i osamotnieniu pod pantoflem matki. Nigdy nie była tak naprawdę szczęśliwa. Aż jednego dnia wszystko się zmienia. Dziewczyna dowiaduje się, że ma chore serce i został jej najwyżej rok życia. Postanawia wykorzystać go jak najlepiej, chce doświadczyć niezwykłych rzeczy i pozbyć się strachu, by móc umrzeć ze świadomością, że naprawdę żyła. Czy ta nieśmiała panna da radę przeciwstawić się konwenansom i podążyć za swoimi pragnieniami? Czy wreszcie zasmakuje szczęścia i znajdzie powody do śmiechu?

    Błękitny Zamek to niezwykła opowieść o dziewczynie poszukującej samej siebie, która pragnie być potrzebną, mieć znaczenie. O tym, że siła czai się w każdym z nas, czasem tylko potrzeba jakiegoś bodźca, by ją znaleźć. O tym, że życie to jedyna w swoim rodzaju przygoda, którą trzeba się cieszyć i doceniać. Mówi też o pięknie otaczającego nas świata i jak je dostrzegać. Pełna mądrości i przesłań powieść trafi do każdej wrażliwej dziewczyny, kobiety.

    Bardzo podobał mi się barwny język powieści. Zwyczajny świat został ukazany nadzwyczajnie. Przyroda była opisana w sposób właściwy tylko Montgomery. Dzięki stylowi autorki w powieść się zanurzało powoli, ale głęboko. A gdy skończyłam lekturę, czułam się jak wyrwana z transu.

    Valancy jest bohaterką, której nie da się nie lubić. Pełna ciepła i wewnętrznej dobroci czuje się stłamszona przez życie. Czytelnik obserwuje, jak zachodzi w niej zmiana, jak staje się odważną, dążącą do celu kobietą. W swojej brawurze z pewnością zaskoczyła mnie nie raz i zdecydowanie wywołała mój podziw.

    Powieść została przepięknie wydana. Tajemnicza i klimatyczna okładka to nie wszystko. W środku, na początku każdego rozdziału są szkice kwiatów, roślin. Ta śliczna oprawa graficzna zdecydowanie umila czytanie.

    Myślę, że ta liryczna historia spodoba się wszystkim przedstawicielkom płci piękniej, które pragną znaleźć swój Błękitny Zamek. Książka ta pełna uniwersalnych prawd, mądrości skierowana jest do panien z każdej grupy wiekowej. Moim zdaniem warto zapoznać się z tą klasyczną powieścią. Z całego serca ją polecam.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwo Egmont za tak miłą lekturę.



    *cytat z książki, str. 114

    niedziela, 24 listopada 2013

    "Odlot" - Jennifer Echols

  • Wydawnictwo Jaguar
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 359
  • Powieść w jednym tomie
  • Cena: 32,90zł








  • Mając kontrolę tylko nad odlotem

    Co robisz, gdy słyszysz lecący samolot? Gdy widzisz tę maszynę płynącą po niebie? Dziwisz się, że coś takiego może latać? A może śledzisz ją wzrokiem, aż zniknie za horyzontem? Albo po prostu nie zwracasz na to uwagi?
    Są ludzie, dla których latanie, samoloty są całym życiem. Obsesją. Uzależnieniem. Wymarzoną pracą. A to jest właśnie historia o dziewczynie, której marzy się odlot.

    Lea nigdy nie mieszkała w jednym miejscu za długo. Wraz ze swoją nieodpowiedzialną, niepracującą matką wiecznie się przeprowadzała, zwykle powodem był nieopłacony czynsz. Jednak mimo że miasto się zmieniało, to miejsce zamieszkania pozostawało to samo. Lea odkąd pamięta mieszka w przyczepach na polach kempingowych, obok lotniska. Dźwięki startujących i lądujących samolotów stale jej towarzyszą, tak samo jak i widok maszyn lecących tuż nad jej głową. Jednak zamiast ich nienawidzić jak jej matka, czuje fascynację, przyciąganie.
    Tym razem trafiły do Heaven Beach. Lea zdeterminowana, by zrobić coś ze swoim życiem przelazła przez ogrodzenie otaczające przyczepy i weszła na teren lotniska. Szczęśliwym trafem została tam zatrudniona. Zajmowała się obsługą lotniska, biurokracją. Jednak marzyła o czymś więcej. O lataniu. Gdy tylko uzbierała odpowiednią sumę pieniędzy zgłosiła się na kurs pilotażu do pana Halla. I w tym momencie los się wreszcie do niej uśmiechnął.
    Niestety szczęście nie trwało długo i pan Hall, który stał się dla niej niemal jak ojciec, dzięki któremu mogła latać i dla którego miała pracować, umarł. A to dopiero początek problemów.
    Grayson i Alec, synowie pana Halla, planują dalej prowadzić rodzinny biznes. A Grayson upiera się, że Lea musi dla nich pracować. Gdy dziewczyna mu odmawia, posługuje się szantażem. I nie tylko zmusza ją do pracy dla siebie, ale też, by umówiła się na randkę z jej bratem!
    Jak potoczy się ta pokręcona historia? Czy Lea oprze się dwójce tych przystojniaków?

    Ważnym elementem tej powieści jest miłość bohaterki do samolotów i szybowania w przestworzach. Bardzo podobał mi się ten wątek. Opisy uczuć głównej postaci związane z lataniem były cudowne. Lea to biedna dziewczyna, której nigdy nie było łatwo w życiu. Ale właśnie dzięki ucieczce w niebo odzyskiwała kontrolę nad życiem, radość, czerpała z tego przyjemność. By latać zrobiłaby wszystko. To czyniło ją taką wiarygodną i dobrze skonstruowaną bohaterką.
    Oprócz niej ważnymi postaciami są Alec I Grayson. Ich charaktery również zostały nieźle zarysowane. Obu bardzo polubiłam i przez cały czas zastanawiałam się, co chodzi im po głowie.

    Zwykle młodzieżowe romanse są dość schematyczne. Łatwo domyślić się zakończenia. A ta powieść nieraz mnie zaskakiwała. Na początku, nawet nie wiedziałam, w którą stronę potoczy się akcja, jak będzie wyglądać ta historia. A gdy już myślałam, że wiem, wyszło na jaw coś, co mnie mocno zszokowało, coś, czego się nie spodziewałam. I właśnie to jest dużym plusem tej książki.

    Książkę oceniam bardzo pozytywnie. Spędziłam z nią wspaniały czas i bardzo dobrze się bawiłam. Nie jest to tylko lekka historyjka, którą zaraz się zapomni. Mimo ironii i żartów głównych postaci podszyta jest smutkiem, tragedią. Bohaterowie borykają się z wieloma problemami, muszą nauczyć radzić sobie z ciężką sytuacją. To historia o tym, jak odnaleźć na powrót siebie i szczęście.
    Gorąco polecam ją czytelniczkom szukającym historii, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Odlot wywołuje uśmiech, rozbawia, a przy tym świat bohaterów pochłania.



    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję sklepowi TaniaKsiazka.pl za możliwość przeżycia odlotu.


    Zapraszam również na bloga tego sklepu: KOCHAMYKSIAZKI.PL


    Inne książki Jennifer Echols wydane w Polsce:
    -Dziewczyna, która chciała zbyt wiele
    -Uratuj mnie
    -Love Story
    -Miłość, flirt i inne zdarzenia losowe

    niedziela, 28 lipca 2013

    "Bling Ring" - Nancy Jo Sales

  • Wydawnictwo Prószyński i S-ka
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 309
  • Cena: 32 zł








  • SIĘGAJĄC GWIAZD

    Kilka słów wstępu
    Parę lat temu miały miejsce włamania do domów gwiazd Hollywoodu: Paris Hilton, Lindsay Lohan, Rachel Bilson, Orlando Blooma i wielu innych. Za wszystkim stała grupa nastolatków. Kradli przede wszystkim ubrania, buty, biżuterię, interesowały ich przedmioty należące do sław, a nie pieniądze.
    Skąd ten pomysł? Co nimi kierowało?

    Chciała być częścią stylu życia, na którym zależy nam wszystkim*

    Byli bogaci
    Członkowie gangu, który później nazwano Bling Ring, prowadzili dostatnie życie. Mieszkali w Kalifornii, niedaleko Hollywood. Ludzie z ich najbliższego otoczenia należeli do znanych. Było stać ich na ubrania, błyskotki. Byli bogaci. Ale zapragnęli więcej. Chcieli sięgnąć gwiazd.

    Nick Prugo
    Jednym z włamywaczy był Nick Prugo. Zajmował się namierzaniem domów gwiazd. Gdyby nie on możliwe, że historia Bling Ringu pozostałaby nierozwiązana. Gdy został aresztowany za jedno z włamań, opowiedział policji całą historię, swoją wersję. Sypnął swoich przyjaciół, przyznał się do winy, wymienił listę ofiar ich działalności. Dlaczego to zrobił? Na czym mu zależało?

    Jak to wyglądało?
    Dzięki mediom, internetowi włamania okazywały się zaskakująco łatwe. Wszystko zaczęło się od dwójki nastolatków, którzy się zaprzyjaźnili: Nicka i Rachel. Razem imprezowali, zajmowali się modą, rozumieli. Aż pewnego dnia postanowili się włamać do domu Paris Hilton. Łatwo było znaleźć jej adres w internecie. Pojechali tam. Zrobili rozpoznanie, sprawdzili, czy nikogo nie ma w domu. I weszli. Czuli się jak na zakupach. Rachel przymierzała ubrania, brała to, co wpadło jej w oko. A potem wyszli jak niby nigdy nic. Robili to, bo mogli. Robili to, bo pragnęli sławy. Chcieli być jak gwiazdy.
    Wkrótce wciągnęli w to więcej przyjaciół i następne znane osobistości zostały obrabowane.

    Usprawiedliwienia
    Jak można ich usprawiedliwić? Jak sami się usprawiedliwiali? Sławy miały wszystkiego nadto. Nie zauważyły nawet braku niektórych rzeczy. Zasłużyły na to. Były głupie, skoro nie włączali nawet alarmu. To była tylko zabawa, nie chcieli robić nic złego. Myśleli, że nie zostaną złapani.
    Chyba nie spodziewali się, że poniosą konsekwencje, że będą musieli zapłacić za zabranie poczucia bezpieczeństwa sławom

    Obsesja sławy
    Historia nie opowiada tylko o grupie nastolatków, którym zamarzyła się chwila sławy, nawet tej złej. Ale także o hoplu, jaki Ameryka ma na punkcie gwiazd, bycia znanym. Niektórzy nawet byli pod wrażeniem tego, co robił Bling Ring. Powieść ukazuje wartości obywateli Ameryki i to, jak się one zmieniły.

    Literatura faktu
    Bling Ring to prawdziwa historia na faktach. Narratorką powieści jest sama autorka, Nancy Jo Sales, w książce pokazuje, jak próbowała dotrzeć do sedna sprawy. Opisuje rozmowy z oskarżonymi, z ich rodzinami, adwokatami. Robi to w sposób ciekawy i klarowny.

    Warto zapoznać się z tą lekturą. Przedstawia ona interesujący obraz współczesnej Ameryki. Pokazuje również, że sławy to także ludzie, które pragną bezpiecznego miejsca. Ciekawa analiza charakterów włamywaczy daje nam wgląd w to, o czym myśleli.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyńska i S-ka za możliwość zapoznania się z tą powieścią.


    Powstał również film o tym samym tytule, który planuję w najbliższej przyszłości obejrzeć.
    Zwiastun:


    *cytat z książki, str 15

    wtorek, 16 lipca 2013

    "Ósemka wygrywa" - Janet Evanovich

  • Wydawnictwo Fabryka Słów
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 398
  • Stephanie Plum #8









  • Stephanie Plum znowu na tropie

    Wstęp
    Stephanie Plum pracuje jako łowczyni nagród. Jej zadaniem jest doprowadzanie ludzi, którzy nie stawili się w sądzie. Czasem idzie jej to lepiej, czasem gorzej. Kłopoty czepiają się tej dziewczyny niczym magnez, często zostaje uwikłana w różne zagadki kryminalne. Jej pomocnikami są ekscentryczna Lula, tajemniczy Komandos i pociągający Morelli.

    Ósemka wygrywa
    Pewnego dnia po obiedzie u rodziców Stephanie zostaje poproszona przez ich sąsiadkę o pomoc. Trzeba odnaleźć kobietę i jej córkę. Tuż po rozwodzie, gdy sąd przyznał prawa do opieki obojgu rodziców, matka zabrała swoje dziecko i uciekła. Dlaczego? Co kazało jej spakować rzeczy i zostawić wszystko, co znała? Tego właśnie musi dowiedzieć się nasza bohaterka. Szybko okazuje się, że nie ona jedna szuka Evelyn i jej dziecka. Sprawa wydaje się bardziej skomplikowana niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Do tego Stephanie nabawia się groźnego wroga, który najpierw pragnie cieszyć się jej strachem, a potem ją zabić. Cóż, życie nie jest łatwe.
    To nie wszystko, nasza łowczyni nagród musi również wykonywać swoją pracę. Doprowadzenie pewnego pijaka w ręce policji okazuje się niezwykle trudne.

    Życie miłosne
    Stephanie ma do czynienia z dwoma niezwykłymi, pociągającymi męskimi charakterami. Komandos, który wiedzie niebezpieczne życie, jest tajemniczy niczym Batman, nikt nie wie, gdzie mieszka, skąd bierze odjazdowe samochody ani w jaki sposób przenika przez drzwi. Nasza łowczyni nagród zastanawia się czasem, czy aby na pewno należy on do gatunku ludzkiego. Nic więc dziwnego, że pociąga Stephanie.
    Z drugiej strony mamy Morellego. Faceta, którego bohaterka zna od dzieciństwa. To z nim straciła swoje dziewictwo, to z nim wielokrotnie się kłóciła. Ich relacja jest.... skomplikowana. Ale nie można zaprzeczyć: oboje czują coś do siebie.
    Życie miłosne Stephanie wzbogaca ten cykl i czyni go jeszcze lepszym.

    Mocne strony
    Pióro Janet Evanovich jest niezwykle lekkie i przyjemne. Jej książki czyta się szybko i łatwo. Nie brakuje różnych dowcipnych sytuacji, które rozbawią czytelnika. Bardzo podoba mi się to połączenie zagadek kryminalnych z taką zwariowaną bohaterką i z humorem. Taka wybuchowa mieszanka sprawia, że nie da się oderwać.
    Fakt, że Stephanie jest zwykłą dziewczyną, która musi zarobić na życie to również spory plus. Uwielbiam czytać o jej przygodach, zwariowanej rodzinie i o niebezpiecznych sytuacjach, w które bez przerwy się ładuje

    Polecam
    Bez zastanowienia polecam tę serię dziewczynom, kobietom szukającym świetnej, czytelniczej rozrywki a przy tym dreszczyku emocji. Relaks przy tym cyklu gwarantowany. Uważam, że obok przygód Stephanie Plum nie można przejść obojętnie, zdecydowanie warto się z nimi zapoznać.
    Wydaje mi się, że to idealna lektura na plażę, gdy słońce grzeje i ma się ochotę na coś bawiącego i lekkiego :)

    Ocena: 9/10

    W cyklu o Stephanie Plum ukazały się:
    1. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy (moja recenzja) 
    2. Po drugie dla kasy
    3. Po trzecie dla zasady
    4. Zaliczyć czwórkę
    5. Przybić piątkę
    6. Po szóste nie odpuszczaj
    7. Szczęśliwa siódemka
    8. Ósemka wygrywa ←


    Polecam również film na podstawie pierwszej części :)



    Wkrótce nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów, ukaże się książka 52 powody dla których nienawidzę mojego ojca. Dla zainteresowanych pod tym linkiem fragment powieści. 

    sobota, 15 czerwca 2013

    "Saga księżycowa. Scarlet" - Marissa Meyer



  • Wydawnictwo Egmont
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 495
  • Saga Księżycowa #2










  • „- Dzień dobry, śliczna dziewczynko!
    - Dzień dobry!– odpowiedział grzecznie Czerwony Kapturek.
    - A co tam masz w koszyczku?- zapytał wilk.
    - Koszyk z ciastem i winem dla mojej chorej babci. Idę do niej, by sprawić jej radość i pomóc w odzyskaniu sił.”*


    Historia Czerwonego Kapturka

    Myślę, że baśni o Czerwonym Kapturku nie muszę przedstawiać. O dziewczynce, która niosła koszyk pełen smakołyków dla swojej chorej babci i w lesie spotkała wilka. Opowieść znana każdemu, wszyscy wiedzą, że kończy się dobrze, babcia i dziewczynka żyją długo i szczęśliwie. A co powiecie na futurystyczną baśń o Czerwonym Kapturku, która wcale nie zmierza ku pozytywnemu zakończeniu? Na pełną niebezpieczeństw przygodę ze Scarlet?

    Ukochana babcia Scarlet zaginęła. Pewnego dnia po prostu zniknęła. Policja uznała, że to oddalenie się z własnej woli lub samobójstwo, nie zamierza prowadzić śledztwa. Ale Scarlet zna swoją babcię, wie, że nie zostawiłaby gospodarstwa. Wie, że coś złego musiało się stać. Postanawia ją znaleźć za wszelką cenę. Niestety, jedynym, który może cokolwiek wiedzieć o miejscu, gdzie ona się znajduje, jest Wilk, niebezpieczny i niegodny zaufania osobnik. Dziewczyna zmuszona skorzystać z jego pomocy wyrusza śladem babci. Wilk okazuje się nie być taki bezwzględny i przerażający jak się na początku wydawało. Jednak dziewczyna nie wie wszystkiego, nie ma pojęcia, w co się właśnie wpakowała i co ją czeka. Czy uda jej się uratować babcię tak jak to było w baśni? A może autorka przygotowała inne zakończenie?

    W pierwszej części śledziliśmy losy Cinder i ku mojej radości odgrywa ona sporą rolę i w kontynuacji. 
    W końcu los ziemian spoczywa w jej rękach. Czytelnik dowiaduje się, z czym dziewczyna musi się zmierzyć po dramatycznych wydarzeniach opisanych we wcześniejszym tomie. Jaki los ją spotka? Dowiecie się, czytając Scarlet!

    Ziemianom grozi wojna z Lunarami, którą ludzie najprawdopodobniej przegrają. Jedyną możliwością powstrzymania rozlewu krwi wydaje się być odnalezienie Cinder i oddanie jej w ręce okrutnej królowej Levany. Jednak dziewczyna planuje walczyć. Czy uda jej się uciec? Czy wypełni swoje przeznaczenie?

    Jedną z najmocniejszych stron Sagi Księżycowej jest klimat. Czytelnik czuje się, jakby znalazł się w mrocznej wersji bajki znanej z dzieciństwa, której akcja dzieje się w przyszłości, a losy ziemi są niepewne. Autorka ma swój niepowtarzalny styl pisania, którym buduje świat futurystycznych baśni. Wielką przyjemnością było zanurzenie się w tej opowieści.

    Scarlet okazała się znakomitą kontynuacją Cinder. Ta saga to coś, czego nie powinno się przegapić. Piękna, mroczna, pełna niebezpieczeństw historia, która pochłania bez reszty. Dawno nie mogłam się tak oderwać od powieści. Tu wróg może okazać się przyjacielem, by zaraz potem stać się wrogiem. Źli mogą być dobrzy i na odwrót. A Czytelnik jest tak samo zagubiony jak bohaterka, wraz z nią zastanawia się, czy może ufać Wilkowi i swoim uczuciom.

    Warto zapoznać się z nową odsłoną Czerwonego Kapturka i razem ze Scarlet ruszyć na poszukiwania jej babci. Saga Księżycowa to jedna z tych oryginalnych, niepowtarzalnych serii, obok których nie można przejść obojętnie.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont za możliwość przeżycia przygody wraz ze Scarlet.



    Trailer:



    Saga Księżycowa:
    1. Cinder – moja recenzja
    2. Scarlet ←
    3. Cress (baśń o Roszpunce) – premiera angielska: luty 2014
    4. Winter (baśń o Królewnie Śnieżce) – premiera angielska: 2015 r.

    *fragment baśni o Czerwonym Kapturku

    czwartek, 28 marca 2013

    "Look" - Sophia Bennett


  • Wydawnictwo Egmont
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 359
  • Powieść bez kontynuacji 








  • Jak to jest być modelką?

    Kim są modelki? Te piękne, długonogie dziewczyny o namiętnym spojrzeniu, które patrzą na nas z bilbordów? Jak to jest być kimś takim? Czy ich praca rzeczywiście nie wymaga nic więcej poza urodą? Czy naprawdę zarabiają grube pieniądze tylko za pozowanie do zdjęć? I najważniejsze pytanie: ile trzeba poświęcić, żeby zostać modelką?

    Historia
    Ted zawsze żyła w cieniu swojej wspaniałej, pięknej siostry. Nigdy nie uważała się za ładną ani wyjątkową.
    Dlatego nie może wyjść ze zdziwienia, kiedy zostaje zauważona na ulicy przez pracownika agencji modelek, który proponuje jej próbne zdjęcia. Na początku bohaterka uważa to za głupi żart, ale gdy znajduje dowód, iż to prawdziwa propozycja za radą siostry postanawia spróbować. Czasem idzie jej to lepiej, czasem gorzej, nie zawsze czuje się szczęśliwa. Okazuje się, że największą sztuką nie jest pozowanie do zdjęć, ale nie zatracenie siebie. Do tego Ted przeżywa trudne chwile w domu, jej siostra ma raka, jej rodzice ledwie się trzymają. Jak dziewczyna poradzi sobie z tak trudną sytuacją?
    Droga Ted nie należy do łatwych, ale bohaterka wiele się uczy na swoich błędach, a nowe doświadczenia sprawiają, że staje się dzielniejsza i mądrzejsza.

    Przesłanie
    Książka mimo że porusza ciężkie tematy nie przytłacza czytelnika. Czyta się ją lekko i szybko, ale przy tym nie sposób nie zastanawiać się nad życiem. Zawiera ona pewne przesłanie, które w bardzo przystępny sposób zostało przedstawione.

    Bohaterowie
    Kolejną z zalet powieści jest fakt, że Ted to zwyczajna dziewczyna, która nie uważa się za nie wiadomo kogo. Przytrafia jej się coś niezwykłego, ale nie przestaje być ona sobą, a gdy przychodzi co do czego, potrafi podjąć dobrą decyzję i nie zatracić siebie. Bardzo polubiłam tę sympatyczną dziewczynę. Ava, jej siostra, zmaga się z rakiem, radzi sobie najlepiej jak potrafi. Podobało mi się przedstawienie relacji tych dwóch sióstr, tego jak się zmieniały względem siebie. Kolejną dość ważną postacią jest Nick, może nie pojawiał się dość często, ale ostatecznie odegrał sporą rolę. Uważam go za uroczego chłopaka i zdecydowanie zdobył moją sympatię.

    Dla kogo
    Polecam tę powieść przede wszystkim nastoletnim dziewczynom (ale nie tylko) szukających mądrej, realistycznej lektury pełnej ciekawych bohaterów. Nie ma tu dużo akcji a mimo to nie nudziłam się podczas lektury, wręcz trudno było mi się oderwać. Autorka posługuje się przyjemnym i ładnym językiem, który sprawia, że książkę z jeszcze większą łatwością się pochłania. Uważam, że to dobry prezent dla koleżanki, młodszej czy starszej siostry, gdyż Look ze swoim przesłaniem powinien spodobać się wielu osobom :)


    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont za możliwość poznania świata modelek.


    sobota, 9 marca 2013

    "Kiedy byłeś mój" - Rebecca Serle

  • Wydawnictwo Literackie 
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 318
  • Cena: 32.90 zł









  • „Jakby ktoś majstrował przy biegu wydarzeń, naturalnym porządku rzeczy. […] Nie tak miało być.”*

    Za oknem wreszcie pojawiło się słonko, zrobiło się cieplej, śnieg zaczął topnieć i w powietrzu czuć już wiosnę. Dla mnie na taką pogodę najlepsze są lekkie, zabawne, wciągające powieści. Miałam kłopot ze znalezieniem takiej, na jaką miałabym naprawdę ochotę. I wtedy w moje ręce trafiła książka Kiedy byłeś mój. Okazało się, że to jest to, czego właśnie teraz potrzebuję. Idealna książka w tym momencie. Rzadko mi się zdarza, by udało mi się tak perfekcyjnie dobrać lekturę do mojego nastroju, nic więc dziwnego, że odebrałam tę powieść tak pozytywnie.

    Wszyscy znamy historię Romea i Julii. Albo czytaliśmy sam dramat Szekspira, albo oglądaliśmy jedną z wielu ekranizacji czy sztuk. Wielka miłość, kochankowie, których nawet śmierć nie potrafiła rozdzielić. Ich los do dziś porusza serca. Ale co, jeśli Szekspir się pomylił? Źle zrozumiał tę historię? Bo nie wiem, czy pamiętacie. Był tam ktoś jeszcze, ktoś trzeci. Rozaline.

    Rosaline od dziecka przyjaźni się z Robem, niemalże nie ma wspomnień, w których on nie występuje. Zawsze był przy niej, zawsze blisko. Jednak teraz Rose marzy o czymś więcej, chciałaby móc nazwać go swoim chłopakiem. Ku jej wielkiemu szczęściu okazuje się, że Rob też jest w niej zakochany. Wszystko wreszcie wydaje się być na swoim miejscu i przyszłość maluje się w jasnych barwach. Ale powraca ona. Juliet. Dawno temu dziewczyny się przyjaźniły, ale to przeszłość, teraz nienawidzi ona Rose. Zanim Rosaline się obejrzy, jej rola zostanie skradziona. Już nie jest szczęśliwą dziewczyną Roba. Kim się teraz stanie? Jaki będzie jej los w tym przedstawieniu?

    Książka nie została podzielona na rozdziały jak wszystkie inne, ale na akty i sceny. Bardzo mi się to podobało i nadawało to powieści pewnej wyjątkowości.

    Kolejną zaletą Kiedy byłeś mój jest to, że akcja dzieje się w słonecznej Kalifornii. Uwielbiam to miejsce i zawsze cieszy mnie, gdy stanowi ona tło wydarzeń. Główna bohaterka nie zna mrozu, śniegu, za to słońce świeci tam niemal przez cały rok, co umożliwia bohaterce noszenie ślicznych i lekkich sukienek. Umiejscowienie akcji w takim miejscu nadaje utworowi cudownie ciepłego klimatu.

    Osobiście zmęczyłam się już trochę fantastycznymi wątkami, paranormalnymi istotami. Cudownie było poczytać współczesną historię o dziewczynie jak każda inna. Chodzącej do liceum, mającej przyjaciół, zakochującej się w normalnym chłopaku. Nie trudno było sobie wyobrazić, że taka historia mogła zdarzyć się naprawdę. Szczególnie, że bohaterowie są jak żywi. Najlepsze kumpele Rosaline to sympatyczne osóbki, które mają wady jak każdy inny, ale nie brakuje im też zalet. Bardzo podobało mi się, jak wspierały Rose. Również przypadła mi do gustu relacja głównej bohaterki z rodzicami – taka prawdziwa.

    Lekki styl, humor, sympatyczni bohaterowie – te elementy czynią powieść tak wciągającą i zachwycającą. Mnie naprawdę oczarowała i już nie mogę się doczekać, kiedy autorka napisze kolejną książkę. Polecam ją przede wszystkim dziewczynom szukającym pochłaniających historii o prawdziwym życiu :)

    Uwspółcześniona i na nowo opowiedziana historia kochanków z Werony z punktu widzenia Rosaline. Zdecydowanie trafiło to do mnie.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu za możliwość spojrzenia na dzieje Romea i Julii oczami Rosaline.



    Powieść ma zostać zekranizowana!

    TUTAJ autorka wypowiada się o swojej książce.

    *cytat z książki, str. 160

    czwartek, 7 marca 2013

    "Tylko ciebie chcę" - Federico Moccia

  • Wydawnictwo Muza
  • Trzy metry nad niebem #2
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 477
  • Cena: 34.99 zł








  • „Ale co tu jest proste? Nic, co się liczy...”*

    Na początku nie mogłam się doczekać, gdy zabiorę się za drugi tom przygód Stepa. Ale gdy już go zaczęłam, jakoś nie szło mi czytanie. I to nie dlatego, że książka była zła, gorsza od poprzedniej. Tylko nie mogłam pogodzić się z zakończeniem Trzech metrów nad niebem ani kierunkiem, jaki obrała ta historia. Ochłonięcie i podejście do tej powieści zajęło mi kilka miesięcy. Jednak wreszcie udało mi się dowiedzieć, jak potoczyły się losy boskiego Stepa. Już przestałam mieć pretensje do autora o to, jak zakończyła się część pierwsza, teraz uważam, że to było naprawdę dobre rozwiązanie :)

    Akcja nadal dzieje się w słonecznych Włoszech. Klimat tych powieści wciąż mnie zachwyca. Bohaterowie zajadają się śródziemnomorskimi smakołykami, chodzą od jednej knajpki do drugiej, spacerują po wąskich uliczkach. Magia tego kraju aż przebija z kart książek i nadaje powieści niezwykłej otoczki.

    Step powraca po dwóch latach do Rzymu. W Nowym Jorku próbował uporać się ze swoimi uczuciami, bólem i ze wspomnieniami. W swoim rodzinnym mieście ponownie spotyka się z rodziną, przyjaciółmi, ukochanym motorem. Okazuje się, że jest pewnego rodzaju legendą. Nie dość, że niepokonany mistrz bójek, to i romantyczny twórca napisu: Ty i ja... Trzy metry nad niebem.
    Chłopak, żeby jakoś uporządkować swoje życie, zaczyna pracę w telewizji. I ni stąd ni zowąd na jego drodze staje dziewczyna. Dzika Gin. Nieokiełznana, szalona, piękna, spragniona wrażeń. Step nie może się oprzeć. Ich relacja pełna kłótni, pocałunków, sprzeczek, romantycznych chwil i dokuczania szybko rozwija się i przeinacza w coś pięknego. Ale czy chłopak jest gotowy zapomnieć o przeszłości, o Babi?

    Step bardzo się zmienił od poprzedniej części. Stał się doroślejszy, rozsądniejszy, ale na szczęście nigdy całkowicie nie przestał w głębi duszy być rozrabiaką. Moja sympatia do tego bohatera tylko wzrosła. Potrafi być czuły i kochany, ale także stanowczy i brutalny, gdy wymaga tego sytuacja. Jeśli już kogoś pokocha, to naprawdę porządnie, pięknie i na długo.
    Obawiałam się tego, jaka będzie Gin, jakoś nie potrafiłam wyobrazić sobie Stepa z kimś innym niż Babi. Niepotrzebnie! Okazała się ona energiczną i ciekawą postacią. Żywiołowa, kwestionująca wszystko i szukająca wyzwań zachwyciła mnie. Ze Stepem stanowili cudowną parę. Ich przekomarzania i dokuczanie niezmiernie mnie bawiło. Poznawanie ich wspólnej historii było czystą przyjemnością.

    Bardzo się cieszę, że ostatecznie się przełamałam i poznałam dalsze losy Stepa. Książka nie przebiła pierwszej części, ale również bardzo mi się podobała. Zapewne wrócę do niej nieraz. A teraz nie pozostaje mi nic innego, jak polecić książki Federico Mocci wszystkim romantycznym duszom szukających powieści z niepowtarzalnym klimatem i jedynymi w swoim rodzaju bohaterami. Miłośnicy pięknych historii o uczuciach na pewno będą zachwyceni tak jak ja :).

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza za możliwość ponownego odwiedzenia Stepa we Włoszech.



    Warto zapoznać się również z częścią pierwszą – Trzy metry nad niebem – tutaj moja recenzja.


    *cytat z książki, str 312

    czwartek, 17 stycznia 2013

    "Królestwo Cieni" - Celine Kiernan


  • Wydawnictwo Dolnośląskie
  • Trylogia Moorehawke #2
  • Ilość stron: 506
  • Cena: 39.90 zł 








  • Przemierzając lasy, w których zaległy cienie

    Kontynuacja
    W książce poznajemy dalsze losy Wynter Moorehawke, odważnej dziewczyny, gotowej walczyć o to, w co wierzy. Zostawiając ciężko chorego ojca i udając się w niebezpieczną podróż w poszukiwaniu ratunku dla swojego królestwa, udowadnia, jak honorową i mężną jest osobą. W Królestwie Cieni dowiadujemy się, co dzieje się z nią od momentu, gdy postanowiła porzucić wszystko, co kochała.

    Miejsce
    Akcja pierwszego tomu działa się na dworze królewskim przepełnionym intrygami, knuciem, walką polityczną. Tym razem Wynter wędruje po dzikich lasach. A naturalne środowisko zmienia bohaterów, pozwala im być sobą. Co czyha na nich? Co ukrywa się za drzewami, by w nocy na nich wyskoczyć?

    Historia
    Wynter podróżuje samotnie, szuka księcia Alberona, który może odmienić losy królestwa. Spotyka ją wiele przykrych przygód, z których wybawia ją jej odwaga i zdolności posługiwania się bronią. Na każdym kroku musi się pilnować, by żaden niecny stwór nie podszedł jej od tyłu. Sytuacja się zmienia, gdy spotyka Christophera i Raziego. Okazuje się, że i oni podążają tropem księcia. Razem podejmują wędrówkę. Ich tropem podążają Wilki spragnione świeżej krwi. Czy bohaterowie ulękną się i zakończą swoją misję? Oczywiście, że nie. Jak zawsze znajdą wyjście z sytuacji. Wynter, Razi i Christopher przyłączają się do Merronów, ludzi Północy. Poznają ich dziwną kulturę, zaprzyjaźniają się, ale także doświadczają chwil grozy i wielkiego smutku. Jednak nigdy nie zapominają o swoim królestwie i misji.

    Postaci
    Więzi między bohaterami się zacieśniają, oni sami dojrzewają, mężnieją, zmieniają się. Resztki dzieciństwa opuszczają ich duszę. Podobało mi się to, jak wyewoluowali. Dowiadujemy się też więcej o nich samych, ich przeszłości, przyzwyczajeniach. Poznajemy ich bardziej dzięki dialogom i zachowaniom. Tak jak już pisałam w recenzji tomu pierwszego, bohaterowie tej serii są niezwykle żywi, prawdziwi, trójwymiarowi. Rzadko spotyka się tak dobrze zarysowane charaktery, a nie ma co ukrywać, postacie są jednym z najważniejszych aspektów dobrej lektury.

    Magiczne chwile
    Druga część jest jeszcze wspanialsza niż pierwsza. I się uśmiechałam i smuciłam. Odczuwałam najróżniejsze emocje, co sprawiło, że spędziłam magiczne chwile w świecie Wynter. Na pewno do niego jeszcze powrócę w tomie trzecim.

    Polecam
    Bez dwóch zdań polecam tę powieść wszystkim molom książkowym szukającym mocnych wrażeń. Udajcie się w mroczny świat Wynter za towarzysza mając ciepła herbatkę. Zapomnijcie na chwilę o rzeczywistości i poczujcie dreszczyk emocji. Bo naprawdę warto :)

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat za możliwość poznania dalszych losów Wynter.



    Trylogia Moorehawke:
    1. Zatruty Tron  RECENZJA
    2. Królestwo Cieni ←
    3. Zbuntowany Książę

    środa, 28 listopada 2012

    "Misja na czterech łapach" - W. Bruce Cameron


  • Wydawnictwo Illuminatio
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 304
  • Cena: 34.90 zł  








  • Psi umysł

    Miliony ludzi ma psy, opiekuje się nimi, kocha je. Wiadomo, że posiadanie takiego wiernego towarzysza to wielka przyjemność, ale i odpowiedzialność. Jednak co siedzi w głowie tego czworonoga? Jak on postrzega świat? Co pojmuje, a czego nie rozumie? Dzięki książce Misja na czterech łapach mamy wgląd w psią psychikę.

    Muszę przyznać, że miałam spore problemy na początku tej książki. Nie mogłam się wciągnąć i czytanie szło mi topornie. Aż po około pięćdziesięciu stronach nastąpiło takie bum i Misja na czerech łapach pochłonęła mnie. Zaskoczyła mnie swoją wartością. Powieść naprawdę ma w sobie to coś. Po lekturze stwierdzam, że naprawdę mi się podobało. I od teraz patrzę inaczej na mojego psiaka.

    Przygoda głównego bohatera, którym jest pies, rozpoczyna się w momencie jego narodzin. Żyje z dziką matka w ukryciu. Obserwujemy oczami tego szczeniaka zachowania jego rodzeństwa. Aż pewnego dnia jego los się odmienia i trafia w ręce kobiety kochającej psy i opiekującej się nimi. Jednak szczęście nie trwa długo. Bohater szybko umiera i... Historia wcale się nie kończy. Odradza się jako nowy zwierzak i ma do wypełnienia misję na ziemi. Tym razem trafia w ręce cudownego chłopca, Ethana, dla którego zrobi wszystko. Dzięki niemu pies zaczyna rozumieć na czym polega miłość, przywiązanie i oddanie, a jego życie wypełnione jest szczęściem. Jednak i ten byt dobiega końca. Wydawać by się mogło, że bohater wypełnił swoją misję, czuwał przy swoim chłopcu, dbał o niego, ale to nie koniec. Odradza się on jako nowy pies pamiętający swojego ukochanego pana. Jak daleko sięga jego oddanie? I co jest jego misją?

    Nie spodziewałam się, że podczas czytanie tak obejdzie mnie los głównego bohatera, psa. A jednak. Kilka razy płakałam, nie mogąc się opanować. To, jak to zwierzę funkcjonowało, jak kochało ludzi i jak poświęcało siebie dla nich, sprawiało, że łzy napływały mi do oczu. A gdy czytałam o jego radości i zadowoleniu, serce mi rosło. Gwarantuję Wam, że emocji nie brakuje.

    Uważam, że książkę powinni przeczytać wszyscy posiadacze psów. Pokazuje ona, jak cudowne są te czworonożne istoty, jak bardzo można na nich polegać i jak wiele radości mogą sprawić. To niesamowite jak psy postrzegają nas, ludzi. Również polecam powieść tym, którzy uważają te zwierzęta za niemądre stworzenia. Po tej lekturze trudno zwątpić w inteligencję i wielkie serce psów. Naprawdę warto zapoznać się z tą książką.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Illuminatio za możliwość przeczytania tej powieści.


    poniedziałek, 15 października 2012

    "Magiczna gondola" - Eva Völler


  • Wydawnictwo Egmont
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 463
  • Cena: 39.99 zł








  • Na pokładzie czerwonej gondoli


    Czas
    Podróż zaczyna się, jak wszyscy pasażerowie zajmą swoje miejsca. Wtedy gondola odbija od brzegu i zaczyna się (dosłownie) podróż poza czasem. W jednym momencie znajdujesz się w XXI wieku i trzymasz w ręce swojego iPoda, a chwilę potem w XV, gdzie nic już nie jest takie samo, a twoje ukochane urządzenie zniknęło. Dobry kawał, sen czy magia? Jak myślisz?

    Wszystko ma jakiś początek
    Anna przyjechała do Wenecji wraz z rodzicami, by przeżyć niezapomniane wakacje. Nic nie zwiastowało ciekawych i przedziwnych przygód. No może poza odwiedzinami w sklepie z maksami i zakupieniem takiej przypominającej kota, tak naprawdę od tego wszystko się zaczęło. Pewnego słonecznego dnia bohaterka wybrała się na paradę łodzi, ale zanim miała okazję ją zobaczyć, została wrzucona do wody. Uratował ją chłopak, który był sprawcą jej wypadku. Wciągnął ją na czerwoną gondolę. Gdy już Anna miała zejść na brzeg, wydarzyło się coś niezwykłego: huknęło, rozbłysło światło, a po chwili dziewczyna obudziła się w nocy, leżąc na pokładzie statku. A rzeczywistość wydała się jej jakaś inna. Co się wydarzyło? Dlaczego Anna ma wrażenie, że znalazła się w innej opoce? Kim jest jej przystojny wybawca i jednocześnie sprawca kłopotów?

    Wenecja
    Tłem powieści jest XV-wieczna Wenecja. Nadaje to historii magii, uroku i tajemniczości. Wraz z bohaterką przemykałam po uliczkach tego niezwykłego miasta, razem z nią pływałam gondolami po kanałach.
    Uwielbiam, gdy akcja jest osadzona w jakimś niepowtarzalnym miejscu, sprawia to, że książka podoba mi się zdecydowanie bardziej. I tym razem również tak było.

    Kerstin Gier i jej seria
    W pewien sposób (i nie mówię tylko o podróżach w czasie) Magiczna gondola przypominała mi Trylogię Czasu. Równie lekko i szybko pochłaniało się tę historię. Anna też czasem sarkastycznie patrzyła na świat i nie zabrakło jej zabawnych spostrzeżeń. Może ta książka nie przerosła cudownej trylogii Kerstin Gier, ale ma w sobie coś niesamowitego i równie przyciągającego. Sam fakt, że porównuję ją do Trylogii Czasu i nie wydaje mi się dużo słabsza, jest wielkim komplementem!

    Kontynuacja?
    Podobno autorka planuje napisać o dalszych losach Anny, ale wydaje mi się, że nie ma pewności, iż to zrobi. Poza tym nigdy nie wiadomo, czy w Polsce by to wydano. Moim zdaniem jednak nie ma wielkiej potrzeby. Oczywiście chętnie dowiedziałabym się, co stanie się z bohaterami, ale nie jest to konieczne. Książka mimo otwartego zakończenia bardzo ładnie się zakończyła i na razie nie ciągnie mnie do kontynuacji.

    Czytać czy nie?
    Zdecydowanie tak! Może to dzięki temu, że książka trafiła do mnie w odpowiednim czasie, ale jestem nią po prostu oczarowana. Czytało mi się ją zaskakująco dobrze, w życiu nie spodziewałam się czegoś aż tak dobrego. Szczerze polecam wszystkim lubującym się w podróżach w czasie i powieściach z magicznym miastem w tle!

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont za możliwość przemierzania XV-wiecznej Wenecji.


    poniedziałek, 24 września 2012

    "Zatruty Tron" - Celine Kiernan

  • Wydawnictwo Dolnośląskie
  • Trylogia Moorehawke #1
  • Ilość stron: 417
  • Cena: 37 zł








  • Sprawy wagi państwowej

    Powrót do domu
    Pamiętacie jeszcze to uczucie, gdy z długich wakacji wraca się do własnego domu? Do swojego łóżka, biurka i książek? Gdy po nieobecności rzuca się na fotel, a błogie westchnienie wydobywa się z ust? Bo przecież nie ma jak w domu. To tam czujemy się najlepiej i najbezpieczniej. A co by było gdybyście opuścili dom na kilka lat? Zostali zmuszeni, by przebywać w mrocznym i obcym kraju? Jesteście w stanie wyobrazić sobie uczucie ulgi, jakie by was ogarnęło, gdybyście po tak długim czasie przekraczali próg własnego domu?
    Właśnie tę ulgę czuła Wynter Moorehawke, gdy wróciła z północy do swojego rodzinnego kraju. Jednak on zmienił się diametralnie. Koty przestały rozmawiać z ludźmi, duchy nie odpowiadają już na zaczepki, król rządzi srodze, poddani czują strach.
    Co zrobić, gdy dom przestaje być domem?

    Intryganci i ich intrygi
    Na królewskim dworze, gdzie przyszło zamieszkać Wynter i jej ojcu, Lorcanowi, roi się od spisków, knowań i dworskiej etykiety, Trudno rozeznać się, kto jest sprzymierzeńcem a kto wrogiem. Dziewczyna odnajduje przyjaciela z dawnych lat, Raziego, który pomaga się jej odnaleźć. Poznaje również skrytego i trudnego do rozszyfrowania Christophera. Sieci intryg zacieśniają się wokół dworu, król tłumi jakiekolwiek sprzeciwy. Dzieje się coś, czego nie da się już zatrzymać. Którą drogę obierze Wynter? Czy tą łatwiejszą, podda się woli króla? A może postanowi walczyć o dobro swojego ukochanego królestwa?

    Prawdziwi bohaterowie
    Do największych zalet tej powieści zaliczam bardzo żywe postaci. Są one trójwymiarowe, mające swoje słabości, wady i lęki. Ale także kochające swoich bliskich, gotowe walczyć o nich i o to, w co wierzą. Nie sposób było nie przejmować się ich losem, modlić się, by spotkało je coś dobrego. Wynter, Christopher, Razi i Lorcan – to niesamowici bohaterowie, którzy na długo zapadną mi w pamięć.

    Realia
    Akcja powieści toczy się w magicznym średniowieczu w Europie (w książce jest mapka wszystko ładnie przedstawiająca). Realizm przeplata się z fantastycznymi wątkami, co nadaje powieści mrocznego klimatu i prawdziwości. Nie brakuje przerażających scen czy opisów ukazujących, jaki świat był za czasów niby szlachetnych rycerzy. Obecny jest również język stylizowany na starodawny, co bardzo mi się podobało.
    Czasem miałam wrażenie, że rzeczywiście mogło istnieć takie królestwo z takim królem i z taką powracającą do niego Wynter.

    Część druga
    Po przeczytaniu opisu kontynuacji czuję, że będzie ona jeszcze lepsza od pierwszego tomu. Zapowiada się dużo akcji poza dworem zatruwającym serca bohaterom, a więcej w lasach... Na razie mam wrażenie, że przeczytałam dopiero wstęp do prawdziwej historii i czuję niedosyt. Nie mogę się doczekać, kiedy będzie mi dane poznać dalsze losy bohaterów.

    Grono odbiorców
    Wydaje mi się, że powieść trafi do szerokiego grona odbiorców. Spodoba się i dziewczynom i chłopakom i tym, którzy mają naście lat i tym mającym już zdecydowanie więcej za sobą. Wystarczy lubić fantastykę i dobre powieści.

    Warto
    Bez żadnych wątpliwości polecam tę powieść czytelnikom szukającym zawiłej fabuły, realistycznych bohaterów i ciekawych przygód. Od Zatrutego tronu nie da się oderwać. Idealna lektura jeśli cały dzień spędziło się na rzeczach przyziemnych (szkoła, praca etc.) i szuka się oderwania i drogi do magicznej krainy. Powieść Celine Kiernan zaprowadzi Was głęboko w trzewia wyjątkowego świata.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat za możliwość rozmawiania z kotami, widzenia duchów i przebywania w magicznym królestwie.



    Trylogia Moorehawke
    1. Zatruty tron
    2. Królestwo cieni
    3. Zbuntowany książę

    poniedziałek, 3 września 2012

    "Ty, ja i fejs" - Jay Asher & Carolyn Mackler

  • Wydawnictwo Rebis
  • Powieść w jednym tomie 
  • Rok wydania: 2012 
  • Ilość stron: 356
  • Cena: 33.90 zł








  • Władza Fejsa

    Facebook
    W roku 2012 facebook jest chyba najbardziej popularnym portalem społecznościowym. Większość osób posiada konto i regularnie na nie zagląda. Aż trudno sobie wyobrazić, że kiedyś facebook nie istniał. A co by było gdyby dwójka nastolatków weszła na tę stronę i zobaczyła swoje przyszłe konta? Dowiedziała się, czy za piętnaście lat będą szczęśliwi czy pokonani przez los?

    Fabuła
    Relacja Emmy i Josha zepsuła się tego feralnego listopadowego dnia. Chłopak zrobił wtedy coś, co położyło się cieniem na ich długoletniej przyjaźni. Cała swoboda uleciała, przestali się ze sobą tak często widywać, odwiedzać się w swoich domach. Aż po kilku miesiącach stało się coś, co na nowo ich zbliżyło. Przez Josha Emma poznała facebooka, stronę, która jeszcze nie istnieje (akcja toczy się w roku 1996). Dzięki temu mają oni wgląd w przyszłość. Dowiadują się, z kim wezmą ślub, gdzie będą mieszkać, jaką będą mieli pracę. I zaczynają rozumieć, że wszystko, co zrobią teraz, będzie miało wpływ na ich przyszłość. Czy fejs i jego urok na nowo połączy dwójkę przyjaciół? A może okaże się źródłem nieszczęść? Czy aby na pewno dobrze jest znać swoją przyszłość?

    Narracja
    Rozdziały na zmianę są pisane to z perspektywy Emmy, to z Josha. Dzięki temu mamy wgląd w myśli i uczucia obojga. Wiemy, jaki wpływ ma na nich aktualna sytuacja. Widzimy, jak bardzo się różnią, a także, jak bardzo są do siebie podobni. Uważam, że taka narracja to strzał w dziesiątkę :)

    Przesłanie
    Książka pokazuje przede wszystkim, jak ważna jest teraźniejszość. Czasem trzeba skupić się na chwili obecnej, a nie myśleć o konsekwencjach naszych czynów, o tym, jaki mają wpływ na przyszłość. Życie składa się z krótkich chwil i trzeba cieszyć się każdą z nich. Ty, ja i fejs nauczyło mnie odczuwać radość z każdej aktualnej i niepowtarzalnej sekundy.

    Tytuł
    Polski tytuł różni się dość drastycznie od tego angielskiego: The Future of Us. Muszę przyznać, że podoba mi się on znacznie bardziej niż Ty, ja i fejs. Jest bardziej poetycki i pasujący do treści. Jednak nasz polski tytuł pokazuje, że facebook ma pewną moc, władzę. Który tytuł podoba się Wam bardziej?

    Zachęta
    Ty, ja i fejs to opowieść, która z łatwością wciąga czytelnika, a jej lektura to czysta przyjemność. Do tego zawiera pewne pouczenie, mądrość. Wydaje mi się, że nie potrzeba niczego więcej, by uznać tę książkę za wartościową i wartą przeczytania. Zachęcam Was do wejrzenia w przyszłość wraz z Emmą i Joshem.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis za możliwość cieszenia się teraźniejszością.



    Jay Asher jest autorem Trzynastu powodów, książki, która bardzo mi się podobała. Tutaj LINK do mojej recenzji.

    Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwą jasnością uświadamia sobie, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości... 
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...