Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mag. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 grudnia 2013

"Mechaniczna Księżniczka" - Cassandra Clare

  • Wydawnictwo Mag
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 543
  • Diabelskie Maszyny #3
  • Cena: 39 zł








  • Kochając dwie osoby

    Tessa Gray, gdy przyjechała do Londynu, nie spodziewała się, że znajdzie się w samym środku wielkiej intrygi ani że przyjdzie jej wybierać między dwoma niezwykłymi chłopcami, których będzie kochać całym sercem. Ale właśnie tak w życiu bywa, nie da się przewidzieć przyszłości.
    Mortmain jest gotowy, by zaatakować, brakuje mu tylko Tessy. Czy uda się ją uratować, powstrzymać niebezpieczeństwo grożące wszystkim Nocnym Łowcom?

    W tej części pojawia się pewna nowa postać, Cecily. Po skończeniu Mechanicznego Księcia nie mogłam się doczekać, kiedy ją poznam. Wprowadzenie tej bohaterki było bardzo dobrym posunięciem. Dziewczyna dodaje sporo światła i humoru do londyńskiego instytutu. Jej relacja z Willem bardzo mi się podobała. Myślę, że jej historia czyni tę książkę jeszcze lepszą.
    Oczywiście nie zabraknie bohaterów znanych z poprzednich części: Gabriela i Gideona Lightwoodów, którzy również mają swoją rolę do odegrania.

    Jako trylogia prequel Diabelskie Maszyny nawiązują do współczesnych Darów Anioła. Po skończeniu lektury tej serii spodziewam się, że niektóre postaci, a dokładniej te, które przeżyły pojawią się w Mieście Niebiańskiego Ognia.
    W Mechanicznej Księżniczce wreszcie zostaje ujawniona tożsamość brata Zachariasza, postaci znanej nam z Darów Anioła.
    Również sprawy pochodzenia, powiązań rodzinnych stają się jaśniejsze.

    Sama nie wiem, która seria o Nocnych Łowcach bardziej mi się podoba. Obie są wspaniałe, z barwnymi bohaterami, do których tak łatwo czytelnik się przywiązuje. Dary Anioła w moim odczuciu nie są tak nieszczęśliwe, dzięki czemu lżej się je czyta, co czasem bywa sporym plusem – chociaż przed nami jeszcze ostatni tom, a kto wie, co wymyśliła autorka.
    Z całą pewnością obie serie są godne polecenia, więc jeśli nie znacie jeszcze historii Nocnych Łowców, to gorąco zachęcam do lektury :)

    Muszę przyznać, że chyba liczyłam na inne zakończenie. Przed lekturą długo rozważałam, jak mogłaby się skończyć ta seria, by nie był to nieszczęśliwy finał. Miałam kilka pomysłów, ale żaden nie wydawał mi się idealny, pasujący. Byłam pewna, że autorka wymyśli coś całkowicie innego. I jeśli o to chodzi, nie zawiodłam się. Jednak osobiście nie jestem zachwycona tym, jak się to potoczyło. Z drugiej strony taka rozdzierająca serce historia musiała mieć zakończenie, które zostawi czytelnika z mieszaniną kotłujących się przeróżnych emocji gotowych w każdej chwili wybuchnąć.

    Jest to jedna z tych książek, które wywołują silne uczucia, z których trudno potem się otrząsnąć. Powieść na długo zalega w głowie czytelnika i raz po raz sieje zamęt. Nie do zapomnienia. Historia głównych bohaterów, którzy są tacy szlachetni dobrzy, a do których szczęście rzadko się uśmiecha zdecydowanie wywołuje w duszy obrażenia. I to jest właśnie niesamowite.

    Ci, którzy znają już Willa, Jema i Tessę na pewno sięgną po Mechaniczną Księżniczkę, jedyne, co mogę powiedzieć: warto, nie zawiedziecie się. A tym, którzy jeszcze nie znają Diabelskich Maszyn zdecydowanie je polecam. Tej historii nie da się oprzeć :)

    Ocena: 10/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mag za możliwość przeczytania Mechanicznej Księżniczki.



    HISTORIE O NOCNYCH ŁOWCACH
    Diabelskie Maszyny (seria prequel)
    1. Mechaniczny Anioł
    2. Mechaniczny Książę – moja recenzja
    3. Mechaniczna Księżniczka ←

    Dary Anioła
    1. Miasto Kości
    2. Miasto Popiołów
    3. Miasto Szkła
    4. Miasto Upadłych Aniołów
    5. Miasto Zagubionych Dusz – moja recenzja
    6. Miasto Niebiańskiego Ognia (rok 2014)

    Autorka pracuje nad kolejną serią pt. The Dark Artifices, która ma opowiadać historię o nowym pokoleniu Nocnych Łowców – przewidziana data premiery to rok 2015.

    wtorek, 25 grudnia 2012

    "Wróżbiarze" - Libba Bray

  • Wydawnictwo Mag
  • Wróżbiarze #1 (autorka planuje napisać w sumie cztery tomy)
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 608
  • Cena: 39 zł 







  • Tajemnica mocy Nowego Jorku

    Dotąd Libbę Bray znałam tylko z trylogii o Gemmie, która bardzo mi się podobała. Miała mroczny klimat, tajemnicę, dwa światy się przeplatały, lekki wątek romantyczny – wszystko, czego potrzeba, by książka była niezwykła. Do dziś bardzo miło wspominam lekturę cyklu tej autorki. Nic więc dziwnego, że bardzo się ucieszyłam na wieść, że w Polsce zostanie wydana powieść „Wróżbiarze”. Przez to że wiedziałam na co stać autorkę, miałam wielkie oczekiwania. Nie zawiodłam się.

    Evie od zawsze wie, że nie pasuje do swojego małego rodzinnego miasteczka w stanie Ohio, jest za nowoczesna dla jego mieszkańców. Od dawna sprawia drobne kłopoty. Aż na pewnym przyjęciu przekracza granicę, o jeden skandal za dużo, o kilka słów za daleko. Rodzice postanawiają wysłać ją za karę do Nowego Jorku, do wujka, który nie ma za dużo doświadczenia z buntowniczymi nastolatkami. Jednak dla Evie to nie żadna katorga, ale spełnienie marzeń. Wreszcie może wynieść się z ciasnego miasteczka, kto wie, może nawet ucieknie od smutku i wspomnień po nieżyjącym bracie? Na początku wszystko toczy się tak, jak dziewczyna to sobie wymarzyła: niekończące się zabawy, tańce, przystojni chłopcy. Jednak wkrótce zaczynają ginąć ludzie. Wujek Evie pomaga miejscowej policji rozwiązać zagadkę morderstw. Czy to możliwe, że siły nadnaturalnie odgrywają w tym jakąś rolę? Okazuje się, że niełatwo dowiedzieć się, kto jest zabójcą, a czas goni. Bohaterka skrywa tajemnicę: ma moc. Coś, co może pomóc odnaleźć mordercę. Ale czy dziewczyna jest gotowa, by ujawnić, co potrafi?
    Pewne jest jedno: trzeba uratować ludzkość zanim nadejdzie koniec świata.

    Akcja powieście dzieje się w latach dwudziestych w Nowym Jorku. Autorce udało się oddać klimat i realia tych czasów znakomicie. Czułam się, jakbym przeniosła się w czasie. Jazz, chłopczyce, zabawy, bunty otaczały mnie zewsząd. Również miasto, które nigdy nie śpi urzekło mnie. Libba Bray opisywała jego urocze zakątki, a także mroczne ślepe uliczki w taki sposób, że zapragnęłam się tam znaleźć. Osadzenie powieści w innych realiach czyni ją jeszcze lepszą, bardziej wciągająca i urokliwszą.

    Główna bohaterka, Evie, na początku wydała mi się głupiutka, myślała tylko o zabawie, ale potem urosła w moich oczach. Była gotowa pomóc wujkowi w ściganiu mordercy, a także zaryzykować swoje zdrowie i życie. Z każdą stroną lubiłam ją coraz bardziej. Bo w końcu kto nie chce czerpać przyjemności z życia?
    Oprócz niej w powieści mamy wielu różnych bohaterów. W tym przekornego złodzieja, Sama. Chłopak stał się moim ulubieńcem i liczę, że nie zabraknie go w kolejnych częściach.

    W powieści została zastosowana narracja trzecioosobowa. Zwykle czytelnik towarzyszył Evie i to jej losy śledził, jednak co jakiś czas patrzył na bieg tej historii oczami innych bohaterów. Dzięki temu byłam bardziej ciekawa i z większą niecierpliwością czekałam na wielki finał.

    We Wróżbiarzach nie brakuje również powodów do strachu. Czasem zdarzały się tak mroczne momenty, że miałam ciarki na plecach i musiałam obejrzeć się za siebie, by upewnić się, czy aby na pewno nikt za mną nie stoi. A wieczorami, gdy odkładałam książkę i gasiłam światło, odczuwałam irracjonalny strach, że zabójca przyjdzie i po mnie. A przecież nie ma to jak taki dreszczyk!

    Wiem, że książka spodoba się tym, którzy czytali wcześniejszą trylogię autorki, bo i ta ma niepowtarzalny klimat. Polecam ją również tym, którzy lubią powieści z mrocznymi wątkami, no i oczywiście fanom lat dwudziestych. Ja bawiłam się absolutnie cudownie podczas lektury.
    Z niecierpliwością wypatruję kolejnych tomów.

    Ocena: 9.5/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mag za tak pasjonującą lekturę.



    Trailer książki

    niedziela, 9 grudnia 2012

    "Miasto Zagubionych Dusz" - Cassandra Clare

  • Wydawnictwo Mag
  • Cykl Dary Anioła #5
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 549
  • Cena: 39 zł 








  • Jest tylko mnóstwo krwi i potłuczonego szkła.*

    Nocni Łowcą, pół anioły, pół ludzie, strzegą świat przed demonami. Pilnują, aby zwykli Przyziemni byli bezpieczni i nieświadomi niebezpieczeństwa. Bo w naszym świecie ukrywa się jeszcze inny, całkiem nam nieznany. Clary, Jace, Simon, Isabelle, Alec i reszta bohaterów cyklu Dary Anioła przemierza go i walczy w obronie dobra i prawdy. Tym razem przychodzi im zmierzyć się z czymś potężniejszym niż zwykłe demony. Z Sebastianem. Synem, Valentine'a, w którego żyłach płynie mroczna krew. Chłopak ma diabelski plan i nie zawaha się spalić świata, by go zrealizować.

    Jace zniknął. On i Sebastian. Nikt nie wie dokładnie, co się stało tamtej nocy na dachu, ani czy Jace jeszcze żyje. Clary i jej przyjaciele uczepiają się nadziei i zamierzają zrobić wszystko, by odzyskać chłopaka. Są gotowi poruszyć niebo i ziemię. Tylko czy z Jace'a zostało coś, co można uratować? Teraz jest on związany z Sebastianem. Czy istnieje coś, co z powrotem odda mu wolną wolę? A może już za późno i nie ma ratunku? Nocnym Łowcom przyjdzie stoczyć bitwę o duszę Jace'a, a ich wrogami będą nie tylko prawdziwe demony, ale także te, które mają ukryte głęboko w sobie.

    Z każdą częścią bohaterowie ewoluują coraz bardziej, co sprawia, że moja sympatia do nich rośnie. Dojrzewają, znajdują w sobie uczucia, których się nie spodziewali. Ich odwaga i zdolność do poświęcenia rośnie. To wszystko sprawia, że są jednymi z moich ulubionych bohaterów książkowych. Naprawdę, niewiele postaci może się z nimi równać.

    Jak fani Nocnych Łowców wiedzą, seria Diabelskie Maszyny jest w jakiś sposób powiązana z Darami Anioła. Spadkobiercy rodu Herondale, Fairchild pojawiają się we współczesnym cyklu. Jednak na razie nikt poza samą autorką nie wie, jak wydarzenia z przeszłości wpłyną na teraźniejszość. Ale w Mieście Zagubionych Dusz pojawia się wiele, drobnych odniesień do Diabelskich Maszyn. Tu pojawia się mechaniczny aniołek, tam pada jakieś nazwisko. Autorka podarowała nam wiele poszlak. Tylko czy mamy ich wystarczająco, by dociec prawdy? A może brakuje nam największego elementu układanki? Nie wiem, ale nie przeszkodziło mi to snuć teorii. Jestem niezmiernie ciekawa, czy któraś z nich okaże się prawdziwa, czy może autorka skutecznie wywiodła mnie w pole. W każdym razie uważam, że to świetna sprawa z tymi nawiązaniami, za każdym razem, gdy się pojawiały, serce biło mi szybciej i czytałam je kilka razy, by nic mi nie umknęło.
    Oprócz tego w pierwszym rozdziale pojawia się Jules Blackthorn, główny bohater nowej serii Cassandry Clare o Nocnych Łowcach, The Dark Artifices. Miło było go poznać jako jeszcze małego chłopca i już nie mogę się doczekać dłuższego spotkania z nim. Więcej razy w powieści pojawiła się jego siostra, Helen, która też wydaje się ciekawą i sympatyczną dziewczyną.

    Znam mało pisarek, które potrafią wywoływać tak silne emocje jak Cassandra Clare. Gdy się czyta jej książki, odnosi się wrażenie, że to twoi przyjaciele są w niebezpieczeństwie, że to miłość twojego życia została opętana. To czytelnik cierpi i rozpacza. Uważam, że to niesamowite i cudowne uczucie. Ile razy serce zatrzymywało mi się w piersi, przestawało bić, by zaraz zacząć pędzić galopem. Wstrzymywałam oddech, wypuszczałam powietrze z ulgi, łzy wzruszenia napływały mi do oczu. Te wszystkie emocje towarzyszą podczas lektury książek Cassandry Clare.
    I to nie wszystko, ta autorka potrafi również stworzyć niepowtarzalny klimat świata Nocnych Łowców, który osobiście uwielbiam. Znacie to uczucie, gdy po długiej nieobecności wracacie do domu? Tak właśnie się czuję, gdy ponownie zanurzam się w świat tych książek.

    Wiem, że fanów Nocnych Łowców i tych, którzy czytali poprzednie części nie muszę zachęcać do sięgnięcia po Miasto Zagubionych Dusz. Mam jednak nadzieję, że udało mi się przekonać tych, którzy nie znają jeszcze twórczości Cassandry Clare do zapoznania się z tą serią, gdyż jest ona po prostu obłędna. A tych, którzy chcą wiedzieć, co było wcześniej, zachęcam do lektury równie cudownego prequelu.
    Odkryjcie nowy świat, w którym wszystkie historie są prawdziwe.

    Ocena: 10/10

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mag za możliwość wejścia do świata Nocnych Łowców i na jakiś czas zgubienia mojej duszy.




    LINK do trailera książki

    Prequel do Darów Anioła, nazywa się Diabelskie Maszyny i składa się z takich części:
    1. Mechaniczny Anioł
    2. Mechaniczny Książę - RECENZJA
    3. Mechaniczna Księżniczka (premiera w Polsce w okolicach kwietnia 2013)

    Cykl Dary Anioła
    1. Miasto Kości
    2. Miasto Popiołów
    3. Miasto Szkła
    4. Miasto Upadłych Aniołów
    5. Miasto Zagubionych Dusz ←
    6. Miasto Niebiańskiego Ognia (premiera zagranicą przewidziana jest na wrzesień 2014)

    Na podstawie powieści Miasto Kości powstaje film, który swoją premierę ma w sierpniu 2013. Zapowiada się obiecująco. A tak prezentuje się tak zwany „teaser trailer”:


    *cytat z książki, strona 10

    czwartek, 22 listopada 2012

    Nowości Wydawnictwa Mag



    Tytuł: Skok w konflikt/Skok w wizję
    Autor:  Stephen R. Donaldson 
    Tłumaczenie:  Piotr W. Cholewa
    Oprawa:  miękka
    Format:  135x202
    Liczba stron:  656
    Rok wydania:  16 listopada 2012
    Cena detaliczna:  49,00 zł







    Skok w konflikt/Skok w wizję wyd.2.
    Angus Thermopyle miał najgorszą reputację spośród tych kosmicznych piratów, którzy zachowali jeszcze prawo do dokowania na stacji. Plotka głosiła, że każdy, kto został jego partnerem, załogantem czy wrogiem, kończył martwy albo w pudle. Nick Succorso był jego przeciwieństwem. Cieszył się reputacją pirata raczej zuchwałego niż krwiożerczego. Osobisty wdzięk sprawiał, że mężczyźni robili o co poprosił, a kobiety dawały mu to, czego chciał.
     Do czasu pojawienia się Morny Hyland nie wchodzili sobie w drogę. Później stało się jasne, że w Sektorze Delta jest miejsce tylko dla jednego z nich. 
     I to jest dopiero początek tej historii...



    Seria: Malazańska Księga Poległych
    Autor: Steven Erikson
    Tłumaczenie:  Michał Jakuszewski
    Oprawa:  miękka
    Format:  165x230
    Liczba stron:  896
    Rok wydania:  16 listopada 2012
    Cena detaliczna:  59,00 zł








    Wspomnienie lodu wydanie 2.

    Na spustoszonym kontynencie Genabackis zrodziło się nowe, straszliwe  imperium, Pannion Domin, które szerzy się niczym potop skażonej krwi,  pożerając wszystkich wrogów tajemniczego proroka zwanego panniońskim  jasnowidzem. Sprzeciwia mu się sojusz, w którego skład wchodzą Zastęp  Dujeka Jednorękiego, Caladan Brood, Anomander Rake oraz Rhivijczycy z  równin. Fanatycy jasnowidza mają przewagę liczebną, dlatego też  sojusznicy muszą zapomnieć o
    dzielących ich różnicach i nawiązać kontakt  z potencjalnymi sprzymierzeńcami, tajemniczym bractwem najemników,  noszącym nazwę Szarych Mieczy, które zobowiązało się bronić miasta  Capustan przed oszalałymi hordami.
    „Wspomnienie lodu”, w którym powraca wielu kluczowych bohaterów „Ogrodów  księżyca”, stanowi  kolejny rozdział epickiej fantasy Stevena Eriksona -  „Malazańskiej Księgi Poległych”.


    środa, 16 maja 2012

    "Mechaniczny Książę" - Cassandra Clare

    Tytuł: "Mechaniczny Książę"
    Autor: Cassandra Clare
    Wydawnictwo Mag
    Diabelskie Maszyny #2
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 493
    Cena: 39 zł







    Mur się wali...

    Moc
    Są książki mające moc zmieniania ludzi, mające moc łamania serc na pół, mające moc spędzania snu z powiek. Mechaniczny Książę należy do nich. Czy jesteś na tyle silny, by dowiedzieć się, jak potoczą się dalsze losy bohaterów poznanych w Mechanicznym Aniele?

    Wydarzenia
    Tessa dalej mieszka w Instytucie z Nocnymi Łowcami. Wspólnymi siłami próbują dorwać Mortmaina, człowieka nienawidzącego Nefilim. Zadanie wydaje się niewykonalne, a fakt, że mają na to tylko dwa tygodnie, wcale nie pomaga. Gdy minie wyznaczony termin, Charlotte straci Instytut. Pochodzenie Tessy nadal jest niewyjaśnione, ale po Mechanicznym Księciu mam kilka nowych teorii, kim może być ta dziewczyna. W tej części na pierwszy plan wysuwa się trójkąt miłosny, uczucia Tessy do Jema rosną, więc dlaczego nie potrafi zapomnieć spojrzenia Willa? Dlaczego nie może przestać się zastanawiać, co ten chłopak skrywa?

    Bohaterowie
    Główną bohaterką jest dziewczyna o szarych oczach, Tessa Gray. Po tym, co ją spotkało, stała się twardsza, odważniejsza, rozważniejsza. Na naszych oczach przestała być niczego nieświadomą osóbką, która jedyne swoje przygody przeżyła podczas lektury książek, a stała się dojrzałą kobietą. Oprócz niej wielką rolę odgrywa również James Carstairs, chłopak o złotym sercu. W Mechanicznym Księciu poznajemy go lepiej i zaczynamy rozumieć, że gdy mu na czymś zależy, to potrafi o to zawalczyć. Został jeszcze najlepszy przyjaciel Jema, jego parabatai, William Herondale. Zacznę od tego, że przyjaźń między Jamesem a Willem to coś niesamowitego. Wielką przyjemność sprawia mi czytanie momentów opisujące ich przywiązanie do siebie. Willa polubiłam już w pierwszej części, ale teraz moje serce całkowicie należy do niego. Uwielbiam go całego i to, jak potrafi posługiwać się słowami. A do tego czyta książki, czego chcieć więcej?
    Między trójką głównych bohaterów rodzą się skomplikowane relacje, które wpłyną na bieg wydarzeń. Miłość odgrywa tu wielką rolę.
    Oczywiście w książce jest wiele innych postaci, chociażby zabawny Magnus Bane, silna Charlotte, zwariowany Henry...

    Emocje
    Mechaniczny Książę sprawił, że wiele razy płakałam, śmiałam się i czułam tyle innych uczuć. Bo właśnie emocji w tej książce nie brakuje. Jest ona nimi przepełniona. Po skończeniu powieści czułam wielki ból, a poczucie beznadziei na długo nie chciało mnie opuścić. W tej chwili nie widzę żadnej możliwości, by ta trylogia zakończyła się szczęśliwie, a historia Tessy, Willa i Jema moim zdaniem zasługuje na happy end.

    Diabelskie Maszyny
    Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale Mechaniczny Książę jest jeszcze lepszy niż Mechaniczny Anioł. Akcja bardziej się zagęściła, uczucia między bohaterami urosły, emocje sięgnęły zenitu. I jestem pewna, że ostatnia część będzie spektakularna, dlatego nie mogę się jej doczekać!

    Wydanie
    Nie mogę nie wspomnieć o pięknej, klimatycznej okładce. Tym razem Wydawnictwo Mag pokazało, na co ich stać. Z Mechanicznego Księcia spoziera na czytelnika urocza Tessa w bajecznej sukni. Ładne wydanie umiliło mi czytanie i sprawiło, że lektura była jeszcze bardziej niebiańska, o ile to w ogóle możliwe!

    Czytajcie
    Mechaniczny Książę, książka, która złamała mi serce. Brak mi słów, by wyrazić mój zachwyt nad nią. Czy to dlatego, że takie nie istnieją? Moja recenzja to jeden wielki hymn pochwalny, zdaję sobie z tego sprawę, może się wydawać, że przesadzam, bo czy książka może być AŻ tak dobra? Ale ta jest. Jedna z tych niepowtarzalnych, o których się nigdy nie zapomina. Bez wątpienia wrócę do niej jeszcze z milion razy. A teraz nie pozostaję mi nic innego, jak mieć nadzieję, że i Wy wyruszycie w swoją podróż po mglistym Londynie...

    Ocena: 100000000/10, nie potrafię dać niższej...

    Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mag za możliwość spędzenia czasu z Nocnymi Łowcami i ponownego spotkania z Willem. 




    Trylogia Diabelskie Maszyny:
    1. Mechaniczny Anioł
    2. Mechaniczny Książę ←
    3. Mechaniczna księżniczka (USA: marzec 2013)
    Seria Dary Anioła:
    1. Miasto Kości
    2. Miasto Popiołów
    3. Miasto Szkła
    4. Miasto Upadłych Aniołów
    5. Miasto Zagubionych Dusz (Polska: listopad 2012)
    6. Miasto Niebiańskiego Ognia (USA: marzec 2014)

    wtorek, 3 kwietnia 2012

    "Zakochani" - Lauren Kate

    Tytuł: "Zakochani"
    Autor: Lauren Kate
    Wydawnictwo Mag
    Powieść z cyklu Upadli
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 212
    Cena: 29 zł







    Być zakochanym, czuć ból i radość.

    Zakochani to zbiór czterech opowiadań opisujących miłosne historie bohaterów cyklu Upadli. Każda z nich osadzona jest w średniowieczu, co nadaje im charakterystyczny dla tych czasów klimatu, a także we wszystkich jakąś rolę odgrywa romans Luce i Daniela. Seria napisana przez Lauren Kate nie należy do moich ulubionych, mimo to byłam bardzo ciekawa jej krótkich opowiadań.

    Jaka może być miłość? Nieodwzajemniona, bezsensowna, nie mająca prawa bytu, zakazana, ale także piękna, namiętna, niosąca szczęście. Wieczna. Przekonaj się, jacy byli bohaterowie cyklu Upadli, gdy się zakochali.

    MIŁOŚĆ W NAJMNIEJ SPODZIEWANEJ CHWILI
    Shelby i Miles próbowali pomóc Luce i Danielowi, jednak po niepowodzeniu mieli wrócić do domu. Okazuje się, że przypadkiem wylądowali w średniowieczu. Dostają kolejną szansę, by uszczęśliwić Lucindę. Dążąc do tego, coś zaczyna dziać się pomiędzy Shelby i Milesem. Czy to miłość ich odnalazła? Czyżby i na nich podziałał czar walentynek?

    LEKCJE MIŁOŚCI
    Wydawać by się mogło, że zgorzkniały i cyniczny Roland nikogo nie kocha. Jednak w przeszłości miał swoją ukochaną, z którą rozstanie doprowadziło go do postawienia wokół siebie murów. Kim była ta wyjątkowa dla niego dziewczyna? W pogoni za Danielem Roland przypadkiem trafia pod jej dom. Czy jego ukochana będzie na niego czekać? Czy za drugim razem uda im się doświadczyć szczęścia?

    PŁOMIENNA MIŁOŚĆ
    Ta historia z kolei jest o Arianne, anielicy zakochanej w demonie. Od razu wiadomo, że ich miłość nie powinna była zaistnieć. Tess, jej ukochana, zachęca bohaterkę, by przeszła na stronę demonów, to pozwoliłoby im być już na zawsze razem, nie musiałyby się kryć ze swoim uczuciem. Czy Arianne zdradzi swoje powołanie i to, kim jest, by cieszyć się miłością?

    NIEKOŃCZĄCA SIĘ MIŁOŚĆ
    Ostatnie opowiadanie jest o jednym z wcieleń Lucindy i o Danielu, który zrobi wszystko, by ją chronić. Nawet złamie serce im obojgu. Luce po raz pierwszy ma szansę spędzić walentynki ze swoim ukochanym. Tylko czy on się pojawi? Na szczęście czuwają nad nimi przyjaciele, którzy pomogą im spotkać się w ten wyjątkowy dzień. Jak wyglądało spotkanie dwójki ludzi, których miłość nigdy się nie kończy?

    PODSUMOWANIE
    Wszystkie te historyjki czyta się naprawdę szybko. Żadna z nich nie nudziła mnie, każda w jakiś sposób spodobała mi się. Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak przebiegały walentynki bohaterów Upadłych, to koniecznie sięgnijcie po te opowiadania. Tę książeczkę polecam szczególnie fanom serii napisanej przez Lauren Kate, to dla nich zostały napisane te historie.

    Ocena: 7.5/10

    Dziękuję Wydawnictwu Mag za możliwość wielokrotnego przeżycia walentynek z naszymi bohaterami.


    Trailer:


    Cykl Upadli
    1. Upadli
    2. Udręka
    3. Namiętność
    4. Rapture (Uniesienie)

    poniedziałek, 12 marca 2012

    " W grobie" - Jeaniene Frost

    Tytuł: "W grobie"
    Autor: Jeaniene Frost
    Nocna łowczyni #3
    Wydawnictwo: Mag
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 388
    Cena: 35 zł







    Co wpędzi Cat do grobu?

    Wampiry, wampiry, wampiry. Czy warto jeszcze czytać o tych istotach? Czy zdarza się jeszcze jakaś książka o nich, która pisana jest z polotem, wciąga i nie zmusza do zadawania sobie pytania: gdzie tu jakikolwiek sens? Moim zdaniem tak. Powieści z cyklu Nocna Łowczyni, mimo że są o krwiopijcach, temacie, którego nie brakuje na rynku, intrygują, zaskakują, podobają się czytelnikowi. Osobiście rozsmakowałam się w przygodach Cat i Bonesa.

    Co tym razem czeka naszych bohaterów?
    Cat i Bones, wreszcie razem, zasłużyli na spokojny odpoczynek i możliwość cieszenia się sobą nawzajem. Dlatego zajmują się „tylko” ratowaniem życia śmiertelnikom przed krwiopijcami. Ale wszystko zaczyna się sypać, gdy ktoś po raz kolejny rozpoznaje w Cat Rudą Kostuchę, co naraża ją na spore niebezpieczeństwo. Do tego pojawia się Patra, „przyjaciółka” Bonesa z przeszłości, która ma wielką ochotę, by się go pozbyć. Wydaje się, że lada chwila w społeczności wampirów rozpęta się wojna, a jak wiadomo żadna wojna nie wróży nic dobrego. Cat musi się w tym odnaleźć, by uratować wszystkich swoich bliskich, ukochanego wampira, a także samą siebie. Ale kto może wiedzieć, do czego zdolna jest córka starożytnej Kleopatry? Przecież ktoś, kto żyje tak długo, nie może być o zdrowych zmysłach. Czy i tym razem nasi bohaterowie poradzą sobie? A może czeka ich coś gorszego od śmierci?

    W powieściach z cyklu Nocna łowczyni przewija się wiele różnorodnych postaci. Większość z nich pojawia się, miesza w życiu innych, wykonuje swoje zadanie, znika, by po jakimś czasie znowu się pojawić. Jedynymi „stałymi” bohaterami, którzy nie znikają (przynajmniej nie na długo) są Cat i Bones, to oni ogrywają kluczową rolę. No i jest jeszcze matka dziewczyny, której postać dodaje powieści niezbędnego humoru. Gama tylu postaci czyni te dzieła interesującymi, zabawnymi i oryginalnymi.

    A poprzednie części – porównanie
    Mimo że W grobie czyta się wspaniale, to muszę przyznać, że poprzednie tomy były lepsze, szczególnie pierwszy. Czego mi zabrakło? Utarczek słownych pomiędzy Cat i Bonesem, sprawiających, że wybuchałam śmiechem. Nadal czuło się tę chemię pomiędzy głównymi bohaterami, nadal było widać ich wzajemne oddanie sobie, jednak autorka zrezygnowała z ich dogryzania sobie, możliwe, że wyrośli oni z tego, ale ja boleśnie odczułam brak tych ciętych uwag.

    Jeaniene Frost po raz kolejny udowodniła, że nie istnieje takie coś jak oklepany temat. Z każdego motywu można wciąż wyciągnąć coś nowego albo chociaż interesującego. I owa autorka zrobiła to perfekcyjnie. Stworzyła swoje wampiry w swoim świecie na swoich zasadach. Uważam, że warto przekonać się, czy przypadną Wam one do gustu, mnie porwały od pierwszej części.

    Moje odczucia po lekturze są jak najbardziej pozytywne. Po raz kolejny z wypiekami na twarzy śledziłam losy pół wampirzycy i jej nieśmiertelnego chłopaka. Mroczny, pociągający świat nocy zatopił we mnie kły i nie pozwolił jasno myśleć, aż do skończenia trzeciego, ale nie ostatniego tomu z serii Nocna łowczyni. Czytelniku, jeśli czytałeś poprzednie części, a tej jeszcze nie, to musi to koniecznie ulec zmianie, nie bój się, W grobie nie zawiedzie Cię, świetnie się w nim odnajdziesz pomimo ciemności. Jeśli jednak nie znasz jeszcze Cat, ale lubisz interesujące paranormalne historie, to koniecznie rozpocznij swoją przygodę z tym cyklem. A ja czekam na premię czwartej części, mam nadzieję, że nie będzie to długo trwało!

    Ocena: 9/10

    Za możliwość przebywania w grobie wśród wampirów i innych nieumarłych dziękuję Wydawnictwu Mag.


    Seria Nocna Łowczyni:
    1. W pół drogi do grobu
    2. Jedna nogą w grobie
    3. W grobie
    4. Destined for an early grave
    5. This side of the grave
    6. One grave at a time
    Będzie jeszcze część 7, 8 i 9 część, ale nie ma jeszcze ich tytułów.

    Autorka
    Jeaniene mieszka na Florydzie razem z mężem Matthew, który dawno temu zaakceptował, że klnie jak marynarz, rzadko gotuje, i zawsze śpi w weekendy. Oprócz pisania Jeaniene lubi czytać, oglądać filmy z mężem, zwiedzać stare cmentarze i jaskinie. Przerażają ją samoloty, dzieci i książki kucharskie.*

    *informacje z lubimyczytac

    sobota, 18 lutego 2012

    "Zemsta najlepiej smakuje na zimno" - Joe Abercrombie

    Tytuł: "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"
    Autor: Joe Abercrombie
    Wydawnictwo: Mag
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 812
    Cena: 49 zł






    „Zemsta jest daniem, które najlepiej smakuje na zimno”*
    Czy czuliście w przeszłości palące pragnienie zemsty? Na tyle silne, by kierowało całym Waszym życiem? Czy byliście gotowi poświęcić wszystko, by osiągnąć swój cel? Ja nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Z czym kojarzy mi się słowo „zemsta”? Z dzieckiem, które, gdy czuje się oszukane przez rodziców, zamyka się w pokoju, przestaje jeść albo robi coś podobnego, przez następną godzinę powtarza sobie, że nienawidzi wszystkich i zemści się na okropnych rodzicach, gdy umrze z głodu, wtedy poczują się winni. Ale nie mija dużo czasu, a mu się nudzi niejedzenie czy siedzenie w pokoju, więc zapomina o swojej złości i chęci zemsty. Jak widzicie, nie wiem za wiele na ten temat, jednak zmieniło się to po przeczytaniu powieści napisanej przez Joe Abercrombiego.

    Akcja powieści jest zawiła, pełna zdrad, intryg, krwi, walk i znowu zdrad, gdyż to one odgrywają w niej kluczową rolę. Wszystko zaczyna się od momentu, gdy Monza Murcatto, Wąż Talinsu, najlepsza i najbardziej krwiożercza najemniczka zostaje zdradzona przez swojego pracodawcę – księcia Orso, który dąży do zostania królem Styrii. Okazuje się, że książę uznał dziewczynę za osobę mogącą mu przeszkodzić w realizacji jego planów, bał się, że stała się za bardzo popularna i kochana przez ludność, więc postanowił się jej pozbyć. Na oczach Monzy zabił jej ukochanego brata, Bennę, a ją samą zrzucił ze szczytu. Murcatto, dziewczyna ze stali, przeżyła upadek. Cała poharatana, w opłakanym stanie zostaje uratowana przez człowieka, potrafiącego działać cuda, jeśli chodzi o medycynę. Była najemniczka powoli wraca do zdrowia, nie obywa się bez wielkiej ilości cierpień i bólu. Gdy wreszcie z powrotem staje na własnych nogach, nie jest już tą samą osobą. Wygląda inaczej, gorzej, pełna blizn i zniekształceń. Ale największa zmiana dokonała się w środku niej. Przepełnia ją pragnienie zemsty, dopóki go nie spełni, nie zazna spokoju. Musi zginąć siedmiu ludzi. Siedmiu ludzi, którzy byli przy śmierci jej brata, to staje się nowym celem Monzy. Murcatto nie zważa na ofiary, nieprzerwanie dąży do zniszczenia swoich wrogów. Ale nie działa sama. Jej kompanami i wspólnikami zostaje najdziwniejsza banda, jaką świat widział. Cudzoziemiec, słynący ze swojego barbarzyństwa, który pragnie się nawrócić. Słynny truciciel wraz ze swoją przebiegłą asystentką. Morderca, regularny mieszkaniec więzienia z obsesją na punkcie liczb. I człowiek,  już raz zdradzony przez nią, pijak, na którym za żadne skarby nie można polegać. Czy taka grupa jest w stanie przeciwstawić się wielkiej potędze księcia Orso? Czy łaknąca zemsty Monza zabije siedmiu członków znajdujących się na jej czarnej liście?

    Lubię twarde bohaterki, gotowe do walki o samą siebie i które wiedzą, czego chcą i dążą do spełnienia tego. To był jeden z moich głównych powodów do sięgnięcia po książkę Zemsta najlepiej smakuje na zimno. Któż mógłby być twardszy niż dziewczyna pragnąca zemsty? Monza Murcatto z pozoru wydaje się niezniszczalna, odważna i potężna. Jednak z każdą stroną, gdy poznawałam ją lepiej, moje wyobrażenie o niej ulegało zmianie. Odkrywałam jej wady, słabości, lęki i szybko przestała być dla mnie Wężem Talinsu, który sieje strach, gdziekolwiek się pojawi. Ostatecznie okazała się dziewczyną skrzywdzoną przez los, niepotrafiącą odnaleźć szczęścia i spokoju po zabójstwie brata. Muszę wyznać, że rozczarowała mnie postać Murcatto.

    Czy powieść wciąga? I tak i nie. Ani razu nie miałam kłopotu z odłożeniem jej, bez problemu przerywałam w każdym momencie. Ale z drugiej strony, jak już odnalazłam chwilę czasu i siadałam z tą książką, to czas mijał mi szybko i nim się spostrzegłam, byłam już w połowie. Ciągle coś się w niej dzieje, więc nie sposób zasnąć podczas lektury, jednak owe wydarzenia dla mnie nie były na tyle istotne, by chłonąć je z zapartym tchem.

    „Zemsta najlepiej smakuje na zimno” nie trafi do każdego. Znajdą się jej zwolennicy, przeciwnicy i osoby, na których nie wywrze większego wrażenia. Zależy to od upodobań czytelnika, do jakiej grupy trafi. Więc komu polecam? Wielbicielom fantastyki w każdej formie, osobom szukającym nowej, oryginalnej powieści, bo ta na pewno taka jest i tym, którzy lubią czytać o wojnie, walkach w każdej postaci. A komu radzę odpuścić sobie tę książkę? Tym, którzy szukają pięknego świata pełnego dobroci i harmonii, a także tym, którzy szukają w powieściach wątków miłosnych, gdyż w tej  jest tylko jeden maciupeńki romans, nawet nie wiem, czy nie przesadzam, nazywając go romansem. Niestety, po lekturze powieści Joe Abercrombiego nie mogę dodać nowego męskiego bohatera do mojej listy ulubionych postaci płci przeciwnej.

    Ocena: 7/10

    Dziękuję Wydawnictwu Mag za tę lekturę.


    O autorze słów kilka:
    Joe Abercrombie spędza większość czasu na pisaniu, ale czasami pracuje jako niezależny montażysta filmów dokumentalnych oraz koncertów na żywo. Mieszka w Bath ze swoją rodziną.**

    *cytat z książki
    **informacje z książki



    ___________________________________________________________________________________

    Przypominam Wam o konkursie, który trwa do 2 marca:

    wtorek, 14 lutego 2012

    "Dziedzictwo t. 2" - Christopher Paolini

    Tytuł: Dziedzictwo t.2
    Autor: Christopher Paolini
    Wydawnictwo: Mag
    Rok wydania: 2012
    Ilość stron: 488
    Cena: 39,90 zł








    Wszystko ma swój koniec.

    Pięć tomów „Dziedzictwa”, serii napisanej przez Christophera Paoliniego, już za mną. Zapewniam Was, że nie żałuję ani chwili spędzonej z tak świetną lekturą. Autor wykreował niezwykły świat, tak różny od naszego, jestem wdzięczna, że wpuścił mnie do niego i pozwolił poznać nowych przyjaciół. Mam nadzieję, że i Wy prędzej czy później wkroczycie do świata Smoczych Jeźdźców.

    Nawiązując do tego, co napisałam w recenzji tomu 1, że zabrakło mi w nim Murtagha, to w tomie 2 mamy go więcej. Nie mogę powiedzieć, że za dużo, bo obecności tego chłopaka nigdy za wiele, ale zdecydowanie jego znaczenie dla toku historii wzrosło. Kilka razy odegrał kluczową rolę i popisał się odwagą. Muratgh to mój ulubiony bohater Dziedzictwa i to za nim najbardziej będę tęsknić. Rozczarowało mnie jednak samo zakończenie historii Murtagha albo raczej jego brak. Mam nadzieję, że autor napisze książkę, w której to mój ulubieniec, a nie Eragon będzie głównym bohaterem.

    Czy zadowoliło mnie zakończenie całej historii? Nie wiem. Niektóre wątki skończyły się lepiej, inne gorzej. Eragon powziął pewną ostateczną decyzję, z którą nie do końca się zgadzam, ale którą szanuję. Mogłabym się przyczepić do tego, że motywy, które nim kierowały nie były dobrze wyjaśnione i na tyle mocne, by musiał taką, a nie inną decyzję podjąć, ale dam sobie spokój... Powiedziałabym nawet, że dla mnie zakończenie ma dość pozytywny wydźwięk, gdyby nie to, że okrutnie (dla mnie) „ucięto” historię Murtagha, Ci, którzy czytali, wiedzą, o czym mówię. W tej chwili jestem zła na Paoliniego, jednak to część uroku tej książki - wywołuje wiele emocji.

    Cieszę się, że miałam możliwość przeczytania tej serii, gdyż jest po prostu wspaniała. Warto poświęcić jej chwilę uwagi, bo w zamian dostaje się kartę wstępu do magicznej krainy, w której nie zabraknie cudacznych stworzeń, ciekawych postaci, zwariowanych przygód, łez i śmiechu. W tej chwili czuję pustkę i smutek na myśl, że moja przygoda z Eragonem, Aryą, Murtaghiem, Nasuadą i smokami dobiegła końca.

    Pytanie do tych, którzy czytali: A jak Wam się podobało, co myślicie o zakończeniu?

    Ocena: 9,5/10, te pół punktu odejmuję za niedokończenie historii Murtagha.

    Dziękuję Wydawnictwu Mag za możliwość cieszenia się tą lekturą.


    Autor zawiadomił nas w podziękowaniach, że ma zamiar napisać książkę, której akcja będzie dziać się w świecie „Dziedzictwa”. Mam nadzieję, że zrobi to i że wkrótce powrócimy do tej urzekającej krainy.

    Seria Dziedzictwo:
    1. „Eragon”
    2. „Najstarszy”
    3. „Brisingr”
    4. „Dziedzictwo t. 1” - recenzja
    5. „Dziedzictwo t. 2” 

    Trailer:

     

    ____________________________________________________________________________________

    Chciałabym życzyć Wam wszystkim udanych walentynek i wiele miłości w całym Waszym życiu :)

    A także przypominam o konkursie, który trwa do 2 marca:

    czwartek, 9 lutego 2012

    "Dziedzictwo t.1" - Christopher Paolini

    Tytuł: Dziedzictwo t.1
    Autor: Christopher Paolini
    Wydawnictwo: Mag
    Rok wydania: 2011
    Ilość stron: 444
    Cena: 39,90 zł











    „Kilka miesięcy wolności jest lepsze, od całego życia w niewoli”

    Fantastyka nie należy do moich ulubionych gatunków powieści, mało książek fantastycznych oczarowało mnie, ale serii Dziedzictwo napisanej przez Christophera Paolini to się udało. Wielką przyjemność sprawia mi zaczytywanie się w Eragonie i jego kontynuacji. Z wielkim zapałem sięgnęłam po Dziedzictwo, t.1, ciekawa, co tym razem zgotuje nam autor.

    Ludy Alagaësii zjednoczyły się, by walczyć o wolność, której przeciwieństwem jest to wszystko, co uosabia  Galbatorix, obecny potężny władca owej krainy. Elfy, krasnoludy, ludzie, kotołaki, a nawet urgale postanowili stanąć przeciwko niemu do walki ramię w ramię. Spoidłem, które ich łączy i po raz pierwszy daje nadzieje na wygraną jest Eragon, Smoczy Jeździec. Wszyscy liczą, że on i jego smoczyca są w stanie obalić okrutnego władcę, czy ich nadzieja okaże się płonna? Wielu już zginęło w imię wolności, wielu nadal pisana jest śmierć, ale  każdy wierzy, że oddaje życie za coś wielkiego i znacznie ważniejszego niż on sam. Za lepsze jutro. Eragon, Saphira, Roran, Arya – główni bohaterowie powieści walczą o to, w co wierzą. Potęga przeciwnika przytłacza swoim ogromem. Nadziejami nie wygrywa się bitew. Czy wystarczy im zaciętości, sprytu, wojsk do obalenia Galbatorixa?
    Walka na śmierć i życie rozpoczęła się. Po której staniesz stronie? Wesprzesz Eragona, Saphirę, wszystkich Vardenów swoimi modlitwami, czy może Galbatorixa i Murtagha? Decyzja będzie nieodwołalna, jesteś gotów ją podjąć?

    Tylko jedna motyw narusza mój zachwyt nad tą powieścią, a raczej jego brak. Murtagh, moja ulubiona postać z całej serii, przez cały ten tom wypowiedział nie więcej niż pięć zdań! Co prawda był co jakiś czas wspominany, ale dla mnie w stopniu niewystarczającym. Nie obchodzi mnie, czy ten bohater ostatecznie stanie po stronie zła, czy po stronie dobra, chciałabym tylko, by częściej się pojawiał i popisał się czymś więcej niż sianiem postrachu wśród Vardenów. Mógłby nas czymś zaskoczyć, pokazać, że nie jest tylko maszyną Galbatorixa, która zapomniała, jak się myśli i czuje. Na to liczę w ostatnim tomie :)

    Książka, pełna barwnych opisów, z wielką siłą działa na wyobraźnię czytelnika i sprawia, że świat wykreowany przez autora wydaje się tym prawdziwym. A Ty musisz walczyć u boku przyjaciół i stawić czoła swoim najgłębszym strachom. Autor nie skupił się tylko na wartkiej akcji, ale także na szczegółach. Z wielką dokładnością opisuje rytuały, przedmioty, postaci, co sprawia, że przed oczami czytelnika maluje się wyrazisty obraz świata, o którym czyta.

    Towarzyszyłam Eragonowi od początku, od momentu, gdy był młodym wieśniakiem bez większych ambicji aż do chwili, gdy od niego zaczęły zależeć losy całej Alagaësii. Widziałam, jak z chłopaka zmienia się w mężczyznę pełnego odwagi, inteligencji, zaciekłości i skorego do poświęceń. A teraz nasza wspólna droga dobiega końca, został mi jeszcze jeden tom, zanim opuszczę Eragona i pozwolę mu wędrować dalej samotnie. Podczas tej długiej przygody, bardzo go polubiłam i zaczęłam doceniać. Tych, którzy rozpoczęli swoją przygodę z serią Dziedzictwo i przerwali ją z jakiegoś powodu, zachęcam do kontynuowania lektury, przedostatni tom jest jeszcze lepszy niż poprzedznie. A tym biedakom, którzy nie słyszeli o Christopherze Paolini albo postanowili nie poznawać jego twórczości, mówię: sięgnijcie po Eragona i poznajcie świat, w którym Galbatorix znieowolił lud Alagaesii

    Czytelniku, czy odważysz się wsiąść na grzbiet Saphiry i razem z Eragonem wzlecieć pod niebo? Jeśli tak, mam dla Ciebie jedną radę: mocno się trzymaj! Czeka Cię ostra jazda.

    Ocena: 9,5/10

    Za możliwość latania z Eragonem dziękuję Wydawnictwu Mag.


    Seria Dziedzictwo:
    1. „Eragon”
    2. „Najstarszy”
    3. „Brisingr”
    4. „Dziedzictwo t. 1”
    5. „Dziedzictwo t. 2”

    Na podstawie „Eragona” powstał film, nie dorównuje on książce, ale miło się go ogląda.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...