Wydawnictwo Egmont Świat po Wybuchu #1 Rok wydania: 2012 Ilość stron: 470 Cena: 39.99 zł
Popiół unosi się w
powietrzu
Świat
przestał być tak pięknym i bezpiecznym miejscem. Zmienił się
przez Wybuch, w którym zginęła masa ludzi. Teraz każdy krok może
być tym ostatnim, wszędzie czają się niebezpieczeństwa. Pyły,
Grupony oni wszyscy marzą tylko, by schwytać człowieka. Do tego
organizacja OPR ściga młodzież, by wcielić ją do wojska.
Jak
wyglądają ci, którzy ocaleli?
Każdy
ścielił się z tym, co podczas Wybuchu stało obok niego, z tym, co
właśnie trzymał w ręce. Dzieci już na zawsze zostały wtopione w
ręce matek, kawałki metalu, szkła w ludzkie twarze, ptaki w plecy.
Każdy ma jakąś deformację, z którą musi żyć do końca.
Pressia
zamiast jednej dłoni ma głowę swojej ukochanej lalki. Dziewczyna
żyje z dziadkiem i stara się po prostu przetrwać. Zdobywa
jedzenie, trzyma się na uboczu, nikomu nie wchodzi w drogę. Sztukę
przetrwania opanowała do perfekcji. Jednak wszystko się zmienia,
gdy jej nazwisko znajduje się na liście OPR, dziewczyna musi stawić
się do wojska, z którego nikt nigdy nie wraca. Postanawia
zaryzykować i rozpocząć życie w ukryciu. Ucieka.
Partridge
żyje w Kopule, miejscu, w którym przed Wybuchem skryli się
zasługujący na to ludzie. Chłopak wiedzie z pozoru zwykłe,
szczęśliwe i wygodne życie. Nie musi walczyć o przetrwanie, a
każdy dzień nie stoi pod znakiem zapytania. Ale i jego ścigają
demony. Jego mama nie żyje, brat popełnił samobójstwo a ojciec to
tyran. Chłopak czuje się nieszczęśliwy. Aż pewnego dnia
dowiaduje się, że istnieje małe prawdopodobieństwo, że jego mama
przeżyła. Nadzieja jest potężną bronią. Partridge postanawia
porzucić wszystko, opuścić Kopułę i znaleźć ukochanego
rodzica. Ale czy chłopak nieznający okrucieństwa życia ma
jakiekolwiek szanse na przetrwanie?
Ścieżki
Pressi i Partridga zbiegają się i splatają nierozerwalnie.
Dziewczyna pomaga mu w poszukiwaniach matki. Na początku łączy ich
tylko układ, ale potem staje się on czymś innym... Przeszłość
skrywa mroczne tajemnice. Czy dobrze jest je odgrzebywać?
Utwór
Julianny Baggott to brutalny obraz świata. Opisuje to, co się
dzieje, gdy powoli zanika w nas człowieczeństwo. Muszę powiedzieć,
że ta książka wstrząsnęłam mną. To jedna z najmocniejszych
utopii, jakie czytałam. Czasem aż skręcało mnie z obrzydzenia
połączonego ze strachem. To, co stało się z ludzkością jest
przerażające i druzgoczące.
Jedną
z największych zalet tej powieści jest jej nieprzewidywalność.
Nie da się domyślić, dokąd zmierza akcja, co się stanie dalej.
Podczas lektury oczy nieraz otwierały mi się ze zdumienia. Czułam
się, jakbym przebywała w kolejce z wesołego miasteczka, która
niebezpiecznie pędzi przed siebie, a ja nie mam pojęcia, co zastanę
na końcu trasy. Czy masz odwagę by do niej wsiąść?
Nowa
Ziemia daje do myślenia. A
także przeraża swoją brutalnością. Człowiek zaczyna się
zastanawiać, czy taka wizja przyszłości jest możliwa. Czy
naprawdę coś takiego mogłoby stać się ze światem? Moim zdaniem
tak. I to mnie przeraziło jeszcze bardziej niż sama powieść.
Czy warto zatem ją przeczytać?
Tak.
Warto zapoznać się z wizją Julianny Baggott. Ale z góry
ostrzegam, w książce zdarzają się makabryczne momenty, dlatego
polecam ją starszym czytelnikom. Jednak i w tej powieści znajdują
się okruchy piękna, które poruszają do głębi i sprawiają, że
świat na chwilę przestaje być strasznym miejscem. Dla mnie to
historia o nadziei.
Ocena:
8/10
Dziękuję
Wydawnictwu Egmont za możliwość ujrzenia Nowej Ziemi.
- Nowa Ziemia ←
- Fuse (premiera za granicą 19.02.2013)
- Burn



