Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Amber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Amber. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 kwietnia 2012

"Żelazna córka" - Julie Kagawa

Tytuł: "Żelazna córka"
Autor: Julie Kagawa
Wydawnictwo Amber
Żelazny dwór #2
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 333
Cena: 35.80 zł







 Kraina magii stała się częścią mnie. *

Żelazny król podbił moje serce. Byłam zachwycona sposobem, w jaki Julie Kagawa snuje swoje magiczne opowieści. Nic więc dziwnego, że z wielką niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji, Żelaznej córki. Termun jej premiery przekładano wciąż i wciąż... aż wreszcie i polscy czytelnicy mogą poznać dalsze losy Meghan. Miałam zamiar delektować się tą powieścią, czytać ją powoli podczas Wielkanocy, ale gdy tylko otworzyłam książkę, mój plan spalił na panewce, nie mogłam się oderwać i przeczytałam tę powieść zdecydowanie szybciej niż chciałam.

Meghan Chase uratowała swojego kochanego braciszka, wyrwała go z bestialskich rąk Żelaznego Króla. Pomagał jej w tym zimowy książę, z którym dziewczyna zawarła umowę – gdy jej brat będzie bezpieczny, to z własnej woli pójdzie z nim do Mrocznego Dworu, gdzie oczekuje na nią królowa Mab. Dla Meghan to niebezpieczne, zważywszy na to, że należy ona do Letniego Dworu. Ale dziewczyna musi dotrzymać swojej obietnicy, mimo że może ją to kosztować życie. Czy zobaczy jeszcze kiedyś swoją rodzinę, braciszka? Czy jeszcze kiedykolwiek powróci do swojej normalności?
Żelazne elfy – istoty stworzone z ludzkich marzeń o technologii – planują atak na Nigdynigdy. Chcą, by prawdziwa magia zniknęła. Meghan musi rozplątać sieć intryg, za towarzyszy mając niebezpiecznego i nieprzewidywalnego zimowego księcia Asha, w którym jest zakochana, kota, na którym nie można polegać i swojego starego przyjaciela, Puka (znanego ze Snu nocy letniej).

W Żelaznej córce wielką rolę ogrywa Berło Pór Roku, przedmiot, który często zmienia właściciela. Podczas jesieni i zimy należy do Mrocznego Dworu, a podczas lata i wiosny do Letniego. I ktoś go ukradł, co może wywołać wielką wojnę pomiędzy Dworami. Poszukiwaniem tego przedmiotu zajmuje się Meghan z przyjaciółmi. Być może, jeśli berło się nie odnajdzie, nie będzie przyszłości dla krainy Nigdynigdy.

Julie Kagawa stworzyła wielowymiarowych bohaterów. Meghan - niezależna, uczuciowa, gotowa do poświęceń dziewczyna, łatwo się nie poddająca. Zachwyciła mnie swoim oddaniem dla brata i gotowością zrobienia dla niego wszystkiego. W tej części bywały momenty, gdy miałam ochotę nią potrząsnąć – zdarzały się wtedy, gdy nie mogła się zdecydować, kogo kocha, Asha czy Puka. Mimo to darzę ją wielką sympatią. Ash - przystojny zimowy książę, do którego serca niezwykle trudno znaleźć drogę, ale jeśli komuś się uda... to poznaje niezwykłego chłopaka o złotym sercu. Puk, słynący ze swoich dowcipów, taka pozytywna postać, której nie da nie lubić. Powiem tylko, że denerwował mnie w jednej kwestii, ale nie zdradzę w jakiej :). I moja ulubiona postać: Grimalkin, gadający, potrafiący znikać kot – rodem z Alicji w Krainie Czarów. Uwielbiam jego poczucie humoru i talent do pojawiania się w najmniej spodziewanym momencie.

Nie da się opisać magii Żelaznej córki. Ta seria jest tak wyjątkowa i niepowtarzalna na tle teraz wychodzących książek. Mnie ona oczarowała. Bardzo podobało mi się zakończenie tej części – zapowiadające interesujący ciąg dalszy, ale nie urwane w połowie akcji. Dzięki temu da się wytrzymać do premiery, ale oczekuje się jej z niecierpliwością. Już wypatruje w zapowiedziach Wydawnictwa Amber The Iron Queen.

Zachęcam wszystkich, którzy mają wyobraźnię, nie boją się fantazjować i marzą nie tylko o nowoczesnej technologii, do wkroczenia do krainy Nigdynigdy i odkrycia całkiem innego świata pełnego elfów, gadających kotów, driad i wielu innych fantastycznych istot. W tym miejscu wszystko jest możliwe, przysięgi mają niewyobrażalną moc, magiczne istoty nie mogą kłamać, ale roi się w nim również od intryg i niebezpieczeństw, więc nie zabraknie ciekawych przygód. Wyrusz w swoją własną wycieczkę po Nigdynigdy, za towarzyszy mając dzielną Meghan i urokliwego Asha. Tylko uważaj na siebie!

Ocena: 10/10

Cykl Żelazny Dwór:
1. Żelazny królRECENZJA
1,5. Winter's Passage
2. Żelazna córka
3. The Iron Queen
3,5. Summer's Crossing
4. The Iron Knight


*cytat z książki str. 118

czwartek, 5 kwietnia 2012

"Pamiętniki Wampirów. Fantom" - L. J. Smith

Tytuł: "Pamiętniki Wampirów. Fantom"
Autor: L. J. Smith
Wydawnictwo Amber
Pamiętniki Wampirów księga 5
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 399
Cena: 37.80 zł







Mroczna historia

Moja przygoda z serią Pamiętniki Wampirów zaczęła się po przeczytaniu Zmierzchu, wtedy gdy nie było jeszcze wielu paranormalnych historii. Zainteresował mnie opis i zaintrygował fakt, że L. J. Smith napisała swoje książki przed Stephenie Meyer. Przeczytałam wszystkie części, jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Mam przeogromny sentyment do tych powieści, więc mimo wątpliwość przeczytałam księgę 5: Fantom.

Elena, Stefano, Bonnie, Meredith i Matt przeżyli piekło. Ale udało im się ocalić swoje miasto i wrócić do domu. Ich szczęście zostało okupione ofiarą: życiem Damona. Mimo tak dotkliwej straty rozpościera się przed nimi nadzieja na wspólne szczęśliwe życie. Jednak zło nigdy nie śpi. Odwaga grupy przyjaciół zostaje wystawiona na kolejną próbę. Czy uda im się stawić czoła nowemu wrogowi? Czy wystarczy im sił na kolejną walkę?

Damon Salvatore to jeden z najlepszych książkowych bohaterów, z jakim miałam do czynienia. Zauroczył mnie od pierwszej części. Mimo że w Fantomie zachowuje się trochę inaczej (w końcu umarł...) i już nie jest tak cudowny, to nadal go lubię i to przede wszystkim dla niego czytam te książki. Kolejną męską postacią jest Stefano, od początku go nie cierpię, ale w taki pozytywny sposób (o ile istnieje taki sposób nielubienia). Często robi głupie rzeczy i przy Damonie wypada blado. Elena, główna bohaterka, dziewczyna, do której należą dwa wampirze serca, na początku w miarę ją lubiłam, ale w ostatnich częściach jej zachowanie mnie niezwykle irytowało. Sama nie wiedziała, czego chce, wykorzystywała obu braci Salvatore, a wszystko miało kręcić się wokół niej. Zawsze bezsensownie pchała się w każdą sytuację, ani razu nie przyszło jej do głowy, że może tylko przeszkadzać i zawadzać. Tak jakby myślała, że nic nie ma prawa się bez niej wydarzyć. Za to bardzo lubię Bonnie, to słodka mała istotka, która łatwo ulega emocjom, a gdy sytuacja tego wymaga, potrafi być niezwykle dzielna. Mam nadzieję, że to ona będzie z moim ulubionym Damonem, bo Elena przestała na niego zasługiwać.

Podobno Fantom (jak i części, które będą po nim) nie zostały napisane przez L. J. Smith, a przez tak zwanego ghostwrittera. Zastanawiam się, czy to on wprowadził dziwne zmiany do tej serii, czy też polski tłumacz. Od pierwszej części mamy „Stefano”, a w Fantomie, ni stąd ni zowąd wszyscy nazywają go „Stefanem”. Niby to tylko jedna mała literka różnicy, ale to w ogóle inaczej brzmi. W pewien sposób zmieniono imię bohatera... Jedna z dziewczyn w poprzednich częściach była nazywana „rudzikiem”, a w tej „małą rudą ptaszyną”. Dla mnie to drugie brzmi zdecydowanie gorzej – tak mogłaby mówić babcia do swojej wnuczki, a nie przystojny chłopak do słodkiej dziewczyny. I jeszcze jeden przykład: pewne miejsce w powieści zawsze było nazywane „pensjonatem”, a w Fantomie wszyscy zaczęli mówić na nie „internat”... Nie wiem, skąd wzięły się te różnice i nieścisłości, ale mi bardzo się one nie podobały.

Wydaje mi się, że seria Pamiętniki Wampirów jest już za długa i kontynuowana na siłę, oczywiście zawsze znajdzie się zło do pokonania i nowa przygoda do przeżycia, ale ile można ciągnąć jeden cykl? Ile przeszkód można wymyślić do pokonania dla Eleny i jej przyjaciół? Ile bohaterów można zabić i na powrót wskrzesić? Pierwsze tomy (Przebudzenie, Walka, Szał) moim zdaniem są niezwykła i autorka na nich powinna zakończyć ten cykl. Na tyle uwielbiam Damona, że czytam dalsze tomy i wiem, że z tego nie zrezygnuję, ale mimo to widzę bezsens niektórych sytuacji i dostrzegam słabsze momenty w opowiadanych historiach.

Mogłoby się wydawać, że Fantom mi się nie podobał. Ale to nie tak. Sama książka wciąga i porywa w mroczny świat wampirów, w którym roi się od zła. Przeżyłam kolejną przygodę z Damonem, podczas której dobrze się bawiłam. Po prostu nie podoba mi się, że z tej serii zrobiono niekończącego się „tasiemca”. Jeśli czytacie cykl Pamiętniki Wampirów, to warto przeczytać i tę część, bo nastąpi w niej coś niespodziewanego... Ale jeśli jeszcze nie znacie tej serii, to radzę Wam przeczytać tylko księgę 1 i wmówić sobie, że nie ma nic dalej. Jeśli tak uczynicie, nie będziecie tak narzekać jak ja :)

Do serii Pamiętniki Wampirów podchodzę bardzo sentymentalnie, przez to nie jestem w stanie ocenić tej powieści :).

Serdecznie dziękuję Księgarni Matras za możliwość przeżycia kolejnych przygód z Eleną, Damonem i Stefano. 

 
Cykl Pamiętniki Wampirów:
Księga 1: Przebudzenie, Walka, Szał
Księga 2: Mrok, Powrót o zmierzchu, Uwięzieni
Księga 3: Dusze Cieni
Księga 4: Północ
Księga 5: Fantom
W przygotowaniu księga 6 i 7.

Jak pewnie większość z Was wie, na podstawie tej serii powstał serial o tym samym tytule. Oglądam go, jestem na bieżąco: bardzo różni się od książek, trudno znaleźć między nimi wiele podobieństw. Dlatego jeśli komuś nie spodobały się powieści z cyklu Pamiętniki Wampirów, to nie musi od razu skreślać serialu, może okazać się, że on z kolei Was zainteresuje :)

wtorek, 27 marca 2012

"Ostatni skok" - Ally Carter

Tytuł: "Ostatni skok"
Autor: Ally Carter
Wydawnictwo Amber
Ma być część druga
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 285
Cena: 34,80 zł






 
Daj się porwać w świat, w którym łatwo stracić portfel.

Różne rodziny prowadzą różne biznesy, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Niektóre zajmują się sprawami prawniczymi i mają kancelarię, inne prowadzą antykwariat i przechowują stare książki. Rodzina Katariny także ma swój biznes. Są złodziejami i to najlepszymi z najlepszych.

Kat od dziecka zajmowała się kradzieżą, od zawsze towarzyszyła ojcu, razem z nim sprawdzała teren, kradła i uciekała przed prawem. I trzeba przyznać, że była w tym całkiem dobra. Pewnego dnia jednak stwierdza, że ma już dość i planuje swoje własne przedsięwzięcie. Podstępem zajmuje miejsce w szkole z internatem Colgan, próbując zaznać normalności i zacząć nowe życie. Wszystko staje na głowie, gdy dyrekcja szkoły oskarża dziewczynę o przestępstwo, którego wcale nie popełniła. Kat wie, jak się bronić przed słusznymi zarzutami, ale czy poradzi sobie, gdy będą one fałszywe? W dodatku ojciec bohaterki jest w niebezpieczeństwie. Sytuacja zmusza Kat do popełnienia największego skoku w historii jej rodziny. Musi obrabować muzeum, którego jeszcze nikt nigdy nie obrabował. Wydaje się niewykonalne? Nie dla Kat.

Temat powieści bardzo przypadł mi do gustu. Głównymi bohaterami są złodzieje, już samo to wydaje się interesujące. Akcja kręci się wokół kradzieży drogocennych obrazów, która zostaje ukazana nie z punktu widzenia poszkodowanych i prawa, ale właśnie przestępców. Autorka nie pominęła opisów przygotowania Kat do największego skoku w jej życiu, co strasznie ciekawie się czytało. Nie zabrakło też powodów do śmiechu. Kat często wspomina różne zabawne wydarzenia ze swojej przeszłości. W skrócie: bardzo dobrze bawiłam się czytając powieść Ally Carter.

Podczas lektury Ostatniego skoku polubiłam główną bohaterkę. Nieustępliwa, niebojąca się niczego, twarda dziewczyna z ciętymi uwagami zawsze na podorędziu. Dużą rolę odgrywa również Hale, wspólnik w kradzieży i przyjaciel, który jest przy dziewczynie, odkąd pamięta. Niemal członek jej rodziny. Ten chłopak zdobył moją sympatię swoim sposobem bycia i dowcipami. Oprócz nich w powieści występuje wiele innych postaci, których nie da się nie lubić. A to cytat z książki, który idealnie definiuje główną bohaterkę:

„W końcu Kat była urodzonym włamywaczem, oszustem i tajniakiem. Gabrielle była zaś urodzoną dziewczyną.”

Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mi się spodoba. Oczywiście nie porusza ona żadnych problemów egzystencjalnych, nie zmusza do myślenia, ale umila człowiekowi czas, bardzo przyjemnie się czyta i zagłębia w przygody Kat. Pochłonęłam ją niczym lody w lato. Polecam ją wszystkim szukającym dobrej rozrywki przy lekturze tej książki, pełnej przygód i zabawnych momentów.

Ocena: 8/10
Ally Carter jest także autorką serii Dziewczyny z Akademii Gallaghera, na którą składają się:
- Powiedziałabym ci że cię kocham ale...
- Tylko mi nie wierz
Chętnie przeczytam!
Wypowiedź autorki na temat Ostatniego skoku:


piątek, 9 marca 2012

"Powrót do Wiecznej Nocy" - Claudia Gray

Tytuł: "Powrót do wiecznej nocy"
Autor: Claudia Gray
Wieczna noc #4
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 318
Cena: 37.80 zł







 Wieczne życie w przemijającym świecie

Zwykle czyta się serię od pierwszej części, przez drugą, do trzeciej i tak dalej. Jeśli przestaje się ona podobać, to można ją przerwać po pierwszym, drugim tomie. Najczęściej i ja poznaję powieści w ten sposób. Ale jeśli chodzi o serię Claudii Gray Wieczna noc to złożyło się tak, że najpierw zapoznałam się z ostatnią częścią Powrót do wiecznej nocy. Nie miałam jakichś problemów z ogarnięciem sytuacji, zrozumieniem, kto jest kim itd. itp. Zapewne jednak lektura serii w taki sposób może sprawić, że mniej przypadnie ona czytelnikowi do gustu. Na szczęście Powrót do wiecznej nocy schwytał mnie w swoje sidła i nie wypuścił aż do ostatniej strony.

Bianka i Lucas poznali się w szkole Wieczna noc, to tam zakochali się w sobie i dowiedzieli, że nie mogą istnieć bez siebie nawzajem. Myśleli, że uda im się odnaleźć szczęście i mimo wielu przeciwności losu być razem. Okazało się, że jest to trudniejsze, niż z początku się wydawało. Zachodzą w nich różne przemiany, takie, które mogą zatruć ich życie. Wydaje się, że jedyny ratunek mogą znaleźć w Wiecznej nocy. Ale czy są gotowi, by zaryzykować na tyle, by wrócić w owe niebezpieczne dla nich miejsce? Kto może wiedzieć, co ich tam czeka? Claudia Gray poddaje swoich bohaterów ciężkiej próbie, czy ją przetrwają?

W owej powieści mamy wiele kontrastowych, dobrze skonstruowanych postaci. Bez dwóch zdań moim faworytem został Balthazar. Silny, zdecydowany, ale także pełen goryczy i ran zadanych przez życie. Jego sytuacja wydawała mi się beznadziejna i liczyłam, że jakoś się odmieni, niestety nie stało się to w Powrocie do wiecznej nocy. Mimo że Balthazar wiele doświadczył, wciąż znajdował w sobie siłę, by walczyć o to, co kochał, w co wierzył. Jeśli chodzi o głównych bohaterów, Biankę i Lucasa, to żywię do nich mieszane uczucia. Czasami za dużo narzekali i jak dla mnie próbowali uchodzić za wielkich męczenników, a tego nie lubię. Jednak pojawiały się też chwile, gdy pałałam do nich sympatią. Nie brakuje również innych postaci, czytelnik ma w czym przebierać.

Jak już się przyznałam, nie czytałam poprzednich części, więc nie mogę stwierdzić, czy ta jest lepsza od poprzednich, czy może czegoś jej brakuje. Powiem tak: podobało mi się, bardzo przyjemnie było zanurzyć się w świecie Wiecznej nocy. Ale nie na tyle, bym przeczytała poprzednie tomy i poznała historię Bianki od początku. Będę miło wspominać tę lekturę za każdym razem, gdy o niej pomyślę, ale wątpię, bym robiła to często. To ten typ książki, który się czyta, by się zrelaksować, a potem o niej zapomnieć i znaleźć sobie nowe czytadełko, przynajmniej dla mnie. Nie dostarczyła mi wielu emocji, co tak bardzo lubię w powieściach. Był to po prostu dobry paranormal romance, ale nic więcej. Polecam ją tym, którzy towarzyszą Biance od początku, myślę, że warto poznać zakończenie tej historii. Jeśli jednak nie znasz jeszcze bohaterów Wiecznej nocy, a szukasz odprężającej rozrywki po ciężkim dniu i lubisz paranormalne historie, nie przeszkadza ci, jak bohaterowie umierają, a potem wstają, to powinieneś zapoznać się z twórczością Claudii Gray.

Ocena: 8.5/10

Dziękuję Księgarni Matras za możliwość spędzenia czasu w Wiecznej Nocy.


Seria Wieczna Noc:
1. Wieczna Noc
2. Mowa Gwiazd
3. Ucieczka
4. Powrót do wiecznej nocy

Trochę informacji:
-6 marca 2012 roku za granicą miała premierę książka „Balthazar”, nawiązuje ona do Wiecznej nocy i opisuje losy jednego z bohaterów owej powieści, właśnie Balthazara. O ile na razie nie zapowiada się na to, bym przeczytała poprzednie części, to z tą książką mam zamiar się zapoznać, jak tylko wyjdzie u nas. Mam tylko nadzieję, że Wydawnictwo Amber postanowi ją wydać.
-W Polsce oprócz serii Wieczna Noc można kupić i przeczytać jeszcze dwa opowiadania Claudii Gray. Znajdują się one w Wakacjach z piekła oraz w Nieśmiertelnych. Miłosnych opowieściach wampirycznych (pod tym linkiem możecie przeczytać moją opinię na temat tej krótkiej historii).

Klimatyczny trailer:


środa, 22 lutego 2012

"Zamieniona" - Amanda Hocking

Tytuł: "Zamieniona"
Autor: Amanda Hocking
Seria: Trylogia Trylle #1
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 302
Cena: 34,80 zł







Kim byłam wczoraj? Kim jestem dzisiaj?

Do sięgnięcia po „Zamienioną” przekonały mnie dwie rzeczy. Dobrze zrobiony trailer, który zapowiadał naprawdę ciekawą lekturę i śliczna okładka. Bardzo się cieszę, że Wydawnictwo Amber postanowiło zostawić oryginalną, gdyż ma ona niepowtarzalny urok. Okładki do kontynuacji są jeszcze piękniejsze, samą przyjemnością będzie mieć tę trylogię na półce. Ale sama oprawa graficzna nie wystarczy, by uczynić lekturę przyjemną...

Siedemnastoletnia Wendy ciągle zmienia szkoły, z każdej prędzej czy później zostaje wywalona. Nie potrafi się dostosować i znaleźć przyjaciół. Może to dlatego, że jedenaście lat temu jej własna matka nazwała ją potworem, stwierdziła, że dziewczyna nie jest jej córką, a potem próbowała ją zabić? Takie wydarzenie na pewno potrafiłoby położyć cień na życiu każdego. Na szczęście Wendy nie jest kompletnie sama, ma brata, Matta, który zrobi dla niej wszystko i ciocię Maggie, opiekującą się bohaterką najlepiej jak potrafi. Jednak Wendy nie jest do końca normalną osobą, ma pewien dar, wpływa na umysły innych, przez co potrafi zmusić ich do wykonania tego, czego ona chce, dziewczyna niechętnie go używa, ale są sytuacje, w których nie potrafi się pohamować. Poza tym mogłoby się wydawać, że to zwykła osoba mająca po prostu problem z aklimatyzacją, sama dziewczyna tak o sobie myśli. Aż pewnego dnia, ni stąd ni zowąd zjawia się pewien przystojny chłopak, który mówi bohaterce o innym świecie, świecie, w którym znajdzie należne jej miejsce. Przestanie być kimś nierozumianym przez innych, bez przyjaciół, odnajdzie istoty podobne sobie. Ale czy warto zostawić brata i ciocię, wiedząc, że będą cierpieć, by samej odnaleźć szczęście?

Muszę przyznać, że pomysł Amandy Hocking jest niezwykle oryginalny. Trylle? Tego jeszcze nie było, nie w takim wydaniu. Te istoty mogłyby być zachwycające, ale moim zdaniem autorka nie do końca je dopracowała, dla mnie poświęciła za mało czasu opisom ich wyglądu, zwyczajów, miejsca zamieszkania. Liczę, że w następnej części rozwinie ich charakterystykę.
Za to było w utworze Amandy Hocking za dużo opowieści o miłości głównej bohaterki, a skoro ja to mówię, to naprawdę musi być coś na rzeczy...

Myślę, że przeczytam kontynuację z ciekawości, co jeszcze przydarzy się Wendy, bo samo zakończenie przypadło mi do gustu, zapowiada interesujące dalsze wydarzenia. Oczywiście chęć posiadania tych pięknych okładek także odgrywa pewną rolę. Uważam, że czytelnikowi szukającemu chwilowej, przyjemnej rozrywki, ta powieść się spodoba. Niestety, ja jestem trochę rozczarowana, spodziewałam się czegoś lepszego po cytacie z okładki: Trylogia Trylle” wywołała sensację wydawniczą, jakiej nie było od czasu Stephenie Meyer ani nawet J. K. Rowling. No cóż, mi przychodzi na myśl wiele tytułów lepszych od tej pozycji. To nie tak, że w ogóle mi się nie podobało, bo książka przyjemna, szybko się ją czyta, po prostu oczekiwałam czegoś lepszego.

Ocena: 7,5/10

Trailer:

Trylogia Trylle:
1. Zamieniona
2. Torn
3. Ascend

Mój podziw wzbudza fakt, że autorka najpierw sama (bez wydawcy i agenta) opublikowała „Zamienioną” w formie e-booka i dopiero, gdy książka zdobyła popularność, została wydana w tradycyjnej formie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...