Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księgarnia Matras. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księgarnia Matras. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 kwietnia 2012

"Pamiętniki Wampirów. Fantom" - L. J. Smith

Tytuł: "Pamiętniki Wampirów. Fantom"
Autor: L. J. Smith
Wydawnictwo Amber
Pamiętniki Wampirów księga 5
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 399
Cena: 37.80 zł







Mroczna historia

Moja przygoda z serią Pamiętniki Wampirów zaczęła się po przeczytaniu Zmierzchu, wtedy gdy nie było jeszcze wielu paranormalnych historii. Zainteresował mnie opis i zaintrygował fakt, że L. J. Smith napisała swoje książki przed Stephenie Meyer. Przeczytałam wszystkie części, jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Mam przeogromny sentyment do tych powieści, więc mimo wątpliwość przeczytałam księgę 5: Fantom.

Elena, Stefano, Bonnie, Meredith i Matt przeżyli piekło. Ale udało im się ocalić swoje miasto i wrócić do domu. Ich szczęście zostało okupione ofiarą: życiem Damona. Mimo tak dotkliwej straty rozpościera się przed nimi nadzieja na wspólne szczęśliwe życie. Jednak zło nigdy nie śpi. Odwaga grupy przyjaciół zostaje wystawiona na kolejną próbę. Czy uda im się stawić czoła nowemu wrogowi? Czy wystarczy im sił na kolejną walkę?

Damon Salvatore to jeden z najlepszych książkowych bohaterów, z jakim miałam do czynienia. Zauroczył mnie od pierwszej części. Mimo że w Fantomie zachowuje się trochę inaczej (w końcu umarł...) i już nie jest tak cudowny, to nadal go lubię i to przede wszystkim dla niego czytam te książki. Kolejną męską postacią jest Stefano, od początku go nie cierpię, ale w taki pozytywny sposób (o ile istnieje taki sposób nielubienia). Często robi głupie rzeczy i przy Damonie wypada blado. Elena, główna bohaterka, dziewczyna, do której należą dwa wampirze serca, na początku w miarę ją lubiłam, ale w ostatnich częściach jej zachowanie mnie niezwykle irytowało. Sama nie wiedziała, czego chce, wykorzystywała obu braci Salvatore, a wszystko miało kręcić się wokół niej. Zawsze bezsensownie pchała się w każdą sytuację, ani razu nie przyszło jej do głowy, że może tylko przeszkadzać i zawadzać. Tak jakby myślała, że nic nie ma prawa się bez niej wydarzyć. Za to bardzo lubię Bonnie, to słodka mała istotka, która łatwo ulega emocjom, a gdy sytuacja tego wymaga, potrafi być niezwykle dzielna. Mam nadzieję, że to ona będzie z moim ulubionym Damonem, bo Elena przestała na niego zasługiwać.

Podobno Fantom (jak i części, które będą po nim) nie zostały napisane przez L. J. Smith, a przez tak zwanego ghostwrittera. Zastanawiam się, czy to on wprowadził dziwne zmiany do tej serii, czy też polski tłumacz. Od pierwszej części mamy „Stefano”, a w Fantomie, ni stąd ni zowąd wszyscy nazywają go „Stefanem”. Niby to tylko jedna mała literka różnicy, ale to w ogóle inaczej brzmi. W pewien sposób zmieniono imię bohatera... Jedna z dziewczyn w poprzednich częściach była nazywana „rudzikiem”, a w tej „małą rudą ptaszyną”. Dla mnie to drugie brzmi zdecydowanie gorzej – tak mogłaby mówić babcia do swojej wnuczki, a nie przystojny chłopak do słodkiej dziewczyny. I jeszcze jeden przykład: pewne miejsce w powieści zawsze było nazywane „pensjonatem”, a w Fantomie wszyscy zaczęli mówić na nie „internat”... Nie wiem, skąd wzięły się te różnice i nieścisłości, ale mi bardzo się one nie podobały.

Wydaje mi się, że seria Pamiętniki Wampirów jest już za długa i kontynuowana na siłę, oczywiście zawsze znajdzie się zło do pokonania i nowa przygoda do przeżycia, ale ile można ciągnąć jeden cykl? Ile przeszkód można wymyślić do pokonania dla Eleny i jej przyjaciół? Ile bohaterów można zabić i na powrót wskrzesić? Pierwsze tomy (Przebudzenie, Walka, Szał) moim zdaniem są niezwykła i autorka na nich powinna zakończyć ten cykl. Na tyle uwielbiam Damona, że czytam dalsze tomy i wiem, że z tego nie zrezygnuję, ale mimo to widzę bezsens niektórych sytuacji i dostrzegam słabsze momenty w opowiadanych historiach.

Mogłoby się wydawać, że Fantom mi się nie podobał. Ale to nie tak. Sama książka wciąga i porywa w mroczny świat wampirów, w którym roi się od zła. Przeżyłam kolejną przygodę z Damonem, podczas której dobrze się bawiłam. Po prostu nie podoba mi się, że z tej serii zrobiono niekończącego się „tasiemca”. Jeśli czytacie cykl Pamiętniki Wampirów, to warto przeczytać i tę część, bo nastąpi w niej coś niespodziewanego... Ale jeśli jeszcze nie znacie tej serii, to radzę Wam przeczytać tylko księgę 1 i wmówić sobie, że nie ma nic dalej. Jeśli tak uczynicie, nie będziecie tak narzekać jak ja :)

Do serii Pamiętniki Wampirów podchodzę bardzo sentymentalnie, przez to nie jestem w stanie ocenić tej powieści :).

Serdecznie dziękuję Księgarni Matras za możliwość przeżycia kolejnych przygód z Eleną, Damonem i Stefano. 

 
Cykl Pamiętniki Wampirów:
Księga 1: Przebudzenie, Walka, Szał
Księga 2: Mrok, Powrót o zmierzchu, Uwięzieni
Księga 3: Dusze Cieni
Księga 4: Północ
Księga 5: Fantom
W przygotowaniu księga 6 i 7.

Jak pewnie większość z Was wie, na podstawie tej serii powstał serial o tym samym tytule. Oglądam go, jestem na bieżąco: bardzo różni się od książek, trudno znaleźć między nimi wiele podobieństw. Dlatego jeśli komuś nie spodobały się powieści z cyklu Pamiętniki Wampirów, to nie musi od razu skreślać serialu, może okazać się, że on z kolei Was zainteresuje :)

piątek, 9 marca 2012

"Powrót do Wiecznej Nocy" - Claudia Gray

Tytuł: "Powrót do wiecznej nocy"
Autor: Claudia Gray
Wieczna noc #4
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 318
Cena: 37.80 zł







 Wieczne życie w przemijającym świecie

Zwykle czyta się serię od pierwszej części, przez drugą, do trzeciej i tak dalej. Jeśli przestaje się ona podobać, to można ją przerwać po pierwszym, drugim tomie. Najczęściej i ja poznaję powieści w ten sposób. Ale jeśli chodzi o serię Claudii Gray Wieczna noc to złożyło się tak, że najpierw zapoznałam się z ostatnią częścią Powrót do wiecznej nocy. Nie miałam jakichś problemów z ogarnięciem sytuacji, zrozumieniem, kto jest kim itd. itp. Zapewne jednak lektura serii w taki sposób może sprawić, że mniej przypadnie ona czytelnikowi do gustu. Na szczęście Powrót do wiecznej nocy schwytał mnie w swoje sidła i nie wypuścił aż do ostatniej strony.

Bianka i Lucas poznali się w szkole Wieczna noc, to tam zakochali się w sobie i dowiedzieli, że nie mogą istnieć bez siebie nawzajem. Myśleli, że uda im się odnaleźć szczęście i mimo wielu przeciwności losu być razem. Okazało się, że jest to trudniejsze, niż z początku się wydawało. Zachodzą w nich różne przemiany, takie, które mogą zatruć ich życie. Wydaje się, że jedyny ratunek mogą znaleźć w Wiecznej nocy. Ale czy są gotowi, by zaryzykować na tyle, by wrócić w owe niebezpieczne dla nich miejsce? Kto może wiedzieć, co ich tam czeka? Claudia Gray poddaje swoich bohaterów ciężkiej próbie, czy ją przetrwają?

W owej powieści mamy wiele kontrastowych, dobrze skonstruowanych postaci. Bez dwóch zdań moim faworytem został Balthazar. Silny, zdecydowany, ale także pełen goryczy i ran zadanych przez życie. Jego sytuacja wydawała mi się beznadziejna i liczyłam, że jakoś się odmieni, niestety nie stało się to w Powrocie do wiecznej nocy. Mimo że Balthazar wiele doświadczył, wciąż znajdował w sobie siłę, by walczyć o to, co kochał, w co wierzył. Jeśli chodzi o głównych bohaterów, Biankę i Lucasa, to żywię do nich mieszane uczucia. Czasami za dużo narzekali i jak dla mnie próbowali uchodzić za wielkich męczenników, a tego nie lubię. Jednak pojawiały się też chwile, gdy pałałam do nich sympatią. Nie brakuje również innych postaci, czytelnik ma w czym przebierać.

Jak już się przyznałam, nie czytałam poprzednich części, więc nie mogę stwierdzić, czy ta jest lepsza od poprzednich, czy może czegoś jej brakuje. Powiem tak: podobało mi się, bardzo przyjemnie było zanurzyć się w świecie Wiecznej nocy. Ale nie na tyle, bym przeczytała poprzednie tomy i poznała historię Bianki od początku. Będę miło wspominać tę lekturę za każdym razem, gdy o niej pomyślę, ale wątpię, bym robiła to często. To ten typ książki, który się czyta, by się zrelaksować, a potem o niej zapomnieć i znaleźć sobie nowe czytadełko, przynajmniej dla mnie. Nie dostarczyła mi wielu emocji, co tak bardzo lubię w powieściach. Był to po prostu dobry paranormal romance, ale nic więcej. Polecam ją tym, którzy towarzyszą Biance od początku, myślę, że warto poznać zakończenie tej historii. Jeśli jednak nie znasz jeszcze bohaterów Wiecznej nocy, a szukasz odprężającej rozrywki po ciężkim dniu i lubisz paranormalne historie, nie przeszkadza ci, jak bohaterowie umierają, a potem wstają, to powinieneś zapoznać się z twórczością Claudii Gray.

Ocena: 8.5/10

Dziękuję Księgarni Matras za możliwość spędzenia czasu w Wiecznej Nocy.


Seria Wieczna Noc:
1. Wieczna Noc
2. Mowa Gwiazd
3. Ucieczka
4. Powrót do wiecznej nocy

Trochę informacji:
-6 marca 2012 roku za granicą miała premierę książka „Balthazar”, nawiązuje ona do Wiecznej nocy i opisuje losy jednego z bohaterów owej powieści, właśnie Balthazara. O ile na razie nie zapowiada się na to, bym przeczytała poprzednie części, to z tą książką mam zamiar się zapoznać, jak tylko wyjdzie u nas. Mam tylko nadzieję, że Wydawnictwo Amber postanowi ją wydać.
-W Polsce oprócz serii Wieczna Noc można kupić i przeczytać jeszcze dwa opowiadania Claudii Gray. Znajdują się one w Wakacjach z piekła oraz w Nieśmiertelnych. Miłosnych opowieściach wampirycznych (pod tym linkiem możecie przeczytać moją opinię na temat tej krótkiej historii).

Klimatyczny trailer:


czwartek, 18 sierpnia 2011

"Ambicja" - Kate Brian




Dokąd prowadzi ambicja?

Autorka „Ambicji” wydawała mi się taką drugą Meg Cabot, co zawsze powodowało, że miałam ochotę przeczytać książki Kate Brian. Jednak jakoś nigdy wcześniej nie znalazłam okazji, możliwości, by po nie sięgnąć. Dopiero niedawno mi się udało. „Ambicja” to pierwsza książka Kate Brian z jaką miałam do czynienia, a trzeba wspomnieć, że to siódmy tom serii „Tylko dla wybranych”. Liczyłam, że jakoś się odnajdę, że nie jest bardzo związana z poprzednimi częściami. I na szczęście się nie zawiodłam. Udało mi się zrozumieć, o co w niej chodzi. Czy rzeczywiście styl autorki przypomina Meg Cabot?

Reed Brennan to wychowanka i jednocześnie prezeska internatu Billings. Dyrekcja z powodu ostatniej w nim imprezy i kilku innych zaistniałych wykroczeń zagroziła, że go zamknie. Dla dziewczyny to miejsce jest niczym dom i w żadnym razie nie chce go opuszczać. Dlatego proponuje dyrektorowi, że uzbiera pięć milionów, a w zamian on wstrzyma swoją decyzję. Zarząd internatu przyjmuje jej propozycję. Tylko skąd wziąć tyle kasy? Bohaterka postanawia wraz ze swoimi przyjaciółkami wydać przyjęcie dobroczynne, na którym będą zbierać pieniądze. Sama organizacja jest wystarczająco trudna, jednak Reed musi zmagać się jeszcze z innymi problemami. Rzucił ją Josh, jej chłopak, którego naprawdę kochała. Czy uda jej się uratować związek i odzyskać go? Na dodatek ktoś podrzuca jej rzeczy niedawno umarłej dziewczyny. Kto pragnie ją pogrążyć? O co chodzi? Życie dziewczyny ulega gwałtownej zmianie, z którą musi sobie radzić, a najgorsze jest to, że nie wie, komu może ufać, a kto chce jej dokopać. Co zrobi bohaterka i dokąd ją to doprowadzi?

Gdy bohaterka wspominała różne wydarzenia z przeszłości, widziałam, ile mnie ominęło przez to, że zaczęłam od siódmej części. Dlatego na pewno kiedyś przeczytam pierwsze sześć. A w tej chwili z niecierpliwością czekam na ósmą (jeszcze nie wydaną), gdyż „Ambicja” skończyła się nadzwyczaj ciekawie i naprawdę chcę się dowiedzieć, co będzie dalej.

„Ambicja” to dobra książka dla nastolatek. Lekka w odbiorze, przyjemna w każdym momencie. Nawet był czas, gdy zaczęłam bardzo martwić się o losy bohaterki, bałam się, że coś jej się stanie. „Ambicja” nie przypominała mi książek Meg Cabot, które bardzo cenię. I w żadnym razie nie jest to wada, bo Kate Brian ma swój własny styl, także świetnie pisze i ma super pomysły.

Ocena: 8/10

Książkę otrzymałam od Księgarni Matras, za co bardzo dziękuję. 

 
Mimo wszystko myślę, że najlepiej zacząć serię od początku, a oto lista wszystkich dotąd wydanych części:
  1. „Tylko dla wybranych”
  2. „Impreza zamknięta”
  3. „Poza zasięgiem:
  4. „Kto się przyzna”
  5. „W wąskim gronie”
  6. „Impreza musi trwać”
  7. „Ambicja” 
    _________________________________________
    Mam do Was prośbę: czy moglibyście wziąć udział w tej petycji: Chloe King Będę Wam bardzo wdzięczna :)
     

wtorek, 12 lipca 2011

Gra o Juliana - Adele Griffin

„Nie wszystkie gry są odpowiednie dla każdego.”

Czy w naszym świecie jest ktoś, kto nie słyszał o Facebooku? Trudno taką osobę znaleźć. Niektórzy całe godziny spędzają w świecie tego portalu pełnego znajomych, czytają wszystkie newsy, czatują. Jednak facebook może doprowadzić do okropnych zdarzeń, udowodniła mi to Adele Griffin w „Grze o Juliana”.

Zaczęło się niewinnie. Raye wraz swoją najlepszą przyjaciółką, Natalią, założyła fikcyjne konto na facebooku, wymyśliły dziewczynę, Elizabeth, całą jej osobowość, upodobania, wybrały odpowiednio ładne zdjęcie i oczywiście zaprosiły do jej znajomych najprzystojniejszych chłopaków, do których w prawdziwym życiu nie odważyłyby się nawet zagadać. I gotowe, to takie proste, a jaka z tego zabawa! Raye nie jest w szkole popularna, jej marzenie to należeć do „Grupy”, zbioru najpopularniejszych dziewczyn. Jak bardzo musi być zdziwiona, gdy Ella, członkini tej elity wprasza się do bohaterki i prosi o pomoc w nauce, w pewnym momencie obie mają dość i siadają do komputera, Ella opowiada o swojej nienawiści do dziewczyny Juliana Kilgarrego, bezapelacyjnie najprzystojniejszego chłopaka, który zostawił dla niej Ellę. To sprawia, że Raye pokazuje nowej koleżance fikcyjne konto na facebooku, od teraz zaczyna się gra, w której internetowa znajomość odgrywa kluczową rolę. Czy nasza bohaterka ją wygra i stanie się popularna, znajdzie nowych przyjaciół i zdobędzie chłopaka?

Fabuła jest ciekawa, dobrze się ją czyta, w żadnym wypadku nie wiało nudą, wręcz przeciwnie, ja się wciągnęłam i ani się obejrzałam a byłam na ostatniej stronie. Książka pozostawia jednak trochę do życzenia, według mnie bohaterowie nie zostali dopracowani, zabrakło szczegółów w ich osobowości, ale znalazł się wśród nich ktoś, kogo polubiłam: Henry Henry. W powieści było kilka dziwnych momentów, w których został zgubiony wątek, a ja sama nie bardzo wiedziałam, o co chodzi. I wcale nie wydaje mi się, żeby wynikało to z mojej głupoty, może to wina tłumacza? :). Czegoś mi zabrakło, nie chodzi mi o niedosyt, który jest w gruncie rzeczy przyjemny, ale o coś istotnego, książka jest króciutka i moim skromnym zdaniem Adele Griffin mogła rozbudować zakończenie.

To idealna powieść dla każdej nastolatki uwielbiającej facebooka, problemy i dylematy bohaterki nie są nam obce, co czyni je jak najbardziej realnymi. Jednak nie oczekujcie wiele, to kolejna lekka i przyjemna powieść na raz. Ja raczej do niej nie wrócę, co wcale nie znaczy, że nie bawiłam się dobrze!

Ocena: 7/10

Książkę otrzymałam od Księgarni Matras, za co bardzo dziękuję. 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...