Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Zielona Sowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Zielona Sowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 września 2012

"Królestwa Nashiry. Marzenie Talithy" - Licia Troisi



  • Wydawnictwo Zielona Sowa
  • Królestwa Nashiry #1
  • Ilość stron: 405
  • Cena: 34.90 zł
  • PREMIERA: PAŹDZIERNIK 2012







  • Walcząc o marzenia i przetrwanie

    Nie wiedziałam dokładnie, czego spodziewać się po najnowszej powieści Lici Troisi. Nie byłam pewna, co znajdę na kartach tej książki. Muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego niż otrzymałam.
    A co dostałam?
    Dziewczynę gotową do walki o swój świat, która nie ma zamiaru chylić czoła przed niczym ani nikim. I niewolnika, jej najlepszego przyjaciela, który pójdzie za nią wszędzie. Dla niej wypowie nawet wojnę całemu światu. Razem przemierzają Królestwa Wiosny, Lata, Jesieni i Zimy, są ścigani i poszukiwani, jednak nie poddają się. Przecież ktoś musi uratować świat.

    Talitha wychowała się w bogatej i wpływowej rodzinie. Za ojca mając tyrana, a za matkę bierną i z obojętnością obserwującą krzywdy innych kobietę. Jednak dzięki ukochanej siostrze, Labithcie i Saiphowi, jej niewolnikowi, radzi sobie i czuje się szczęśliwa. Marzy o znalezieniu się w Gwardii, dlatego od dawien dawna ćwiczy sztukę posługiwania się mieczem. Wszystko wydaje się dobrze układać, aż do dnia, w którym jej siostra zaczyna ciężko chorować. Ojciec zmusza Talithę do udania się do klasztoru i zastąpienia Labithy. Ze zrezygnowania ze wszystkich marzeń i pragnień. Jednak dziewczyna nie poddaje się łatwo i nie ma zamiaru pozwolić komuś decydować o swoim losie. A gdy dowiaduje się, jakie niebezpieczeństwo grozi jej światu, postanawia działać, za sprzymierzeńca mając jedynie niewolnika. Czy ta dwójka ma jakiekolwiek szanse w olbrzymim świecie? Przekonajcie się sami!

    Licia Troisi wymyśliła własny niepowtarzalny świat i to on stał się tłem przygód Talithy. Jestem pod wrażeniem pomysłowości autorki. Wszystkie szczegóły zostały starannie dopracowane i nie znalazłam żadnych pomyłek czy niedociągnięć. Mamy nazwy królestw, ras ludzi, magii i wielu innych rzeczy.
    Na początku miałam problem z odnalezieniem się w Nashirze, ale gdy już mi się udało, czytałam z wypiekami na twarzy, wciągnięta przez wir wydarzeń.

    Jedyną rzeczą, której mi zabrakło był jakiś wątek miłosny. Niestety żaden nie występował, ani nic nie wskazywało na to, że pojawi się w przyszłości. Uwielbiam, gdy ratowanie świata przeplata się z uczuciami bohaterów względem siebie. Liczę, że w następnym częściach autorka nas zaskoczy i poświęci chwilę na romans :)

    Powieść przede wszystkim polecam osobom uwielbiającym fantastykę i takie powieści jak „Eragon” czy „Gildia Magów”, no i oczywiście fanom autorki. Czyta się bardzo przyjemnie, miło było oderwać się od rzeczywistości. Z niepokojem obserwowałam, jakie okropności spotykały bohaterów, bałam się o nich. Nie żałuję ani chwili poświęconej na czytanie.
    Dlatego zachęcam Was do zapoznania się Marzeniem Talithy.

    Ocena: 8/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa za możliwość przemierzania Królestw Nashiry i przedpremierowego zapoznania się z książką.



    Licia Troisi jest również autorką takich serii jak:
    1. Kroniki Świata Wynurzonego
    2. Wojny Świata Wynurzonego
    3. Dziedziczka Smoka

    poniedziałek, 9 kwietnia 2012

    "Scarlett. Pocałunek demona" - Barbara Baraldi

    Tytuł: "Scarlett. Pocałunek demona"
    Autor: Barbara Baraldi
    Wydawnictwo Zielona Sowa
    Scarlett #2
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 335
    Cena: 24,90 zł







      „Druga połowa zaginionej gwiazdy"*

    Jakiś czas temu czytałam Scarlett, wyjątkową powieść, która porwała mnie w mroczną przygodę do Włoch. Spragniona kolejnych wrażeń sięgnęłam po drugą część, Pocałunek demona. Liczyłam, że i w tej części będę mogla zanurzyć się w niesamowitych oczach Mikaela, pośmiać się razem z przyjaciółmi Scarlett. I dostałam tę możliwość.

    Przez całe wakacje Scarlett usychała z tęsknoty za Mikaelem, swoim chłopaka. Musiał on wyjechać, by wypełnić swoje obowiązki. Nic więc dziwnego, że bohaterka cieszy się na myśl o nowym roku szkolnym i możliwości spotkania się z przyjaciółmi. Podczas imprezy kończącej wakacje na plaży zostaje znaleziona martwa dziewczyna. Scarlett szybko dowiaduje się, że została ona zabita przez potężnego demona. Teraz, gdy Mikaela nie ma, jedyną osobą mogącą pokonać zło, jest Vincent. Chłopak, który jednocześnie przeraża i fascynuje bohaterkę. Czy mają oni szansę pokonać demona? A może świat Scarlett na zawsze przestał już być bezpieczny?

    Pierwsza część podobała mi się znacznie bardziej i zrobiła na mnie zdecydowanie większe wrażenie niż Pocałunek demona. Z czego to wynikało? Przede wszystkim cała historia dopiero się rozpoczynała. Mogliśmy powoli wchodzić w świat Scarlett, poznawać Mikaela (którego mi zabrakło w drugim tomie).

    Jednak styl autorki nadal wydawał mi się niezwykły. Opisy były barwne, pełne metafor, oddziaływały na moją wyobraźnie z wielką siłą. W recenzji tomu pierwszego napisałam, że nawet jeśli autorka wypisywałaby bzdury, to język by i tak to wynagradzał. Tak jakbym to wykrakała. Dużo opisanych wydarzeń w kontynuacji wydała mi się dziwna, nie na miejscu. Odniosłam wrażenie, że niektóre przygody Scarlett były tylko po to, by coś się działo, bez konkretnego celu. Jednak styl, jakim zostały opisane sprawiał, że nie rzucało się to, tak w oczy i nadal z wielką przyjemnością oddawałam się lekturze.

    Jeszcze jedna kwestia, nie przypadła mi do gustu. Scarlett opisuje siebie jako zwykłą, niewyróżniająca się niczym szczególnie dziewczynę. Rozumiem, że może ona nie widzieć niektórych swoich zalet, nie dziwię się, że Mikael oddał jej swoje serce. Ale podczas lektury wydawało mi się, że większość chłopaków, którzy stają na drodze Scarlett, zakochuje się w niej. Jest ich dość dużo i dla mnie to lekka przesada. Tylu adoratorów dla przeciętnej dziewczyny?

    Mimo tych wad lektura Pocałunku demona była sporą przyjemnością. Troszkę się zawiodłam po świetnej części pierwszej, ale nie zmienia to faktu, że ani się obejrzałam, a pochłonęłam tę powieść, nie żałując poświęconego jej czasu. Myślę, że nie muszę zachęcać tych, którzy czytali część pierwszą, sami z niecierpliwością sięgną po kontynuację. A jeśli nie znacie jeszcze Scarlett, a przepadacie za paranormalnymi historiami, ciepłym klimatem Włoch i szukacie przyjemnej lektury, to może powinniście zapoznać się z twórczością Barbary Baraldi. Gorąco zachęcam.

    Ocena: 9/10 – piękno języka autorki przeważa nad wadami.

    Dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa za możliwość bycia przy Scarlett podczas jej przygody z demonem. 



    Scarlett:
    1. Scarlett - RECENZJA
    2. Pocałunek demona

    *cytat z książki, str. 321

    środa, 25 stycznia 2012

    "Scarlett" - Barbara Baraldi


    „Miłość to nie musieć nigdy mówić boję się”*

    Kolejny paranormal. Kolejna miłosna historia. Od razu nasuwa się pytanie, czy w naszym świecie jest jeszcze miejsce na oryginalność? Czy jest jakakolwiek możliwość, że ta książka pokaże nam świat, którego dotąd nie znaliśmy? Zabierze nas w podróż do miejsca, którego jeszcze nie odwiedziliśmy mimo przeczytania tylu paranormalnych z pozoru podobnych do siebie historii. Otóż tak. „Scarlett” autorstwa Barbary Baraldi zabierze nas w magiczną podróż, na chwilę otworzy nam drzwi do pięknego świata, by chwilę potem je zamknąć.

    Scarlett właśnie przeprowadziła się z rodzicami i młodszym bratem do Sieny. Z dala od swoich przyjaciół i chłopaka, który zaczął się jej podobać, czuje się samotna. Próbuje zadomowić się w nowym miejscu, co wcale nie należy do rzeczy łatwych. Okazuje się, że problemem nie jest znalezienie przyjaciół, ale utrzymanie ich przy sobie. Pewnego dnia w jej szkole odbywa się koncert zespołu Dead Stones. To wtedy po raz pierwszy dostrzega Mikaela i jego oczy o niezwykłej barwie, którym nie może się oprzeć. Ale zejdźmy na ziemię! Mikael do gwiazda rocka, dlaczego miałby zwrócić uwagę na Scarlett, czego potrzeba, by ich drogi się skrzyżowały? Scarlett będzie musiała być silna, by stawić czoło losowi, ale czy spełni swoje marzenia i wygra wojnę ze strachem, którą każdy z nas w głębi siebie prowadzi?

    Co jest największym plusem tej książki? Zwykle trudno odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, najczęściej wartość powieści budują bohaterowie, ciekawa akcja. Ale nie tu. W „Scarlett” mamy interesujących bohaterów, jednak to styl pisania autorki czyni to dzieło tak genialnym. Barbara Baraldi posługuje się niezwykle pięknym językiem i barwnym słownictwem. Sposób, w jaki zdania są skonstruowane, jak potrafi oddziaływać na wyobraźnię czytelnika. Nawet, jeśli wypisywałaby bzdury, to ja nie zwróciłabym na to uwagi, bo pokochałam tę powieść za język.

    Jeśli paranormal romance to nie jest to, co Was interesuje, to przeczytajcie „Scarlett”, by poznać styl Barbary Baraldi.

    „I jego lodowe oczy, z którymi chciałabym dzielić ten wyjątkowy zachód słońca”****

    Kolejnym plusem są postaci. Scarlett jest wspaniałą bohaterką, na pewno nie można nazwać jej przezroczystą. Lubi malować, kocha książki prawie tak bardzo jak ja, potrafi być odważna i walczyć o to, czego pragnie. Autorka nie zaniedbała żadnego szczegółu, dopracowała postać Scarlett tak bardzo, że nikt nie wmówi mi, że owa dziewczyna nie istnieje. Zdecydowanie ją polubiłam, według mnie to jedna z najlepszych bohaterek książkowych. Jest jeszcze Mikael, chłopak o oczach koloru lodu, niezwykła postać, członek zespołu Dead Stones. Chłopak inny od reszty, nie potrafię wyjaśnić, czym się różni, to trzeba przeczytać. Nie brakuje też drugoplanowych postaci, począwszy od brata Scarlett, Marco poprzez jej przyjaciół, Caterinę i Genzianę, kończąc na słodkim kociaku, Blacku.

    Warto też wspomnieć, że akcja powieści dzieje się we Włoszech. I to się wyczuwa. Oryginalne imiona, klimat powieści, coś z czym jeszcze nie miałam do czynienia. Taka inna kultura.
    Znalazłam w internecie informację, że autorka napisała już kontynuację, mam nadzieję, że wkrótce doczekamy się jej po polsku.

    Oczywiście, bez dwóch zdań, polecam wszystkim to przewspaniałe dzieło. Opowiada ono historię cudownej dziewczyny, która się nie poddaje i nie rezygnuje z marzeń ze strachu. Wie, że „ścieżki wiedzy czasami prowadzą przez cierpienie”**. Piękny wątek miłości dopełnia całości i wychodzi nam niezwykła książka. Polecam ją tym, którzy mają odwagę marzyć.

    „Książki to przyjaciel, który nigdy cię nie zawiedzie”***

    Ocena: 10/10 – jak mogłoby być inaczej?

    Dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa za możliwość przeczytania owej pięknej powieści.



    *cytat z książki „Scarlett”, str. 332
    **cytar z książki „Scarlett”, str. 108
    ***cytat z książki „Scarlett”, str 35
    ****cytat z książki „Scarlett”, str. 82
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...