Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubione. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 grudnia 2012

"Miasto Zagubionych Dusz" - Cassandra Clare

  • Wydawnictwo Mag
  • Cykl Dary Anioła #5
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 549
  • Cena: 39 zł 








  • Jest tylko mnóstwo krwi i potłuczonego szkła.*

    Nocni Łowcą, pół anioły, pół ludzie, strzegą świat przed demonami. Pilnują, aby zwykli Przyziemni byli bezpieczni i nieświadomi niebezpieczeństwa. Bo w naszym świecie ukrywa się jeszcze inny, całkiem nam nieznany. Clary, Jace, Simon, Isabelle, Alec i reszta bohaterów cyklu Dary Anioła przemierza go i walczy w obronie dobra i prawdy. Tym razem przychodzi im zmierzyć się z czymś potężniejszym niż zwykłe demony. Z Sebastianem. Synem, Valentine'a, w którego żyłach płynie mroczna krew. Chłopak ma diabelski plan i nie zawaha się spalić świata, by go zrealizować.

    Jace zniknął. On i Sebastian. Nikt nie wie dokładnie, co się stało tamtej nocy na dachu, ani czy Jace jeszcze żyje. Clary i jej przyjaciele uczepiają się nadziei i zamierzają zrobić wszystko, by odzyskać chłopaka. Są gotowi poruszyć niebo i ziemię. Tylko czy z Jace'a zostało coś, co można uratować? Teraz jest on związany z Sebastianem. Czy istnieje coś, co z powrotem odda mu wolną wolę? A może już za późno i nie ma ratunku? Nocnym Łowcom przyjdzie stoczyć bitwę o duszę Jace'a, a ich wrogami będą nie tylko prawdziwe demony, ale także te, które mają ukryte głęboko w sobie.

    Z każdą częścią bohaterowie ewoluują coraz bardziej, co sprawia, że moja sympatia do nich rośnie. Dojrzewają, znajdują w sobie uczucia, których się nie spodziewali. Ich odwaga i zdolność do poświęcenia rośnie. To wszystko sprawia, że są jednymi z moich ulubionych bohaterów książkowych. Naprawdę, niewiele postaci może się z nimi równać.

    Jak fani Nocnych Łowców wiedzą, seria Diabelskie Maszyny jest w jakiś sposób powiązana z Darami Anioła. Spadkobiercy rodu Herondale, Fairchild pojawiają się we współczesnym cyklu. Jednak na razie nikt poza samą autorką nie wie, jak wydarzenia z przeszłości wpłyną na teraźniejszość. Ale w Mieście Zagubionych Dusz pojawia się wiele, drobnych odniesień do Diabelskich Maszyn. Tu pojawia się mechaniczny aniołek, tam pada jakieś nazwisko. Autorka podarowała nam wiele poszlak. Tylko czy mamy ich wystarczająco, by dociec prawdy? A może brakuje nam największego elementu układanki? Nie wiem, ale nie przeszkodziło mi to snuć teorii. Jestem niezmiernie ciekawa, czy któraś z nich okaże się prawdziwa, czy może autorka skutecznie wywiodła mnie w pole. W każdym razie uważam, że to świetna sprawa z tymi nawiązaniami, za każdym razem, gdy się pojawiały, serce biło mi szybciej i czytałam je kilka razy, by nic mi nie umknęło.
    Oprócz tego w pierwszym rozdziale pojawia się Jules Blackthorn, główny bohater nowej serii Cassandry Clare o Nocnych Łowcach, The Dark Artifices. Miło było go poznać jako jeszcze małego chłopca i już nie mogę się doczekać dłuższego spotkania z nim. Więcej razy w powieści pojawiła się jego siostra, Helen, która też wydaje się ciekawą i sympatyczną dziewczyną.

    Znam mało pisarek, które potrafią wywoływać tak silne emocje jak Cassandra Clare. Gdy się czyta jej książki, odnosi się wrażenie, że to twoi przyjaciele są w niebezpieczeństwie, że to miłość twojego życia została opętana. To czytelnik cierpi i rozpacza. Uważam, że to niesamowite i cudowne uczucie. Ile razy serce zatrzymywało mi się w piersi, przestawało bić, by zaraz zacząć pędzić galopem. Wstrzymywałam oddech, wypuszczałam powietrze z ulgi, łzy wzruszenia napływały mi do oczu. Te wszystkie emocje towarzyszą podczas lektury książek Cassandry Clare.
    I to nie wszystko, ta autorka potrafi również stworzyć niepowtarzalny klimat świata Nocnych Łowców, który osobiście uwielbiam. Znacie to uczucie, gdy po długiej nieobecności wracacie do domu? Tak właśnie się czuję, gdy ponownie zanurzam się w świat tych książek.

    Wiem, że fanów Nocnych Łowców i tych, którzy czytali poprzednie części nie muszę zachęcać do sięgnięcia po Miasto Zagubionych Dusz. Mam jednak nadzieję, że udało mi się przekonać tych, którzy nie znają jeszcze twórczości Cassandry Clare do zapoznania się z tą serią, gdyż jest ona po prostu obłędna. A tych, którzy chcą wiedzieć, co było wcześniej, zachęcam do lektury równie cudownego prequelu.
    Odkryjcie nowy świat, w którym wszystkie historie są prawdziwe.

    Ocena: 10/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mag za możliwość wejścia do świata Nocnych Łowców i na jakiś czas zgubienia mojej duszy.




    LINK do trailera książki

    Prequel do Darów Anioła, nazywa się Diabelskie Maszyny i składa się z takich części:
    1. Mechaniczny Anioł
    2. Mechaniczny Książę - RECENZJA
    3. Mechaniczna Księżniczka (premiera w Polsce w okolicach kwietnia 2013)

    Cykl Dary Anioła
    1. Miasto Kości
    2. Miasto Popiołów
    3. Miasto Szkła
    4. Miasto Upadłych Aniołów
    5. Miasto Zagubionych Dusz ←
    6. Miasto Niebiańskiego Ognia (premiera zagranicą przewidziana jest na wrzesień 2014)

    Na podstawie powieści Miasto Kości powstaje film, który swoją premierę ma w sierpniu 2013. Zapowiada się obiecująco. A tak prezentuje się tak zwany „teaser trailer”:


    *cytat z książki, strona 10

    czwartek, 23 sierpnia 2012

    "Trzy metry nad niebem" - Federico Moccia

  • Wydawnictwo Muza 
  • Trzy metry nad niebem #1 
  • Rok wydania: 2012 
  • Ilość stron: 334
  • Cena: 29.99 zł








  • Czy wrócę kiedyś tam, gdzie wszystko wydaje się piękniejsze?*

    Wiatr targa włosy, słońce ogrzewa twarz. Mocno trzymasz się chłopaka przed sobą, przylegasz do jego pleców, wdychasz jego zapach. Mimo zawrotnej prędkości, strach jest ci obcy. Wiesz, że przy nim nic ci nie grozi. Uśmiech rozjaśnia twarz, w oczach skrzy się miłość. Pierwsze zakochanie, smak przygody, on, tak inny od ciebie. Znajdujesz się w niebie. Nie, wyżej, co najmniej trzy metry nad niebem.

    Wystarcza jeden dzień, by zmienić życie ich obojga. Jedna krótka chwila, jedno spotkanie decyduje o przyszłości. Co by się stało, gdyby nie skrzyżowali swoich spojrzeń, gdyby on nie podjechał?
    Babi, idealna córka z bogatej, szanującej się rodziny, jedzie wraz z ojcem do szkoły. Jej myśli pochłania łacina. I wtedy on znajduje się obok niej. Zaczepia ją. Tak zaczyna się ich znajomość.
    Step to rozrabiaka kochający kłopoty. Całe dnie śpi, a nocami jeździ na motorze, ściga się, chodzi na siłownię, spotyka się ze swoimi niesfornymi kumplami, wdaje się w bijatyki, straszy kolejnych ludzi. Jednak nie zawsze był taki jak teraz. Odmieniło go coś, o czym nikomu nigdy nie mówił.
    Dwa skrajne światy, dwa tak bardzo różniące się charaktery. Co jedno może zaproponować drugiemu?
    Babi pełna niechęci nie widzi w Stepie żadnych zalet, no może poza jego wyglądem. Marzy tylko o tym, by zniknął z jej życia, zostawił ją w spokoju. Ale wkrótce dostrzega coś więcej pod tą powłoką chuligana.
    Wbrew rozsądkowi zakochują się w sobie. Oboje w pewien sposób po raz pierwszy. Tyle ich dzieli, tyle przeszkód mają do pokonania, tyle zasad do złamania. Czy tak nieprawdopodobna miłość da radę przetrwać w bezlitosnym świecie?

    Tłem historii są malownicze Włochy. Młodzież jeździ na motorach, skuterach, na rogach znajdują się piekarnie i przytulne pizzerie. Słońce praży, kwiaty kwitną. Wszystko wydaje się takie piękne.
    Dzięki klimatowi Włoch, powieść staje się jeszcze pełniejsza uroku i jeszcze bardziej porywa czytelnika.

    Nie sposób nie przeżywać utworu Federico Mocci. Podczas lektury towarzyszyła mi gama uczuć, których nawet nie potrafię nazwać, na pewno nieraz ogarniał mnie wielki smutek, wzruszenie i poruszenie. Ta piękna historia o pierwszej miłości ma w sobie głębię, realność brutalność. Gdy odłożyłam już skończoną powieść na półkę, czułam się dziwnie zagubiona, przygnębiona, nie bardzo wiedziałam, co powinnam ze sobą zrobić. Musiałam przemyśleć to wszystko, co wydarzyło się na kartach powieści. Ale nawet po tym nie opuściła mnie nostalgia. Nie jestem w stanie zacząć innej książki, bo wciąż na nowo przeżywam historię tej. To aż niepojęte, ile uczuć może wzbudzić zbiór słów. Więc jeśli szukacie dzieła z duszą, który poruszy coś głęboko w Was, to Trzy metry nad niebem będą idealne.

    Myślę, że ta powieść należy do tych, które warto posiadać na własność. Historia Babi i Stepa uwiodła mnie, jestem pewna, że wrócę do niej nieraz. Nie zdziwiłabym się, gdyby moim nowym rytuałem stało się czytanie Trzech metrów nad niebem każdego lata.
    Poza tym to idealna wakacyjna lektura, dlatego zachęcam Was byście zapoznali się z nią podczas tych ostatni dni sierpnia, wylegując się na słońcu.

    Muszę przyznać, że trudno było mi ubrać w słowa to, co czułam podczas czytania i oddać mój zachwyt. Mam nadzieję, że udało mi się to zrobić i zachęcić wszystkich, którzy jeszcze nie mieli do czynienia z tą niezwykłą powieścią, do natychmiastowego sięgnięcia po nią. Naprawdę warto. Zapewniam Was, że to jedna z najpiękniejszych historii, jaką czytałam, a naprawdę było ich mnóstwo.

    Jak to jest znaleźć się trzy metry ponad niebem?

    Ocena: 11/10 Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam!

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza za tak pochłaniającą i piękną lekturę.



    Już nie mogę się doczekać, gdy zabiorę się za tom drugi:

    Po dwóch latach spędzonych w Nowym Jorku Step wraca do Rzymu. Wiele się tu zmieniło. Chłopak zaczyna pracę w telewizji, poznaje nowych ludzi, wśród nich żywiołową Gin. Przeszłość nie daje mu spokoju, ale teraźniejszość nie zostawia zbyt wiele czasu na jej rozpamiętywanie. Czy warto dążyć do wskrzeszenia dawnej miłości?







    Trzy metry nad niebem doczekało się dwóch ekranizacji, włoskiej i hiszpańskiej. Żadna z nich nie dorównuje książce, ale polecam do obejrzenia tym, którzy już czytali :)

    Włoska




                                                              Hiszpańska



                                                                                                                          
    *cytat z ostatniej strony książki
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...