Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Rebis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Rebis. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 listopada 2012

"Złotousta Diablica" - Jaye Wells


  • Wydawnictwo Rebis
  • Cykl o Sabinie Kane #4
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 441
  • Cena: 37.90 zł  







  • Wszystko się komplikuje

    To już czwarty tom przygód Sabiny, Giguhla i Adama. Wydawać się mogło, że los wreszcie się do nich uśmiecha, przykre epizody przeszłości zostają za nimi, a ich przyszłość przedstawia się w kolorowych barwach. Nic bardziej mylnego! Sabina wydaje się nie być stworzona do odczuwania spokoju i bezpieczeństwa, a w życiu wciąż przychodzi jej walczyć o bliskich. Czy i tym razem uda się jej wyjść zwycięsko z bagien, w które wpadła?

    Sabina przez przypadek staje się świadkiem miejsca zbrodni. Ktoś w bardzo okrutny sposób zabił śmiertelnika. Ale przecież w Nowym Jorku takie rzeczy się zdarzają. Sytuacja się komplikuje, gdy w klubie znajduje się ciało maga. Jego śmierć jest wiadomością. W mieście grasuje morderca. Kto będzie jego następną ofiarą? Czego chce? Jego obecność i poczynania mogą zagrozić dążeniom do pokoju magów i wampirów. Czy to nie dziwny zbieg okoliczność, że w momencie gdy dwie rasy po stuleciach wojny dążą do podpisania pokoju, zaczynają ginąć niewinne istoty? Sabina wraz ze swoimi przyjaciółmi dostaje zadanie rozwiązania tej zagadki. Ale czy śmierć mordercy wystarczy? Czy potem wszystko zacznie się wreszcie układać? Mogłoby się wydawać, że tak, ale przecież mówimy o Sabinie Kane, którą kłopoty dościgną zawsze i wszędzie.

    Czwarta część była utrzymana na poziomie poprzednich. Ani nie była lepsza ani gorsza. Jak zwykle z zapartym tchem śledziło się losy Sabiny, Adama i Giguhla i samemu próbowało się rozwiązać tajemnicę zabójstw. Zdecydowaną zaletą tego tomu jest jego nieprzewidywalność. Połowy zdarzeń w ogóle się nie spodziewałam. W życiu nie przyszłoby mi do głowy, że autorka uśmierci kogoś – chcecie wiedzieć kogo? Koniecznie przeczytajcie! Złotousta diablica roi się od niespodzianek i zwrotów akcji, które sprawiają, że czytelnik nie może się oderwać.

    Ten cykl może nie należy do grona tych najlepszych, ale zawsze z wielką przyjemnością zagłębiam się w życie Sabiny, pozwalam się porwać jej problemom i zapominam o swoim świecie i stosie rzeczy do zrobienia. Jeśli szukacie mocnych wrażeń, wciągającej lektury i twardej, bezwzględnej bohaterki, to koniecznie przeczytajcie tę serię :).

    Tak jak już wspominałam w recenzji tomu poprzedniego, przygody Sabiny przypominają mi historię Cat z Nocnej Łowczyni i Riley z serii Zew Nocy. Dlatego wszystkich lubujących się w tych cyklach zachęcam do zapoznania się z panną Kane.

    Złotousta diablica zdecydowanie mi się podobała, czytało się ją szybko, a oddech nieraz uwiązł mi w gardle. Fani owej serii nie mogą odpuścić sobie tomu czwartego, a jeśli ktoś nie zna jeszcze Sabiny, może skusi się na część pierwszą?

    Ocena: 8/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis za możliwość przeczytania Złotoustej Diablicy.



    Cykl o Sabinie Kane:
    1. Rudowłosa - RECENZJA
    2. Mag w czerni - RECENZJA
    3. Zielonooki demon - RECENZJA
    4. Złotousta diablica ←
    5. Blue - Blooded Vamp


    poniedziałek, 3 września 2012

    "Ty, ja i fejs" - Jay Asher & Carolyn Mackler

  • Wydawnictwo Rebis
  • Powieść w jednym tomie 
  • Rok wydania: 2012 
  • Ilość stron: 356
  • Cena: 33.90 zł








  • Władza Fejsa

    Facebook
    W roku 2012 facebook jest chyba najbardziej popularnym portalem społecznościowym. Większość osób posiada konto i regularnie na nie zagląda. Aż trudno sobie wyobrazić, że kiedyś facebook nie istniał. A co by było gdyby dwójka nastolatków weszła na tę stronę i zobaczyła swoje przyszłe konta? Dowiedziała się, czy za piętnaście lat będą szczęśliwi czy pokonani przez los?

    Fabuła
    Relacja Emmy i Josha zepsuła się tego feralnego listopadowego dnia. Chłopak zrobił wtedy coś, co położyło się cieniem na ich długoletniej przyjaźni. Cała swoboda uleciała, przestali się ze sobą tak często widywać, odwiedzać się w swoich domach. Aż po kilku miesiącach stało się coś, co na nowo ich zbliżyło. Przez Josha Emma poznała facebooka, stronę, która jeszcze nie istnieje (akcja toczy się w roku 1996). Dzięki temu mają oni wgląd w przyszłość. Dowiadują się, z kim wezmą ślub, gdzie będą mieszkać, jaką będą mieli pracę. I zaczynają rozumieć, że wszystko, co zrobią teraz, będzie miało wpływ na ich przyszłość. Czy fejs i jego urok na nowo połączy dwójkę przyjaciół? A może okaże się źródłem nieszczęść? Czy aby na pewno dobrze jest znać swoją przyszłość?

    Narracja
    Rozdziały na zmianę są pisane to z perspektywy Emmy, to z Josha. Dzięki temu mamy wgląd w myśli i uczucia obojga. Wiemy, jaki wpływ ma na nich aktualna sytuacja. Widzimy, jak bardzo się różnią, a także, jak bardzo są do siebie podobni. Uważam, że taka narracja to strzał w dziesiątkę :)

    Przesłanie
    Książka pokazuje przede wszystkim, jak ważna jest teraźniejszość. Czasem trzeba skupić się na chwili obecnej, a nie myśleć o konsekwencjach naszych czynów, o tym, jaki mają wpływ na przyszłość. Życie składa się z krótkich chwil i trzeba cieszyć się każdą z nich. Ty, ja i fejs nauczyło mnie odczuwać radość z każdej aktualnej i niepowtarzalnej sekundy.

    Tytuł
    Polski tytuł różni się dość drastycznie od tego angielskiego: The Future of Us. Muszę przyznać, że podoba mi się on znacznie bardziej niż Ty, ja i fejs. Jest bardziej poetycki i pasujący do treści. Jednak nasz polski tytuł pokazuje, że facebook ma pewną moc, władzę. Który tytuł podoba się Wam bardziej?

    Zachęta
    Ty, ja i fejs to opowieść, która z łatwością wciąga czytelnika, a jej lektura to czysta przyjemność. Do tego zawiera pewne pouczenie, mądrość. Wydaje mi się, że nie potrzeba niczego więcej, by uznać tę książkę za wartościową i wartą przeczytania. Zachęcam Was do wejrzenia w przyszłość wraz z Emmą i Joshem.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis za możliwość cieszenia się teraźniejszością.



    Jay Asher jest autorem Trzynastu powodów, książki, która bardzo mi się podobała. Tutaj LINK do mojej recenzji.

    Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwą jasnością uświadamia sobie, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości... 

    niedziela, 10 czerwca 2012

    "Zielonooki demon" - Jaye Wells

    Tytuł: "Zielonooki demon""
    Autor: Jaye Wells
    Wydawnictwo Rebis
    Cykl o Sabinie Kane #3
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 393
    Cena: 35.90 zł







    Stać! Ręce do góry!

    Niecały rok temu czytałam Rudowłosą i Maga w czerni, pierwsze tomy cyklu o Sabinie Kane. Pamiętam, że zrobiły one na mnie wrażenie i zostały w mojej głowie na długo po skończeniu lektury. Trochę musiałam czekać na kontynuację, więc emocje opadły, zapomniałam niektórych wydarzeń z dwóch pierwszych części, ale mimo to bardzo ucieszyłam się, gdy w moje ręce trafił tom trzeci przygód Sabiny. Niezwłocznie zabrałam się za lczytanie i z wypiekami na twarzy dotarłam na ostatnią stronicę. Jedno zdanie podsumowujące tę lekturę? Było gorąco!

    Sabina zrobi wszystko, by odnaleźć swoją siostrę bliźniaczkę, Maisie, która została uprowadzona przez żądną władzy babkę bohaterki, Lawinię. Wyrusza na misję ratunkową, posiadając niewiele wskazówek dotyczących pobytu uprowadzonej siostry. Za towarzyszów i pomocników ma nekromantę, Adama, demona Giguhla, jej drużynę, gotową wraz z nią stawić czoła największym niebezpieczeństwom. Okazuje się, że walka toczy się o większą stawkę niż życie Maisie. Lawinia pragnie wezwać Kaina, ojca wszystkich wampirów i wywołać wojnę między rasami. Sabina poznaje dwójkę ciekawych postaci, którzy postanawiają jej pomóc: Zenobię, uwielbiającą zabawy z wudu i zabawnego wróża, który zdaje się mieć dwie osobowości. Czy jedna dziewczyna jest w stanie zapobiec wielkiej katastrofie? Owszem, ta ma szanse, gdyż nie zna ona słowa przegrana. Sabina pozbędzie się każdego, kto stanie na jej drodze, więc dobrze Wam radzę, nie sprzymierzajcie się z wrogiem, bo szybko możecie skończyć martwi.

    Akcja dzieje się w świecie pełnym paranormalnych istot: wilkołaków, wampirów, wróżów, magów. W tle przewijają się wątki i mitologiczne, i biblijne. Autorka zmieszała wiele ciekawych tematów, wywołujących uśmiech bohaterów i szczyptę poczucia humoru, i wyszła jej naprawdę porywająca historia.

    Cykl o Sabinie Kane polecam fanom Nocnej Łowczyni Jeaniene Frost. W obu tych seriach występuje twarda bohaterka, przyzwyczajona do zabijania i brudnej roboty, ale mająca problem z okazywaniem uczuć. I Cat, i Sabina zawsze mają ciętą uwagę na podorędziu i wielkie pokłady odwagi. Jeśli ktoś lubi zaczytywać się w Nocnej Łowczyni, to koniecznie powinien sięgnąć po cykl przygód Sabiny. Polecam go również fanom takich serii jak: sukub - Richelle Mead, Zew Nocy – Keri Arthur, bo i między tymi historiami można dopatrzyć się wielu podobieństw.

    Czy mi się podobało? Tak, zdecydowanie tak. Spodziewałam się troszkę więcej po tej powieści, ale mimo to odebrałam powieść bardzo pozytywnie. Akcja pędzi nieprzerwanie, czasem aż trudno wziąć oddech. Cały czas coś się dzieje, a tu walka, a tu knucie intrygi, a tu szalona ucieczka. Przy lekturze nie sposób się nudzić. Na pewno z wielką przyjemnością zapoznam się z tomem czwartym. Cóż jeszcze mogę powiedzieć niż to, że gorąco zachęcam fanów paranormalnych historii z ostrą bohaterką do zapoznania się z tym cyklem?

    Ocena: 8.5/10

    Za możliwość walki u boku Sabiny dziękuję Wydawnictwu Rebis.



    Cykl o Sabinie Kane:
    1. Rudowłosa RECENZJA
    2. Mag w czerni RECENZJA
    3. Zielonooki demon ←

    czwartek, 12 kwietnia 2012

    "Trzynaście powodów" - Jay Asher

    Tytuł: "Trzynaście powodów"
    Autor: Jay Asher
    Wydawnictwo Rebis
    Rok wydania: 2009
    Ilość stron: 271
    Cena: 29,90 zł








    „Tak naprawdę do nas należy jedynie... teraz.”*

    Czy słuchacie jeszcze taśm magnetofonowych? Tych przedmiotów, które już dawno temu wyszły z użycia? Pewnie rzadko. A to właśnie one odgrywają kluczową rolę w powieści Trzynaście powodów napisanej przez Jaya Ashera. To, co jest na tych kasetach, ma moc zmieniania ludzi. Ci, którzy wysłuchali taśm Hannah, już nigdy nie będą tacy sami. Czy jesteście gotowi dowiedzieć się, jaki sekret skrywają?

    Hannah Baker, licealistka, dwa tygodnie temu popełniła samobójstwo. Pewnego dnia po prostu nie przyszła do szkoły. Nagle zniknęła. Clay Jensen, znał tę dziewczynę, nawet trochę się w niej podkochiwał. Pewnego dnia, gdy chłopak wracał do domu, znalazł na swoim ganku dziwną przesyłkę bez adresu zwrotnego. Zaintrygowany wniósł ją do domu, nie wiedział, że zmieni ona jego życie. W środku znajdowały się kasety do słuchania. Okazało się, że to Hannah nagrała je przed śmiercią, po to, by wyjawić powody swojego samobójstwa. A było ich trzynaście. Dlaczego Clay dostał tę przesyłkę? Bo jest jednym z tych powodów. Razem z chłopakiem chodzimy po mieście, obserwujemy miejsca, które opisuje Hannah i słuchamy jej głosu, który wyjawia nam straszliwą prawdę, opisuje ból dziewczyny. Dowiadujemy się, że ludzie nie są tacy, jak na pozór nam się wydaje. Poznajemy trzynaście powodów, które popchnęły młodą dziewczynę do tak radykalnego czynu.

    Tragedia, która spotkała Hannah wyciska z naszych oczu łzy, wydziera z gardła krzyk: nie rób tego, będzie lepiej! Ale na to nie mamy wpływu. Jesteśmy biernymi obserwatorami, tak samo jak Clay. Jedyne co możemy zrobić, to wysłuchać wraz z nim kaset do końca. Spełnić ostatnią prośbę Hannah.

    Powieść wstrząsnęła mną, zmusiła do zastanowienia się. Znacie efekt śnieżnej kuli? Jedno małe, z pozoru niemające znaczenia wydarzenie, zapoczątkowuje szereg innych, które mogą doprowadzić do tragedii. To właśnie spotkało Hannah. Wszystko, co robimy, ma znaczenie. Wszystko. A przeszłości nie da się zmienić. Lepiej bądźmy ostrożni.

    Historia napisana przez Jaya Ashera nie należy do łatwych. Oddziałuje na emocje czytelnika, wywołuje smutek, nostalgię, poczucie bezradności. Nie pozwala wyrwać się spod swojego uroku przez bardzo długi czas, na zawsze pozostawiając ślad w duszy czytającego. Czy jesteście gotowi na tę tragiczną opowieść?

    Kolejny niezwykły utwór, który trafia do grona moich ulubionych. Ta powieść jest prosta, ale skomplikowana, przepiękna, ale okrutna, refleksyjna, ale łamiąca serce. Jedyna w swoim rodzaju. Warto zapoznać się z książka Jaya Ashera, może i Was zmieni, tak jak zmieniła Claya. Może ukaże Wam pewne prawdy życiowe, których nie znaliście. Mnie zmieniła i nauczyła czegoś. Co odnajdziecie na kartach tej powieści? Sami się przekonajcie.

    Ocena: 10/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis za możliwość poznania trzynastu powodów. 



    *cytat z książki str. 198

    sobota, 3 grudnia 2011

    "Dom Jedwabny" - Anthony Horowitz



    Sherlock Holmes powraca, na nowo zadziwiając wszystkich swoim talentem do rozwiązywania najdziwniejszych zagadek.

    Sherlock Holmes, niesamowity detektyw o niesamowitej przenikliwości i inteligencji. Przyznaję się bez bicia, że nigdy wcześniej nie czytałam nic o tej, jakże znanej, osobistości. Nie miałam ku temu okazji i sposobności. Tak więc „Dom Jedwabny” autorstwa Anthony'ego Horowitza to moje pierwsze spotkanie z Holmesem, ale już teraz mogę Was zapewnić, że nie ostatnie. Mam zamiar w najbliższej przyszłości sięgnąć po dzieła Arthura Conan Doyle'a i poznać wcześniejsze przygody tego detektywa.

    Wszystko zaczyna się, gdy obcy mężczyzna przekracza próg mieszkania przy Baker Street 221B i prosi Sherlocka Holmesa o pomoc. Ów człowiek podejrzewa, że ktoś go śledzi, czuje się zagrożony i liczy, że sprytny detektyw rozwiąże tę sprawę. Nie mija dużo czasu i okazuje się, że sprawca zaniepokojenia klienta Holmesa został zamordowany. Można by podejrzewać, że to koniec całego zamieszania. Nic bardziej mylnego. Detektyw odkrywa kolejną, powiązaną z pierwszą, intrygę, tym razem na większą skalę, w którą są zaangażowane największe osobistości ówczesnego Londynu. W pewien sposób Sherlock zajmuje się naraz dwoma sprawami, rozwiązanie każdej z nich zaszokuje czytelnika, ale także sprawi, że walnie się w czoło i spyta sam siebie: „dlaczego ja na to nie wpadłem?” Nieodłącznie asystuje detektywowi jego wierny towarzysz, doktor Watson, który odwiedziwszy go zaledwie na krótki czas, nie spodziewał się, że jego życie tyle razy stanie pod znakiem zapytania. A czym jest ów tytułowy Dom Jedwabny? Zdradzę tylko tyle, że to miejsce tak bardzo przesiąknięte złem i zepsuciem, że aż ciarki przechodzą.

    Dla mnie największą i chyba jedyną taką prawdziwą wadą powieści „Dom Jedwabny” były przydługie opisy, które wstrzymywały akcję. Na przykład właśnie działo się coś niezmiernie ważnego, a tu opis pokoju czy przyrody. Kojarzyło mi się to trochę z Sienkiewiczowskimi opisami. Niektórzy na pewno uwielbiają, gdy dzięki precyzyjności autora, mogą sobie wszystko dokładnie, z każdym szczegółem, wyobrazić i dla tych odbiorców, krytykowany przeze mnie aspekt stanie się zaletą powieści. Ale mnie te opisy nużyły.

    Jak już wspominałam, to była moja pierwsza styczność z „książkowym Sherlockiem”, więc nie mogę porównać tej powieści z wcześniejszymi dziełami o tym detektywie. Nie wiem, czy Anthony Horowitz sprostał zadaniu i oddał klimat, który panował w dziełach Arthura Conan Doyle'a, ani czy w odpowiedni sposób opisał samego Holmes, jak i Watsona, ani czy dobrze ukazał sposób, w jaki rozwiązywane były zagadki, intrygi. Tego stwierdzić nie mogę. Ale mogę zapewnić, że lektura „Domu Jedwabnego” była czystą przyjemnością, potrafiącą wzbudzić dreszczyk emocji w czytelniku. Z napięciem czekałam na wielki finał i rozwiązanie zagadki, bo niestety samej nie udało mi się wydedukować kto, co zrobił i dlaczego. Jestem pewna, że dzieło Horowitza jest prawdziwie dobrą powieścią, która przemówi do wielu czytelników i myślę, że usatysfakcjonuje tych, którzy od dawien dawna zaczytują się w przygodach sławnego detektywa.

    Połknęłam tę powieść w zaledwie jeden dzień, nie byłam w stanie robić nic, dopóki nie dotarłam na ostatnie stronice „Domu Jedwabnego”, musiałam jak najszybciej poznać rozwiązanie tej zagadki.
    Przekonajcie się sami, czy i Wy odnajdziecie drogę na Baker Street 221B i na krótki czas zamieszkacie pod jednym dachem z Holmesem i jego przyjacielem Watsonem.

    Ocena: 9/10

    Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Rebis, za co jestem bardzo wdzięczna.


    czwartek, 18 sierpnia 2011

    "Mag w czerni" - Jaye Wells




    Kłopoty zawsze znajdują Sabinę Kane

    Po skończeniu „Rudowłosej” niezwłocznie sięgnęłam po „Maga w czerni”. Chciałam więcej Sabiny, jej dziwacznych przyjaciół i ciekawych, poplątanych przygód. Autorka znowu oczarowała mnie podczas lektury, a także ponownie zabrała w magiczny świat. Od razu mogę powiedzieć, że druga część jest jeszcze lepsza niż pierwsza!

    Akcja powieści rozpoczyna się kilka dni po zakończeniu się fabuły „Rudowłosej”. Sabina wraz z Adamem wyrusza w podróż, by dostać się do swojej rodziny od strony magów, którzy bardzo pragną ją poznać. Oczywiście nie obywa się bez przygód. Podczas drogi napada na nich kilku wampirów, na szczęście i bohaterka i Adam uchodzą z życiem. Na miejscu, na ziemiach magów, okazuje się, że ktoś próbuje zabić Sabinę i kilkakrotnie prawie mu się to udaje. Dziewczyna musi mocno na siebie uważać. Do tego ciągle grozi wojna między magami a wampirami, która na pewno dobrze się nie skończy. Czy Sabina połapie się, czemu ciągle grozi jej niebezpieczeństwo? Czego wszyscy od niej chcą? Czy przeżyje?

    W drugiej części zostają „starzy” bohaterowie, ale także pojawia się wiele nowych, interesujących, mrocznych postaci, które można polubić albo znienawidzić. Między magiem, który występował już w „Rudowłosej” a Sabiną zaczyna rodzić się uczucie, co mnie zdecydowanie cieszy. Uwielbiam książki z wątkami miłosnymi, więc zapewniam Was, że tu on także występuje.

    Ten cykl został porównany z pisarstwem Richelle Mead, o ile w pierwszej części nie udało mi się znaleźć większego podobieństwa, to tu je odczułam. Nie chodzi mi o żadne konkretne momenty, bohaterów czy intrygi, ale o to, jak ja się czułam podczas czytania. Zostałam po prostu wchłonięta, tak samo jak podczas lektury „Akademii Wampirów”, obie autorki potrafią stworzyć świat porywający od pierwszej strony.

    Polecam tę powieść fanom paranormalnych historii, którzy nadal je lubią, ale szukają czegoś więcej niż miłosnej bajeczki. Bo tu na pewno znajdziecie zaskakujące zwroty akcji, super intrygi, które są niczym pajęcza sieć tylko czekająca na złapanie Sabiny. Ja świetnie bawiłam się podczas czytania, nie raz na moją twarz wypływał uśmiech spowodowany zabawnymi wypowiedziami koto-demona. A teraz marsz do księgarni :) Zacznijcie swoją przygodę z Sabiną!

    Ocena: 9/10

    Za książkę jestem bardzo wdzięczna Wydawnictwu Rebis.



    Przygodę z Sabiną radzę zacząć od czytania pierwszej części noszącej tytuł „Rudowłosa”.
    A tu link do mojej recenzji.

    wtorek, 16 sierpnia 2011

    "Rudowłosa" - Jaye Wells




    Nieposkromiona dziewczyna + niebezpieczna misja pełna ukrytych intryg = wielki kryzys

    W „Rudowłosej” mamy ten specjalny rodzaj bohaterki, który tak lubię. Twarda, bezwzględna, niebezpieczna i drażliwa. Takimi cechami można opisać Sabinę Kane. Ze względu na nią sięgnęłam po tę powieść. A skoro „Rudowłosa” została porównana do powieści Richelle Mead (jednej z moich ulubionych pisarek), musiała coś w sobie mieć. Więc czemu jej nie przeczytać?

    W świecie stworzonym przez Jaye Wells żyje wiele ras i ciekawych stworzeń. Autorka nie ograniczyła się tylko do jednych paranormalnych istot. Mamy wampiry, magów zwanych nekromantami, nimfy, demony, które wcale nie są demoniczne. Ich udział sprawia, że historia tryska poczuciem humoru i przeróżnymi zwrotami akcji.

    Sabina Kane to wampir i mag w jednym, co samo w sobie wydaje się niemożliwe, nienaturalne i obrzydliwe. Babcia Lawinia, która cały czas wytyka jej mieszaną krew, wychowała ją na wampirzą zabójczynię gardzącą innymi rasami. Gdy surowa opiekunka kazała bohaterce zabić przyjaciela, Davida, bo podobno zdradził swoich przełożonych, nie zawahała się. Z wielkim oddaniem wypełniła powierzone jej zadanie. A zaraz potem czekało na nią następne. Miała dostać się w szeregi wroga, tam poznać jego plany i słabości, a potem go zabić. Jednak zadanie okazuje się bardziej skomplikowane niż można by przypuszczać, gdyż zagraża ono bardzo niestabilnemu pokojowi między magami i wampirami. Sabina próbuje rozeznać, o co tak naprawdę chodzi, kto jest po jej stronie i komu może ufać. Podczas przygód poznaje kilku przyjaciół: maga, który wydaje się wiedzieć coś o jej rodzinie, coś, o czym ona nie miała pojęcia, zwariowaną nimfę i zabawnego kota-demona. Odkrywa także swoją nową moc i prawdę o swoim pochodzeniu. Do czego to doprowadzi? Czy jej babcia czegoś przed nią nie ukrywa? Co wybierze bohaterka? Po której stronie stanie?

    „Rudowłosa” została napisana z pomysłem i wielką dozą poczucia humoru. Jednak znajdą się także smutne momenty, potrafiące wzruszyć czytelnika. Przez powieść przewijają się najróżniejsze postacie. Pojawiają się także ciekawe wątki zaczerpnięte z mitów i Biblii, które zaciekawią każdego..

    Jakbym miała do jakiejś innej książki porównać przygody Sabiny to zdecydowanie byłyby to powieści z cyklu „Zew nocy” autorstwa Keri Atrhur, więc fanom jej twórczości polecam „Rudowłosą”. Co je łączy? Twarda bohaterka, która jest córką przedstawicieli dwóch ras, super intryga i równie lekki i przyjemny styl pisania.

    Jak można oprzeć się sile przyciągania świata, w którym przyszło żyć Sabinie? Może nie jest idealny, nie akceptuje mieszańców, potrafi być brutalny, ale zawiera wielkie ilości magii, brakującej mi w naszym szarym, spokojnym, zwykłym świecie. Nie ma mowy o nudzie podczas lektury. Co chwilę coś się dzieje, a to pojawia się znienacka demon, a to ktoś próbuje cię zabić. Debiut Jaye Wells nie zawiódł mnie, za to porwał w sieć pełną intryg. Z wielką ochotą zabieram się za drugą część przygód Sabiny Kane!

    Ocena: 8.5/10

    Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Rebis, za co serdecznie dziękuję.


    Została już także wydana druga część przygód Sabiny pod tytułem „Mag w czerni”. Spodziewajcie się wkrótce recenzji. A tak się prezentuje:

    Sabina Kane nie jest w najlepszych stosunkach z rodziną. Babka, przywódczyni rasy wampirów, pragnie jej śmierci. Kiedy przybywa do Nowego Jorku, by poznać krewnych ze strony ojca (maga), spotyka ją rozczarowanie - wszyscy ją uważają za wybrankę, która zjednoczy mroczne rasy. Tymczasem na jej drodze stają demony, wilkołaki i dawny partner...

    sobota, 16 lipca 2011

    Na psa urok - Kevin Hearne


    „Powieść pełna uroku.”

    „Na psa urok” to książka napisana przez Kevina Hearne. Rozpoczyna ona „Kroniki Żelaznego Druida”. Moje oczy przykuła ładna okładka, opis wydał mi się ciekawy i dziwny. Dlatego czym prędzej rozpoczęłam moją przygodę z Atticusem O'Sullivanem, bohaterem tej serii i od razu mówię, że nie mogłam się oderwać!

    Atticus żyje już dwadzieścia jeden wieków, szmat czasu, ale na szczęście po jego wyglądzie tego nie widać. Jest on druidem, trzeba przyznać, że jednym z najlepszych. Dawno, dawno temu zadarł z jednym z bogów, który nazywa się Aenghus Óg. Od tamtego czasu pragnie on dopaść naszego bohatera i zdobyć coś, co jego zdaniem należy do niego: magiczny miecz o znaczącej nazwie Fragarach - Prawdomówny. Przysyła on wiele stworów, które druid bez problemu wykańcza. Wkraczamy do akcji właśnie w momencie, gdy kolejne istoty owego boga wpadły na trop Atticusa i zaatakowały go. Chwilę potem odwiedza go bogini Morrigan, z którą jest w miarę przyjaznych stosunkach, o ile tak to można nazwać. Ostrzega go przed wielkim niebezpieczeństwem, Aenghus po tylu latach sam się pofatyguje, by zgładzić znienawidzonego druida. Ale bagno. Atticus wytargowuje u Morrigan nieśmiertelność, nie znaczy to, że nic go nie może zabić, ale jeśli będzie odpowiednio uważał, to nigdy nie zginie. Tylko jak przeżyć starcie z tak potężnym bogiem? Co będzie dalej, co jeszcze go czeka? Atticus staje się pionkiem kilku bogów, a każdy z nich pragnie czegoś innego, czy bohater odnajdzie się wśród tych sprzeczności?

    W książce roi się aż od niesamowitych istot. Mamy wielu bogów, którzy naprawdę żyją, prawnika wampira i jego współpracownika wilkołaka, który dowodzi miejscową watahą, tajemniczą barmankę o dwóch osobowościach, inteligentnego, potrafiącego porozumiewać się z Atticusem wilczarza irlandzkiego, cwane polskie wiedźmy, nie dające się rozgryźć i wiele innych niecodziennych stworzeń. To wybuchowa mieszanka, połączenie mitów, legend i bajek odświeżonych przez nowe pomysły autora.

    Powieść napisana z poczuciem humoru, nie sposób nie roześmiać się przynajmniej kilka razy podczas czytania. Spotkanie z Atticusem to naprawdę świetna zabawa. A wrażenie, że to wszystko mogło się zdarzyć tylko umila czas spędzony z tą powieścią: autor posługuje się prawdziwymi nazwami miejsc, przywołuje znane postacie z naszej rzeczywistości, ma się wrażenie, że to wszystko mogło się zdarzyć. A ja lubię tak się czuć. Podobało mi się także, że w utworze występowały polskie wiedźmy, miło czytać o czymś, co pochodzi z naszego kraju :) Różnorodność postaci dopełnia dzieła i czyni je oryginalnym.

    Książkę polecam KAŻDEMU, począwszy od fanów fantastyki aż po tych, którzy wcale nie lubią czytać. Kevin Hearne miał świetny pomysł i bardzo dobrze go wykorzystał, ja byłam zachwycona wszystkim, co znalazłam na kartach tej powieści. Niczego mi nie brakowało podczas lektury i świetnie się bawiłam. Nie mogę doczekać się kolejnych przygód Atticusa, druga część nosi tytuł „Raz wiedźmie śmierć”, liczę, że będzie równie dobra, co pierwszy tom tej serii.

    Ocena: 9/10

    Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Rebis, za co jestem bardzo wdzięczna. 

     

    niedziela, 3 lipca 2011

    Blondynka - Joyce Carol Oates

    „Prawda była taka, że nigdy nie spojrzałeś już na nikogo więcej, jeśli mogłeś patrzeć na Monroe.”

    Dużo osób od dzieciństwa marzy o sławie, dlatego większość na pytanie, kim chce być w przyszłości, odpowie, że aktorem, piosenkarzem, sportowcem. Chyba nikt nie powie, iż pragnie pracy sprzątacza, robotnika. Jednak kariera, a ostatecznie wielka sława Marilyn Monroe wpędziły ją do grobu. Czy nie byłoby dla niej lepiej, gdyby robiła coś zwyczajnego? To pytanie zadałam sobie po skończeniu „Blondynki” Joyce Carol Oates i wcale nie jestem pewna odpowiedzi.

    Norma Jeane mieszka z babcią, gdyż jej matka, Gladys nie była w stanie podjąć się opieki nad nią. Jednak w szóste urodziny zabiera swoją córkę do siebie na wspólne świętowanie, to wtedy pokazuje jej zdjęcie ojca, który zawsze był wielką niewiadomą dla dziewczynki. Od tamtych urodzin mieszkają razem, niestety pewnego dnia coś się dzieje z Gladys, trafia do szpitala, a Norma do domu dziecka. Tam próbuje przetrwać, nie dać się zgnieść. Przychylna jej dyrektorka po jakimś czasie znajduje dla niej tymczasową rodzinę, która przez jakiś czas będzie kochać dziewczynę. I takie właśnie jest życie Normy, pełne zmian, które czasem wynikają z jej decyzji, a czasem nie. Po pierwszym małżeństwie staje się Marilyn Monroe, aktorką, o której każdy z nas słyszał. Jej przyjaciółka z sierocińca powiedziała: „Zawsze cię rozumiałam, Normo Jeane. Nigdy o tobie nie zapomniałam. Wiedziałam, że stałaś się Marilyn za nas wszystkie.”

    Kim była naprawdę Monroe, co przeżyła? Czy odnalazła swoje szczęście, będąc sławną? Tego Wam nie powiem, przeczytajcie sami.

    Od pierwszej strony wiedziałam, że Joyce Carol Oates ma wielki talent pisarski, zgrabnie i poetycko używa słów. Jej styl od razu przypadł mi do gustu i umilał czytanie tak ciężkiej (i dosłownie i w przenośni) książki, jaką jest „Blondynka”. Historia Marilyn Monroe, dziewczyny o wielu twarzach i wcieleniach jest tragiczna, niezwykła. Sama nie wiem, co mam myśleć po skończeniu tej powieści, na pewno jestem przytłoczona i pełna współczucia dla tej seksbomby XX wieku.

    Wcześniej nie interesowałam się jakoś szczególnie życiem Marilyn Monroe, więc cieszę się, że przeczytałam „Blondynkę” i dowiedziałam co nieco o niej. Jednak lektura tej powieści nie zawsze była przyjemna, czasem czułam znużenie i miałam dość, na pewno nie jest to idealna, lekka powieść na wakacje. Czy żałuję, że ją przeczytałam? Nie, za wiele ładnych cytatów w niej było :). Na przykład:

    „Geniusz aktora! Zaczerpnąć energii z niewypowiedzianej głębi duszy. Nie możemy cię pojąć. Nic dziwnego, że się ciebie boimy. Stoimy na odległym brzegu i z podziwem wyciągamy ku tobie ramiona.”
    „Tej nocy Marilyn była niesamowita, to fantastyczna artystka, nikt inny nie miałby dość odwagi, aby stanąć przed gromadą piętnastu tysięcy ludzi, wiedząc, że nie ma talentu.” (Marilyn zaśpiewała wtedy przed nimi „Happy birthday”.)

    Czy polecam tę lekturę? Trudno powiedzieć, mimo trudnych momentów, mnie się nawet podobała, ale nie była to łatwa przygoda czytelnicza, wręcz przeciwnie. Na pewno powieść zainteresuje fanów Marilyn, ale także osoby szukające kawałka dobrej literatury, bo to dzieło na pewno do takich należy.

    Mam problem z ocenieniem tej książki, gdyż podczas czytania, nie bawiłam się dobrze, było mi po prostu smutno. To poważna książka, inna od tych, po które zwykle sięgam. Dam jej 7.5/10

    „Nie ma wątpliwości, Monroe była jedyna w swoim rodzaju.”

    Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Rebis, za co serdecznie dziękuję.


    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...