Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Bukowy Las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Bukowy Las. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 października 2012

"Burza"- Julie Cross


  • Wydawnictwo Bukowy Las
  • Burza #1
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 415
  • Cena: 36.90 zł







  • Skok w przeszłość

    Większość dzieciaków po naoglądaniu się Star Wars, Spidermana i Batmana marzy o spotkaniu superbohatera, kogoś o niezwykłych umiejętnościach. Kto nie chciałby, być uratowany przez istotę nie z tego świata? Jednak w pewnym momencie wyrasta się z tych marzeń i zaczyna się rozumieć, że nie istnieje ktoś taki. Ale co należy zrobić, gdy okazuje się, że to ty posiadasz super-moc? Że to ty masz ratować innych i to od ciebie zależą losy świata? Co wtedy?

    Jackson studiuje, cieszy się życiem wraz ze swoją ukochaną dziewczyną, chodzi na imprezy i od czasu do czasu podróżuje w czasie. Do niedawna nawet nie wiedział, że posiada taką zdolność. Dlaczego właśnie on? Chłopak nie ma bladego pojęcia. Zwierzył się o tym tylko swojemu genialnemu kumplowi, Adamowi, który pomaga mu połapać się, o co chodzi, jak przebiegają jego podróże i jak wygląda to z naukowej strony. Jackson był gotowy zaakceptować fakt posiadania tej dziwnej umiejętności. Jednak w pewnym momencie przestaje być to zabawą, a życie jego dziewczyny wisi na włosku.
    Wszystko wyrywa się spod kontroli owego fatalnego dnia, gdy bohater pokłócił się ze swoją ukochaną dziewczyną, Holly. W jednej chwili rozmawiali, a w drugiej do pokoju wparowała dwójka nieznajomych, uzbrojonych mężczyzn. Miłość Jacksona została postrzelona, spanikowany chłopak uciekł w przeszłość. Zrobił to bezwiednie, odruchowo. Ale ten skok był inny niż wszystkie. Bohater utknął w przeszłości, a dokładnie dwa lata przed postrzeleniem Holly. Nie może wrócić, by w jakikolwiek sposób zapobiec tym strasznym wydarzeniom. Jedyną rzeczą, którą może teraz zrobić jest próba dowiedzenia się więcej o swoich umiejętnościach. Chłopak zaplątuje się w coś zdecydowanie większego niż on sam. Dla Holly jest gotów zrobić wszystko, ale czy to wystarczy? To, czego dowie się w przeszłości o sobie, swojej rodzinie i Wrogach Czasu, na zawsze zmieni jego przyszłość...

    W Burzy występuje wiele pobocznych wątków. Nie wszystko kręci się wokół Jacksona, jego tajemniczych umiejętności i ukochanej dziewczyny. Okazuje się, że chłopaka ścigają duchy przeszłości, z którymi musi się teraz zmierzyć, nie powiem, o co chodzi, ale zdradzę, że ten wątek wycisnął mi z oczu łzy...

    Autorce należą się wielkie brawa za to, że nie pogubiła się w swojej powieści. Historia dzieje się na przestrzeni wielu lat w różnych strumieniach czasu. Przez to, że Jackson potrafi podróżować w przeszłość, cały czas zmienia się dzień, miesiąc, rok akcji. Czasem sama się zaplątywałam, ale na szczęście nie trwało to długo. Zdecydowanie taka pętla czasowa to wielki plus tej powieści.

    Rzadko spotykam się w młodzieżowych, fantastycznych książkach z narracją inną niż z punktu widzenia dziewczyny, która najczęściej spotyka chłopaka o nadzwyczajnych mocach. W Burzy jest inaczej. Historię opowiada nam Jackson, to jego uczucia i myśli znamy i to on poznaje swoje nadzwyczajne moce, z kolei jego dziewczyna to normalny człowiek. Bardzo dobrze czytało mi się tę powieść z punktu widzenia chłopaka, autorce udało się nie zmienić go w dziewczynę. Podczas lektury czułam, że Jackson to osoba z krwi i kości, w pełni rozumiałam jego uczucia i rozterki, a nieczęsto zdarza mi się, aż tak wczuć w sytuację bohatera.

    Od razu przyznaję, że nie spodziewałam się, że ta powieść aż tak mi się spodoba, miałam raczej dość niskie wymagania. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona! Czytało się szybko i niezwykle miło. Uwielbiam książki z wątkami przenoszenia w czasie, a ta jest jedną z lepszych, z jakimi miałam do czynienia. Zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po nią fanów Trylogii Czasu czy Magicznej Gondoli. A także wszystkich zainteresowanych historią Jacksona. Spędziłam z tym utworem niezapomniane chwile :)

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las za możliwość przeżycia emocjonującej przygody w przeszłości.



    Cykl Burza:
    1. Burza ←
    2. Vortex ( premiera w USA: 08.01.2013)
    3. Untitled (przewidywana premiera w USA: styczeń 2014)

    środa, 27 czerwca 2012

    "Niewidzialna" - Sophie Jordan

    Tytuł: "Niewidzialna""
    Autor: Sophie Jordan
    Wydawnictwo Bukowy Las
    Cykl o Jacindzie #2
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 272
    Cena: 31.90 zł







    Teraz wiem na pewno, że wszystko jest możliwe*

    Czy uwierzylibyście, że na naszej ziemi istnieje mała wioska, otoczona barierami, magiczną mgłą i strażnikami, w której bytują ludzie przemieniający się w smoki? Że od wieków żyją w ukryciu w swojej zamkniętej, samowystarczalnej społeczności? Gdyby ktoś opowiedział Wam taką historię uznalibyście ją za bajkę na dobranoc, mit, czy może kuszącą możliwość?

    Po tym jak Jacinda ratując swojego ukochanego, ujawniła swoją prawdziwą naturę, wraz z rodziną musi ratować się ucieczką. A jedynym bezpiecznym wyjściem wydaje się powrót do stada. Jednak Jacinda nie może przestać myśleć o Willu, o tym, ile zapamiętał z ich ostatniego spotkania. Nie przestaje się zastanawiać, czy on ją odnajdzie, tak jak jej obiecał. A jeśli to zrobi, czy ona będzie gotowa porzucić swoje życie, rodzinę, by z nim odejść? W stadzie dziewczyna przestała czuć się jak w domu, inni traktują ją nieufnie, nawet z wrogością, na szczęście istnieje garstka ludzi, którzy nadal mają dobro Jacindy na uwadze. Należy do nich Cassian, syn alfy, który od dawna pragnie związać się z Jacindą. Czy teraz, gdy Willa nie ma, pisana jest im wspólna przyszłość? A może bez Willa nie ma dla dziewczyny już żadnej przyszłości, której warto wyczekiwać?

    W pierwszej części bardzo lubiłam Jacindę, podziwiałam jej odwagę, siłę i wytrwałość, ale w Niewidzialnej większość moich ciepłych uczuć do tej bohaterki wyparowała. Jej postać sprawiła, że ta wspaniała książka nie wydała mi się tak dobra. Widzę, że powieść ta jest ładnie napisana, porusza ważne kwestie, ma żywych bohaterów i pokazuje, że każda decyzja ma swoje konsekwencje nie tylko dla nas, również dla otoczenia. Ale postać Jacindy czasem przeszkadzała mi tak bardzo, że nie potrafiłam dostrzec całego piękna tej książki. Dziewczyna wydała mi się niezwykle egoistyczną postacią i to w najbardziej negatywnym znaczeniu tego słowa. Trudno ubrać mi w słowa to, jak objawiał się jej egoizm i jak bardzo mi przeszkadzał. A poza tym Jacindzie trudno było mówić prawdę, przed każdym coś zatajała i tego również nie mogłam znieść.
    Na szczęście inni bohaterowie bardziej przypadli mi do gustu i dzięki nim czytanie było większą przyjemnością. Siostra Jacindy, Tamra, jest cudowna, Cassian – troskliwy i moim zdaniem idealnie nadaje się na chłopaka głównej bohaterki, Will też miał coś w sobie.

    Mimo negatywnych uczuć do bohaterki, nie mogę się doczekać trzeciej i ostatniej części i z całą pewnością sięgnę po nią, gdy tylko będzie dostępna na polskim rynku. Frapuje mnie, jak potoczą się losy bohaterów. Co stanie się z Cassianem? Czy Jacinda przestanie tylko myśleć o sobie? I jestem niezwykle ciekawa, co stanie się z Tamrą, bardzo zmieniła się od pierwszej części, co wyszło jej zdecydowanie na dobre.

    Powieść pożarłam w jeden dzień, a to o czymś świadczy, prawda? Decyzje, które przyjdzie podjąć bohaterom nie są łatwe i pokazują, że życie to nie jedna kolorowa bajka i to bardzo mi się podobało. Czytałam z zapartym tchem, w pewnym momencie nawet serce zaczęło mi szybciej bić z przerażenia, co może spotkać bohaterów, a to nie zdarza mi się często. Polecam tę powieść czytelnikom szukającym powieści, które porwą ich w fantastyczny świat, wywołają i smutek i radość, ukażą parę prawd życiowych i na długo zapadną w pamięć. Jestem oczarowana światem wykreowanym przez Sophie Jordan.

    Ocena: 9/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las za możliwość szybowania w przestworzach z dragonami. 



    Seria o Jacindzie:
    1. Ognista – RECENZJA
    2. Niewidzialna ←
    3. Hidden

    * cytat z książki, str. 272

    wtorek, 5 czerwca 2012

    "Wiedźma. Wyklęci" - Nancy Holder, Debbie Viguie

    Tytuł: "Wiedźma"
    Autor: Nancy Holder & Debbie Viguie
    Wydawnictwo Bukowy Las
    Wyklęci #1
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 291
    Cena: 31.90 zł






    Nadal śniąc

    Ostatnimi czasy nie miałam ochoty na czytanie, a gdy już zmuszałam się, by usiąść z książką, cały czas coś rozpraszało moją uwagę albo lektura szybko mi się nudziła. Szkoła wykańczała mnie na tyle, że nie miałam nawet ochoty poświęcić chwili powieściom. W tym okropnym dla mnie okresie zaczęłam czytać Wiedźmę, sam utwór nie należy do wybitnej literatury, ale przełamała mój zastój czytelniczy i oddawanie się lekturze na nowo stało się dla mnie frajdą.

    Jeden dzień, jedna chwila sprawiły, że życie Holly wywróciło się do góry nogami. Podczas spływu pontonem zginęli rodzice dziewczyny i jej najlepsza przyjaciółka. Bohaterka była zmuszona, by przeprowadzić się do całkiem sobie obcej ciotki, jej męża i ich dwóch córek. Holly, zrozpaczonej po śmierci rodziców, zaczynają przytrafiać się rzeczy trudne do wyjaśnienia. Do tego spotyka przystojnego chłopaka, który sprawia, że serce jej szybciej bije, a ona zapomina, jak się oddycha. Ale dlaczego ma wrażenie, że zna go od dawna? Powoli Holly otrząsa się po stracie i zaczyna sobie radzić ze swoim bólem, po to, by stawić czoła przygodom czekającym na nią w nowym miejscu. Szybko okazuje się, że dziewczyna posiada specyficzne zdolności, a przeszłość jej rodziny to mroczny i zawiły labirynt. Może magia nie istnieje tylko w bajkach... Tylko czy Holly jest gotowa, by odegrać rolę, którą przygotował dla niej los?

    Muszę przyznać, że co jakiś czas gubiłam się w historii. Nie wiedziałam, o co chodzi, co planują bohaterowie, o czym rozmawiają. Nie zdarzało się to często, ale czasem naprawdę trudno rozeznać się w akcji. Miałam wrażenie, że autorki chciały zawrzeć jak najwięcej akcji w jak najmniejszej ilości stron, co trochę negatywnie wpłynęło na lekturę powieści.

    Jeśli zaś chodzi o bohaterów, to nie przywiązałam się szczególnie do żadnego. Jedyną postacią, którą naprawdę polubiłam był Tommy, najlepszy przyjaciel kuzynki Holly. Wnosił on do tej powieści taki powiew świeżości, rozwiewał mrok. Sama Holly czasem irytowała mnie niemiłosiernie, a Jer, chłopak, w którym zakochuje się główna bohaterka wydawał mi się taki... nie w porządku. Ma dziewczynę, zaczyna czuć coś do innej, ale nie zerwie z tą pierwszą. Chociaż czasem potrafił zachować się honorowo...

    Myślę, że jeśli w Polsce zostanie wydana kontynuacja, to ją przeczytam. Jestem ciekawa dalszych losów Holly, jej kuzynek, Jera no i Tommy'ego. Ale nie wyczekuję z jakąś wielką niecierpliwością na część drugą. Chociaż mam nadzieję, że okaże się ona jeszcze ciekawsza i rozwiąże wszystkie zagadki, które zostały do rozwiązania po Wiedźmie.

    Myślę, że ta powieść należy do tych na jeden raz. Nie sądzę, bym w przyszłości do niej wróciła. Jednak nie wątpię, że miło będę wspominać lekturę Wiedźmy. Polecam ją osobom szukającym w powieściach szczypty magii, oddanych przyjaciół i bohaterki, która musi poradzić sobie po traumatycznych przejściach. To miłe czytadło na długie wieczory spędzane samotnie w domu. Jeśli przemawia do Was okładka, opis, to koniecznie zapoznajcie się z treścią utworu napisanego przez Nancy Holder i Debbie Viguie.

    Ocena: 7.5/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las za możliwość rzucania zaklęć wraz z Holly. 


    niedziela, 22 kwietnia 2012

    "Córki wkraczają na scenę" - Joanna Philbin

    Tytuł: "Córki wkraczają na scenę"
    Autor: Joanna Philbin
    Wydawnictwo Bukowy Las
    Córki #3
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 303
    Cena: 31,90 zł







    Zagubiona w świetle sławy.

    Często marzyłam o byciu kimś sławnym, o kąpaniu się w świetle reflektorów, posyłaniu uśmiechów do natarczywych fotoreporterów. Na początku pragnęłam kariery księżniczki, gdy zrozumiałam, że w teraźniejszości nie istnieje taki zawód, postanowiłam być aktorką. Te marzenia już dawno mi minęły i teraz skupiam się na pisarstwie. Jednak myślę, że większość dziewczyn, co jakiś czas zastanawia się lub zastanawiała się, jakby to było być kimś znanym i bogatym. Hudson, bohaterka powieści Córki wkraczają na scenę, nie walczyła o sławę, po prostu urodziła się jako córka jednej z najbardziej znanych piosenkarek.

    Hudson Jones, bogata dziewczyna, o pięknym głosie, przed którą otwiera się kariera piosenkarki. Wkrótce ma wydać swoją pierwszą płytę, mającą szansę podbić świat. To dlaczego dręczy ją niepokój? Dlaczego, gdy po raz pierwszy ma wystąpić na scenie, dopada ją trema i nie jest w stanie wydusić ani jednego słowa? Bo jej matka, sławna piosenkarka, wtrąca się we wszystkie sprawy Hudson, poucza ją w każdej kwestii i próbuje robić wszystko po swojemu, będąc przekonaną, że tak jest najlepiej. Płytę swojej córki przerobiła wedle swojego gustu tak mocno, że przestała ona przypominać pierwowzór. Hudson ma dość. Postanawia zrezygnować ze swojego hobby, śpiewania, i odejść ze świata sławy i marketingu. Ale czy rezygnowanie z czegoś, co tak kocha robić, to najlepsze wyjście?

    To już trzeci tom z serii Córki. W poprzednich bardzo dobrze poznaliśmy przyjaciółki Hudson, teraz przyszła kolej na to, by to ona odegrała kluczową rolę. Jeśli jednak ktoś nie czytał poprzednich części, to nie musi się martwić. Ten cykl jest tak skonstruowany, że nie ma wielu odniesień do wcześniejszych książek i spokojnie można zacząć przygodę z Joanną Philbin od tomu trzeciego.

    Problemy, które pojawiają się na drodze Hudson są mi obce. Nie mam kłopotów z mamą, która wymaga ode mnie zbyt wiele i chce ze mnie zrobić drugą siebie, ani z wydaniem swojej płyty (dla dobra ogółu w ogóle nie śpiewam). Przez to nie mogłam utożsamiać się z bohaterką. Co negatywnie wpłynęło na odbiór tej postaci przeze mnie. Nie za bardzo dziewczynę polubiłam. Wydawała mi się za nieśmiała i za ustępliwa. Na szczęście bywały chwilę, gdy wykazywała się odwagą i twardością charakteru, co sprawiło, że nie znielubiłam jej do końca :)

    Bardziej podobał mi się poprzedni tom. Pewnie dlatego, że był w nim wątek miłosny w tle historii. Niestety (dla mnie) w powieści Córki wkraczają na scenę nie pojawiła się ani krztyna sercowych problemów. Ale to może stać się zaletą dla tych, którzy mają dość romansów, a pragną poczytać o nastolatce, która na swej życiowej drodze napotyka przeszkody, ale mimo trudności je pokonuje.

    Córki wkraczają na scenę to przyjemna lektura na długie popołudnia. Powieść, którą na początku bez większego problemu można odłożyć, jednak, gdy już się wchłonie w świat Hudson, czyta się z uśmiechem i z ciekawością śledzi się losy dziewczyny. Poznajemy jej wady i zalety, słabości i mocne strony. Okazuje się, że posiadanie sławnej mamy, niekoniecznie musi być przyjemne. Będę miło wspominać moje wejście na scenę wraz z Hudson. Polecam tę powieść dziewczynom, które lubią obyczajowe historie o perypetiach sław i bogaczy.

    Ocena: 8/10

    Dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las za możliwość poznania historii Hudson. 

     

    Seria Córki:
    1. Córki
    2. Córki łamią zasady - RECENZJA
    3. Córki wkraczają na scenę

    Autorka
    Joanna Philbin urodziła się w Los Angeles, a dorastała w Nowym Jorku. Jest córką Regisa Philbina, gwiazdora amerykańskiej telewizji. Gdy miała siedem lat, rozpoczęła pisanie swojej pierwszej powieści; zapału starczyło jej jednak jedynie na dwa rozdziały. Autorka obecnie mieszka w Santa Barbara w stanie Kalifornia.

    środa, 21 marca 2012

    "Monster High. O wilku mowa..." - Lisi Harrison

    Tytuł: "Monster High. O wilku mowa..."
    Autor: Lisi Harrison
    Wydawnictwo Bukowy Las
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 260
    Cena: 29.90 zł 








    Przyszedł czas na walkę o prawa dla... POTWORÓW!

    To już trzecie spotkanie z uczniami liceum Monster High. Nie wyczekiwałam go jakoś szczególnie, ale miło było znów usłyszeć narzekania Cleo, waleczne przemowy Frankie, dowiedzieć się o najnowszych problemach Melody i pośmiać się z dowcipów Billy'ego. Bohaterów powieści Lisi Harrison traktuję już jak starych, dobrych znajomych, podczas lektury Monster High. O wilku mowa... zacieśniłam tylko naszą znajomość.

    W części drugiej autorka skupiła się bardziej na postaci Cleo, tym razem naszą uwagę pochłonie Clawdeen i jej wymarzona impreza. Poznajemy tę postać lepiej, dowiadujemy się o tym, co ją dręczy, a co sprawia jej przyjemność. Możemy zobaczyć, jak wyglądają jej kontakty z mamą i starszymi braćmi, którzy mocno dają jej w kość. Dziewczynie nie jest łatwo żyć samej w otoczeniu tylu chłopaków. Clawdeen może nie jest jedną z moich ulubionych bohaterek, ale urocza z niej wilczyca.

    RAD-owcy (inne określenie na potwory) ukazali się światu. W filmie „Upiór z sąsiedztwa” wyjawili swoje sekrety i próbowali udowodnić, że wcale nie są straszni. Zakończyło się to niepowodzeniem. Mieszkańcy Salem w tej chwili rozpoczęli walkę z potworami. RAD-owcy, są zmuszeni wyjeżdżać za granicę, ukrywać się. Tylko nieliczni znaleźli w sobie odwagę, by zostać i walczyć o swoje prawa, w tym Frankie. Czy społeczności potworów uda się połączyć swoje sił i udowodnić ludziom, że się mylą co do nich? Że to, co inne, wcale nie musi być złe? A może skończy się na tym, że wszyscy RAD-owcy zostaną spaleni na stosie?

    W tej części moja sympatia dla jednego z bohaterów zdecydowanie wzrosła i przeważyła nad wszystkimi innymi. Kto został moim wybrankiem? Pewien przyjacielski duch, uwielbiający płatać wszystkim figle, niestety też nieszczęśliwe zakochany. Wiecie już kto to? Otóż to Billy! Ta postać wprowadzała najwięcej ciepła i światła do tej powieści.

    Powieść Monster High. O wilku mowa podobała mi się trochę bardziej niż poprzednie. Na pewno odegrało w tym rolę moje większe przywiązanie do bohaterów. A także jest w niej odrobinkę więcej akcji. Poza tym miałam ochotę po Shirley na coś takiego jak Monster High. Potrzebowałam lekkiej, króciutkiej i przyjemnej powieści. Tak więc, jeśli poprzednie części rozczarowały Was trochę, to może trzecia odsłona Monster High bardziej przypadnie Wam do gustu.

    Seria opowiadająca losy Frankie, Melody i wielu innych potworów nie należy do wybitnego kanonu literatury, ani nie powala na kolana. Jednak nie można przez cały czas czytać tylko takich genialnych książek. Czasem człowiekowi potrzeba czegoś lekkiego, zabawnego, a właśnie taka jest napisana przez Lisi Harrison seria o stworzeniach potwornie fajnych.
    Przeczytajcie ją, kiedy będziecie mieć czas na przyjemności. Wtedy w pełni docenicie jej lekkość i humor.

    Ocena: 8/10

    Dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las za możliwość spędzenia czasu z potworami z Monster High.


    SERIA MONSTER HIGH:
    1. Upiorna szkoła RECENZJA
    2. Upiór z sąsiedztwa RECENZJA
    3. O wilku mowa...
    W przygotowaniu tom 4!

    Coś niecoś o autorce:
    Lisi Harrison urodziła się w Toronto, w Kanadzie. Studiowała filmoznawstwo na Uniwersytecie McGill w Montrealu, jednak jej zainteresowania skierowały się ku literaturze. Pracowała w telewizji MTV, ale porzuciła ją, by w zupełności poświęcić się pisaniu. Teraz mieszka w Kalifornii, w Laguna Beach.*

    Miła dla ucha piosenka reklamująca tę serię:

    poniedziałek, 27 lutego 2012

    "Serce w chmurach" - Jennifer E. Smith

    Tytuł: "Serce w chmurach"
    Autor: Jennifer E. Smith
    Powieść bez kontynuacji
    Wydawnictwo: Bukowy Las
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 222
    Cena: 31.90 zł







    Statystyczne prawdopodobieństwo miłości od pierwszego wejrzenia

    Co myślisz o miłości od pierwszego wejrzenia? Istnieje czy nie? Kompletna bzdura, wymysł jakiegoś szaleńca? A może coś najpiękniejszego, co może się przydarzyć?

    Akcja Serca w chmurach rozgrywa się w ciągu dwudziestu czterech godzin, wydaję mi się, że to rzadko spotykany zabieg. Cóż może wydarzyć się w tak krótkim czasie? Wszystko!
    Hadley spóźniła się na samolot o zaledwie cztery minuty. Któż zwracałby uwagę na tak krótki czas? Przecież to zaledwie dwieście czterdzieści sekund, tyle co nic. A jednak dziewczyna przez właśnie tak niewielkie spóźnienie nie leci swoim samolotem i jest zmuszona czekać na następny, co grozi spóźnieniem na ślub ojca. Nic dziwnego, że Hadley nie jest w dobrym humorze. Gdy zła siedzi w poczekalni, spotyka chłopaka, Olivera, który proponuje jej pomoc przy bagażu. I tak zaczyna się ich historia, pełna przypadków i łutów szczęścia. Historia nie miałaby miejsca, gdyby nie cztery minuty. Tak krótki czas potrafi zmienić życie człowieka, zrozumiałam to po lekturze Serca w chmurach.

    Jeśli powiem Wam, że w tej książce był piękny wątek miłosny i chłopak, który sprawiał, że serce biło mi szybciej, to czy zachęcę Was do lektury? Wątpię. Przecież teraz na rynku pełno jest takich historii miłosnych z niesamowitymi przystojniakami, dlaczego ta ma być wyjątkowa? Bo Oliver to nie wampir, potrafiący rzucać urok, to nie umięśniony wilkołak, ani nie rycerz, który walczy dla dobra całego świata. To zwykły chłopak, żyjący w zwykłej społeczności, robiący zwykłe rzeczy, ale w głębi siebie niezwykły. I właśnie jego zwyczajność podobała mi się niezmiernie i mimo niej zawrócił mi w głowie.

    „Wiedziałaś, że ludzie, którzy spotykają się przynajmniej trzy razy w ciągu dwudziestu czterech godzin, mają o dziewięćdziesiąt osiem procent większe szanse na ponowne spotkanie?”*

    Powieść Jennifer E. Smith pokazuje, że przypadki wpływają i kształtują nasze życie, że wszystko zawsze może potoczyć się inaczej, niż się spodziewaliśmy, niż powinno. A los potrafi płatać wielkie figle, kto wie, czy specjalnie, czy nie, no bo kto go zrozumie? Miłość może czekać tuż za rogiem, nigdy nie wiadomo, czy to właśnie teraz, wychodząc z domu, nie natkniesz się na tego jedynego/jedyną. Co czeka Cię za cztery minuty? Nie da się tego przewidzieć.

    Ta książka należy do takich, do których się często wraca i czyta się je na nowo z taką samą radością. Całą sobą polecam tę przepiękną powieść! Zanurzenie się w niej, to olbrzymia przyjemność, nie pozbawiajcie się jej. Przez Serce w chmurach się frunie, od początku do końca unosimy się w lekkim powietrzu, które stworzyła Jennifer E. Smith.

    Ocena: 10/10

    Za możliwość przeżycia przygody w chmurach dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las. 

     

    Trailer:


    Autorka:
    Jennifer E. Smith dorastała w okolicach Chicago, ukończyła studia creative writing na uniwersytecie St. Andrews w Szkocji, obecnie pracuje jako redaktor w Nowym Jorku i pisze kolejną książkę. Serce w chmurach jest jej trzecią powieścią i jak dotychczas największym sukcesem. Prawa do jej wydania kupiło już ponad dwadzieścia krajów. **

    *cytat z książki
    **informacje ze strony Bukowego Lasu




    _______________________________________________________________________________________________
    Przypominam Wam o konkursie, który trwa do 2 marca, do wygrania Intruz:



    niedziela, 13 listopada 2011

    "Anielski ogień" - Courtney Allison Moulton



    „Anielsko dobra książka?”

    Powieść „Anielski ogień” została napisana przez Courtney Allison Moulton. Na okładce widnieją trzy zdania, które mogą dużo nam powiedzieć o książce, a także o głównej bohaterce: „Jest silna. Jest wojownicza. Tylko ona może uratować świat.” Tak, znowu ratowanie świata. Jednak ucieszyło mnie, że bohaterka ma być twarda. Poza napisami na okładce znajduje się dziewczyna o rudych włosach, z mieczem w dłoni, a także w fajnych butach, które mi się niezwykle podobają. Moje pierwsze skojarzenie: „Rudowłosa” i „W pół drogi do grobu”, obie powieści bardzo mi się podobały i nie miałam ochoty na nieudolną kopię, jednak tamte powieści z tą nie miały wiele wspólnego.

    Ellie dręczą zadziwiająco realne koszmary. W każdym z nich walczy z dziwnymi stworami, co zwykle kończy się jej śmiercią. Co one znaczą? Pewnego dnia dziewczyna spotyka dziwnego chłopaka imieniem Will, którego widok budzi coś w niej, jakieś dziwne, ulotne wspomnienia. Dziewczyna czuje, że zna go od wieków. I nie myli się. Will uświadamia jej, jak wielką posiada moc, kim jest, dlaczego istnieje i czego musi dokonać. Okazuje się, że Ellie żyje od bardzo dawna, za każdym razem kiedy umiera, rodzi się na nowo. Jako jedyna ma ona moc, by walczyć z kosiarzami, okrutnymi istotami, które zabierają ludzkie dusze do piekła i dążą do Apokalipsy. Teraz czeka ją naprawdę trudne wyzwanie. Czy sobie poradzi? Jedno jest pewne, Will za nic w świecie jej nie zostawi i zrobi wszystko, by dziewczynie udało się wypełnić powierzoną jej misję. Czy Ellie uniesie ciężar, który legł na jej barkach?

    Największą wadą powieści są główni bohaterowie. Zdecydowanie nie zapałałam sympatią do Ellie, myślałam, że dostanę twardą, bezwzględną dziewczynę, a niestety to jej kompletne przeciwieństwo, Will to jedna, wielka, miękka klucha, a do tego strasznie nudna. Zachowanie obojga mnie irytowało, co zdecydowanie utrudniało czytanie. Polubiłam za to dwójkę przyjaciół Ellie: Kate i Chrisa, szkoda tylko, że nie odgrywali dużej roli w tej powieści.

    Wydaje mi się, że autorka nie dopracowała wszystkich szczegółów w swoim debiucie; często gubiłam się w opisach fabuły, potrzebowałam chwili, by zajarzyć, kto jest kim i dlaczego oni ze sobą walczą. Dialogi były dość naiwne, a niektóre teksty Willa i Ellie po prostu śmieszne. Jednak to pierwsza powieść Courtney Allison Moulton, myślę, że ma ona potencjał i potem może być tylko lepiej!

    Odpowiadając na pytanie zawarte na samym początku: „Anielski ogień” nie był anielsko dobry. Ogólnie czytanie tej powieści było całkiem przyjemne, tylko czasami następowały nudne momenty i odkładałam książkę, ale nie zdarzało się to nie wiadomo jak często. Uważam, że autorka miała całkiem ciekawy i oryginalny pomysł, tylko nie do końca wyszło jej zrealizowanie go. Jednak myślę, iż znajdą się osoby, którym powieść spodoba się bardziej niż mnie, dlatego polecam ją Wam na nadchodzące zimowe wieczory.

    Ocena: 7/10

    Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Bukowy Las, za co serdecznie dziękuję. 

     

    piątek, 4 listopada 2011

    "Monster High. Upiór z sąsiedztwa" - Lisi Harrison



    Czy w Twoim sąsiedztwie mieszka upiór? Nie? Jesteś tego całkowicie pewien?

    „Monster High” to seria książek skierowana przede wszystkim do młodzieży. Myślę, że powieść ta jest dość popularna i większość z Was o niej słyszała. Wszędzie o niej głośno, ostatnio będąc na zakupach, zauważyłam nawet zeszyty, kredki i piórniki z napisem „Monster High”. Czy wielkość rozgłosu powieści dorównuje jej poziomowi?

    W społeczności „Monster High” bycie potworem to normalka. Połowy uczniów tam nie można nazwać ludźmi. A co jeśli Twój przyjaciel także nie jest tym, kim Ci się wydaje?

    Bohaterowie „Monster High” powracają. Melody, Frankie, Cleo, Jackson, Brett, Bekka i wszyscy inni na nowo porywają czytelnika w swój przedziwny świat. Tym razem RAD-owcy (ruch atrakcyjnie dziwnych, inne określenie na potwory) pragną przekonać do siebie ludzi. Pokazać, że wcale nie są straszni, przerażający, źli. Melody i Brett (oboje należą do gatunku ludzkiego) pragną pomóc swoim nietypowym przyjaciołom. W tym celu zakładają organizację NUDI (normalsi uderzający w dyskryminujących idiotów). Frankie, pełna optymizmu, wraz z przyjaciółmi wymyśla sposób na pokazanie reszcie świata, że potwory pragną tylko normalnego życia i nikogo nie zjedzą, gdy tylko nadarzy się taka okazja. Otóż Brett nakręci film, składający się z wywiadów z RAD-owcami. Tylko czy to dobry pomysł? Jak zareaguje świat na taką niespodziankę? Czy aby na pewno przyniesie to RAD-owcom korzyści?

    Styl Lisi Harrison jest bardzo lekki. Autorka posługuje się prostymi zdaniami. Używa zwrotów takich jak współczesna młodzież. Moim zdaniem udaje jej się to całkiem dobrze. Jednak do mnie ten język nie do końca trafiał i czynił tę powieść, moim zdaniem, dziecinniejszą.

    Podsumowując, „Monster high. Upiór z sąsiedztwa” to książka skierowana przede wszystkim do młodzieży poniżej czternastego roku życia, idealna na piątkowe popołudnie, kiedy człowiekowi nic się nie chce. Niestety, ja miałam za duże wymagania, po obiecującej pierwszej części, zawiodłam się na „Upiorze...”. Jeśli potrzebujesz „odmóżdżacza” i/lub pochłaniacza czasu to ta powieść jest zdecydowanie dla Ciebie. Jeśli jednak należysz do grona czytelników szukających w książkach czegoś więcej niż rozrywka, to możesz sobie podarować tę pozycję :)

    Ocena: 7/10

    Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Bukowy las, za co jestem wdzięczna.



    Premiera 3 części, która ma przede wszystkim skupiać się na pannie Clawdeen Wolf, jest przewidziana na wiosnę 2012. Kto wie, może przeczytam!

    piątek, 5 sierpnia 2011

    "Córki łamią zasady" - Joanna Philbin


    Pieniądze nie są najważniejsze
    „Córki łamią zasady” to już druga część z cyklu napisanego przez Joannę Philbin. Nie miałam styczności z tomem pierwszym, ale nie jest to niezbędne do zrozumienia jej treści. Nie wiedziałam czego się do końca spodziewać. Oczekiwałam kolejnej powieści o bogatych nastolatkach i ich wymyślonych problemach. Ale nie to dostałam, a zatem co?

    Bohaterka to Carina Jurgensen, dziewczyna chodząca do liceum i będąca córką jednego z najbogatszych ludzi na świecie. Nic więc dziwnego, że kupuje ubrania za wielkie sumy, ma dostęp do niewyobrażalnej ilości gotówki i żyje niczym księżniczka. Jednym z nielicznych jej problemów jest słaby kontakt z ojcem, który praktycznie jej nie zna i nie próbuje tego zmienić, a sama dziewczyna za nim nie przepada.
    Pewnego dnia kierowana złością zamieszcza o nim niezbyt miłe informacje w internecie, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Ojciec na początku próbuje ją surowo ukarać, ale dziewczyna dzięki pomocy swoich przyjaciółek wychodzi cało z opresji. Jednak jej tata znajduje inny pomysł, by na zawsze zapamiętała, że ojcu nie wolno podpadać: odcina ją od forsy. Dziewczyna przyzwyczajona do wszelakich luksusów, musi radzić sobie z naprawdę niskim kieszonkowym. Do tego chłopak, który od dawna jej się podoba, wydaje się nią zainteresowany i proponuje wspólny wyjazd, tylko to kosztuje. Skąd ma wziąć tysiąc dolarów? Odpowiedź wydaje się prosta: potrzebuje pracy. Znajduje ją jako organizatorka Balu Zimowego A dostała ją tylko dlatego, że wszyscy uważają, że wykorzysta kontakty swojego ojca i na przyjęciu będzie grał najlepszy DJ, jedzenie będzie od najlepszego kucharza itd. Nikt oprócz jej dwóch najlepszych przyjaciółek, nie wie, jak stoi z kasą i że to wcale nie będzie bułka z masłem. Co w takiej sytuacji może zrobić Carina? Na pewno się nie podda, będzie improwizować. Podczas tych przygotowań naprawdę mocno się zmieni i dostrzeże, że żeby zrobić coś naprawdę fajnego, pieniądze wcale nie są niezbędne. Pozna nowych ludzi, w tym DJ Alexa i rozpocznie nowe życie.

    Największą wadą tej powieści dla mnie było to, że w ogóle nie polubiłam głównej bohaterki, irytowały mnie jej wybory, decyzje, pragnienia, kłamstwa itd. itp. Nie mogłam się z nią utożsamiać, gdyż ja zachowywałabym się zupełnie inaczej na jej miejscu. Ale nie była na tyle okropna, bym przestała czytać, na końcu nawet zapałałam do niej lekką sympatią, gdyż zmieniła się nie do poznania. Alex, DJ, od razu sprawił, że go polubiłam. Takiego chłopaka to trzeba ze świecą szukać. Był zabawny, inteligenty, pogodny, przystojny, czyli taki jak trzeba. Bohaterka poznaje lub już zna innych, ciekawych ludzi, którzy odgrywają mniejszą lub większą rolę w całej historii.

    Nie otrzymałam zwykłej „młodzieżówki” o bogatych i rozpieszczonych nastolatkach. Co to, to nie. Zamiast tego przeczytałam mądrą, dobrze napisaną i pokazującą ciekawe prawdy życiowe książkę, która przypadnie do gustu nie tylko takim bardzo młodym czytelniczkom, tym starszym też. Powieść ukazuje, że warto być sobą, szanować innych, a nie udawać kogoś, kim się nie jest. Warto mówić prawdę i nie ulegać wpływom. To przyjemna lektura na każdą okazję. Ja świetnie się bawiłam podczas zwariowanych przygód Cariny.

    Ocena: 8,5/10

    Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Bukowy Las, za co serdecznie dziękuję.



    A tym, którzy wolą zacząć serię „Córki” od początku, prezentuję pierwszą część: 

    Początek roku szkolnego. Lizzie Summers, dziewczyna o nietypowej urodzie, nigdy nie dziwiła się ani fotoreporterom, ani fanom padającym do stóp jej pięknej matce modelce, sama jednak unika rozgłosu. Wszystko się zmienia, gdy czternastolatka zostaje zauważona przez fotografkę mody, która jest przekonana, że to Lizzie powinna wyznaczać nowe kanony kobiecego piękna… Pierwsza powieść z cyklu o trzech przyjaciółkach - córce supermodelki, magnata medialnego i gwiazdy popu - które oprócz pochodzenia łączy długa i wierna przyjaźń.

    czwartek, 7 lipca 2011

    Monster High - Lisi Harrison


    „Czy rzeczywiście potwory muszą budzić lęk?”

    Wyobraźcie sobie, że potwory żyją wśród nas, że udają normalnych ludzi, chodzą z nami do szkoły, przyjaźnimy się z nimi, a przecież tak bardzo się od siebie różnimy. Na tajemniczych zgromadzeniach, we własnym gronie ukazują się w swojej prawdziwej postaci. Co byście zrobili, gdyby wampiry, wilkołaki, syreny itd. itp. istniały naprawdę i mieszkały wśród Was? Cieszyłoby Was to? Czy może wywoływałoby Wasze przerażenie?

    Melody Carver mieszkała w Beverly Hills, miała okropny nos, nieprzyjemną astmę i zero przyjaciół. Jej tata, chirurg plastyczny, nie mógł tego znieść, więc przeprowadził operację twarzy córki Jakiś czas później rodzina Carverów zdecydowała się na wyjazd do Salem w Oregonie, by Melody mogła zaznać świeżego zdrowego powietrza i móc normalnie oddychać. Teraz dziewczyna może zacząć nowe życie. Spotyka Jacksona, dziwaka, który mieszka w sąsiedztwie. Chłopak zauroczył bohaterkę. Niestety na początku szkoły dziewczyna szybko zyskała wrogów, nic nie idzie po jej myśli. A nowe życie wcale nie jest tak wspaniałe.

    Frankie Stein została stworzona przez własnych rodziców, żyje od piętnastu dni, ma zieloną skórę i jest na prąd. Jednak to normalna dziewczyna, która lubi słuchać Lady Gagi, ładnie wyglądać i wzdychać do chłopaków. Gdy idzie do szkoły, musi udawać normalskę, co nie przychodzi jej łatwo. Jej serce zdobył Brett, chłopak z chorobliwie zazdrosną dziewczyną. Czy Frankie sobie poradzi z ukrywaniem swojej tajemnicy?

    Merston High to normalna szkoła, na pozór pełna zwykłych uczniów. Jednak niektórzy ukrywają wielki sekret na temat swojej prawdziwej natury, który przez Frankie może zostać wydany. Jak zareaguje społeczeństwo w Salem na obecność w nim potworów? Czy spełnią się marzenia Frankie i Melody o tolerancji i akceptacji? Czy ludzie są gotowi wyłączyć swoje uprzedzenia? Na pewno będzie trudno.

    Autorką „Monster High” jest Lisi Harrison, znana z takich dzieł jak „Elita” czy „Alfy”, kiedyś pracowała dla MTV, tworząc programy, teraz mieszka w Laguna Beach i oddaje się pisaniu przygód Melody i Frankie. Pierwsza część okazała się wielkim sukcesem, ciekawe czy autorce uda się utrzymać poziom!

    Powieść ta została napisana z humorem i dużą pomysłowością, łatwo się przy niej odprężyć i zapomnieć o całym świecie. To idealne dzieło dla pragnących dobrej zabawy, ale niczego więcej. Potwory z Monster High „rozerwą” każdego, a ich wpadki zaowocują wieloma wybuchami śmiechu. Przyjemnie czytało mi się tę książkę, to dobra lektura na plażę, jednak nie zostanie ona w mojej pamięci na długi czas, lekko się rozczarowałam, bo spodziewałam się dużo więcej po obejrzeniu fantastycznego trailera, a oto on: 


    Ocena: 8/10

    Druga część z cyklu „Monster High” nosi tytuł „Upiór z sąsiedztwa” i pojawi się po wakacjach, jesienią 2011 roku. Co jeszcze czeka nasze bohaterki? Przekonamy się już wkrótce. A to ona:
     Drugie spotkanie z uczniami niezwykłej szkoły Merston High, w której nikt niczego nie może być pewny. Nawet Cleo (Cleopatra de Nile), która dotąd niepodzielnie królowała na szkolnych korytarzach, mając poddanych zarówno wśród RAD-owców, czyli członków Ruchu Atrakcyjnie Dziwnych, jak i nudnej reszty, czyli normaliów – czuje się zagrożona. Od niedawna to dwie inne dziewczyny – Frankie Stein i Melody Carver – są na ustach wszystkich. Wspólnie
    z Brettem kręcą film, który ma przekonać normalsów, że potwory nie są takie straszne, jak je malują. Czy córka faraona Cleo odzyska władzę w szkole? Czy film wypromuje dziwność na hit sezonu? A może zaczniesz się zastanawiać, czy ten chłopak z sąsiedztwa nie jest czasem upiorem…?

    Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Bukowy Las, za co serdecznie dziękuję.


    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...