Sample text

"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni"

"
Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika...Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."

"Książka - to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi - doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości."

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."

niedziela, 17 lipca 2011

Nieśmiertelni. Miłosne opowieści wampiryczne - praca zbiorowa


Tu królują wampiry”

Ta recenzja będzie wyglądać inaczej niż zawsze, gdyż dotyczy zbioru opowiadań: „Nieśmiertelni. Miłosne opowieści wampiryczne”, wszystkim historiom poświęcę chwilkę. W każdym utworze jakąś rolę odgrywają wampiry. Nie przepadam za krótkimi opowiadaniami, ale do tych skusiły mnie autorki między innymi: moja ulubiona Richelle Mead, Tanith Lee znana z „Piratiki”, Rachel Caine autorka „Wampirów z Morganville”. Na początku książki znajduje się przedmowa napisana przez P. C. Cast, muszę przyznać, że spodobał mi się jej język i przesłanie, co sprawiło, że z zaciekawieniem rozpoczęłam lekturę.

Nawiedzona miłość” - Cynthia Leitich Smith
Narratorem pierwszego opowiadania jest chłopak, Cody Stryker, od razu spodobało mi się to, że wreszcie nie dziewczyna :). Prowadzi on kino „Stara miłość”, w którym podobno straszy, Córka burmistrza proponuje mu pomoc w sprzedaży biletów, jedzenia itd. Spisuje się idealnie, jednak stałemu mieszkańcowi kina to się nie podoba. Czy duchy istnieją naprawdę?
Niestety, opowiadanie nie podobało mi się, cieszyłam się, że jest takie krótkie. A zakończenie jak na mój gust tandetne. Jednak starałam się nie zrazić i przeczytałam następne...

Bursztynowy dym” - Kristin Cast
Początek tej opowiastki był dla mnie niejasny i z lekka dziwny, na szczęście to tylko wstęp. Bohaterką jest Jenna, zwykła nastolatka. Pewnego wieczoru razem z przyjaciółką chce pójść na zabawę, w pośpiechu się zbiera, wsiada do samochodu, który na nieszczęście psuje się podczas drogi. Jenna jest zmuszona jechać autobusem, na przystanku spotyka nieznajomego i tu zaczyna dziać się coś dziwnego, bohaterka budzi się i wszystko powtarza się od nowa, a jej towarzyszy straszne uczucie deja vu. Co się wydarzyło? To opowiadanie bardzo mi się podobało, nie spodziewałam się czegoś takiego po Kristin Cast, sam pomysł jest bardzo dobry. A przystojny blondyn wszystko dopełnia.

Martwy tropiciel. Opowieść o wampirach z Morganville” - Rachel Caine
Narrację prowadzi Shane Collins, znany nam z „Wampirów z Morganville”, w jednej chwili je pysznego hamburgera, a w drugiej spotyka Jerome'a, faceta, który był martwy, po chwili bohater traci przytomność i zostaje wywieziony do opuszczonego domu, a tam czeka na niego „ukochany” tatuś, czego tym razem będzie chciał? Podobał mi się cięty język Shane'a i jego odwaga. Całkiem przyjemnie było znowu wrócić do Morganville, jednak wiem, że autorka potrafi stworzyć lepsze dzieło.

Dobre maniery” - Tanith Lee
Ten pomysł jest naprawdę zastanawiający. Wampiryzm to coś jak choroba, którą do pewnego stopnia można wyleczyć, a zajmuje się tym na przykład ojciec Lel, dlatego dziewczyna bez problemu rozpoznaje wampira. Bohaterka została wysłana na Bal Październikowy i tam go zobaczyła i zaczęła śledzić. Anghel, bo tak się nazywał, znalazł sobie młodą ofiarę i wyprowadził ją w celu pożywienia się, na szczęście Lel go powstrzymała i spróbowała wyjaśnić, jak to jest z tym Wampiryzmem. Do czego to doprowadziło? Po Tanith Lee, którą cenię za „Piratikę”, spodziewałam się więcej, niestety doznałam rozczarowania.

Światło księżyca” - Richelle Mead
Pani Mead to jedna z moich ulubionych autorek, liczyłam, że i tym razem wymyśli coś niezwykłego. I oczywiście nie zawiodłam się. Wampiry ujawniły się ludziom i przejęły kontrolę nad światem. Lucy to jedna z nich, okazuje się bardzo wyjątkowa, a to sprawia, że musi uciekać przed własną rodziną i rasą pragnącą jej śmierci. Znajduje chłopaka, Nathana i zmusza go, by jej pomógł. Dla obojga to niebezpieczna wyprawa, gdyż trudno uciec przed kimś, kto znajduje się niemal wszędzie. Jak potoczą się jej losy? Czy zostanie wydana? Opowiadanie bardzo mi się podobało, czytałam je z wielką przyjemnością i nie pozostaje mi nic innego, jak pochwalić Richelle Mead za wykonanie kawałka dobrej roboty literackiej.

Przemieniona” - Nancy Holder
To stało się w urodziny Jill, dziewczyna skończyła szesnaście lat i czekała na przyjaciela, by je świętować. Tego dnia wampiry napadły na Nowy Jork i go przejęły, zniszczyły mnóstwo domów, a niezliczona ilość ludzi straciła życie. Jill myśli tylko o jednym: chce odnaleźć swojego przyjaciela, Eliego, którego tak naprawdę darzy wielkim uczuciem. Trudno przedrzeć się przez chaos panujący w mieście, jednak dziewczyna odważnie prze naprzód.
Wydaje mi się, że to było najgorsze opowiadanie ze wszystkich. Jednak ze względu na to, że występował w nim wątek homoseksualny, niektórym może przypaść do gustu :).

Żarłoczne” - Rachel Vincent
To zdecydowanie najdziwniejsze opowiadanie ze wszystkich. Bohaterką jest Mallory, a jej najlepsza przyjaciółka, Andi, to syrena, która żywi się podczas śpiewania. Dlatego tego wieczoru dziewczyny idą na imprezę, gdzie można popisywać się wokalnie do woli. Tam Mallory poznaje Evana, kogoś naprawdę niezwykłego, między nimi iskrzy, ale nic nie jest tak proste, jak mogłoby być. Nawet po przeczytaniu całości nie wiem, co czuję w związku z tą historią i czy mi się podobała.

Wolna. Opowieść z Wiecznej Nocy” - Claudia Gray
Nie czytałam „Wiecznej nocy”. Opowiadanie „Wolna...” to pierwszy utwór Claudii Gray, z którym miałam do czynienia.
Mamy wiek XIX, Nowy Orlean, bohaterka Patrice ma szczęście, nie jest niewolnicą, jednak jej życie nie należy tak naprawdę do niej. Jej matka pragnie wydać ją za mąż i tylko to się liczy. Dziewczyna kocha Amosa, wolnego czarnoskórego chłopaka, ale to dla nikogo nie ma znaczenia poza nią samą. Patrice idzie na pierwszy bal, możliwe, że ktoś zwróci na nią uwagę i wkrótce potem poślubi, ale ona bardzo by tego nie chciała. Wtedy spotyka Juliena i nie, wcale się nie zakochuje. Tu chodzi o coś innego, jeśli jesteście ciekawy, zobaczcie sami! Na początku historia bardzo mi się podobała, ten XIX wiek, te suknie, ale potem z każdą stroną niestety coraz mniej. Jednak na tle innych opowiadać to wypada całkiem nieźle.

Podsumowując, w „Nieśmiertelnych. Opowieściach wampirycznych” są dwa naprawdę dobre opowiadania: „Światło księżyca” i „Bursztynowy dym”, dla nich samych warto sięgnąć po tę pozycję. Reszta jest zdecydowanie gorsza, ale znajdziecie w tym zbiorze jeszcze kilka niezłych pomysłów. Czytało mi się go dobrze i szybko, na pewno nie żałuję czasu poświęconego na tę książkę.

Ocena: 6.5/10

17 komentarzy:

  1. Eh, mimo dobrej oceny, chyba raczej nie sięgnę ;) Z zasady unikam wszelkich zbiorów opowiadań, zwłaszcza pisanych przez różne autorki i chyba nie zdołam się przełamać na tyle by sięgnąć po ,,Nieśmiertelnych".

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, dla mnie raczej nie, ale podsunę siostrze, ona lubi klastych :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawiła mnie ta książka, ale chyba jej ni przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią dałabym jej szansę:)). Mam nadzieję, że wpadnie w moje łapki:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się źle kojarzy. Lubię opowiadania, ale kilka razy poparzyłam się na wampirach, więc raczej zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam kilka opowiadań. Nie były najlepsze, ale i nie najgorsze. Kiedyś pewnie dokończę to, co zaczęłam. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Można było się spodziewać, że lektura niskich lotów więc cieszę się, że jej nie kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją w planach już od jakiegoś czasu i w sumie w wakacje całkiem fajnie czyta się takie zbiory opowiadań, więc czemu nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie rzecz biorąc bardzo lubię zbiory opowiadań - to świetne porównanie pomysłów autorów na dany temat. Odstrasza mnie jednak trochę tytuł - ,,Miłosne opowieści wampiryczne''... Źle mi się to kojarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za opowiadaniami. Raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  11. To chyba nie dla mnie ;). Jakoś nie mogę nigdy przebrnąć przez takie opowiadania :).

    Zapraszam do mnie, bo nominowałam Cię do One Lovely Blog Award :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię zbiorów opowiadań, więc nie przeczytam:)

    Nominowałam Cię do One Lovely Blog Award, więc zapraszam na http://wsrod-ksiazek.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Miło mi poinformować Cię, że zostałaś nominowana przeze mnie do One Lovely Blog Award ;)
    http://reviev-books-by-me.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej !

    Nominowałam Cię, do One Lovely Blog Award - http://kawa-ze-smietanka.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html , zapraszam.:D

    Pozdrawiam ! :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj! Informuję że wytypowałam Cię do Lovely Blog Award - więcej informacji http://ksiazki-bo-kocham-czytac.blogspot.com/2011/07/lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej, nominuję Twojego bloga do nagrody One Lovely Blog Award! http://mybooksbytirindeth.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam na mojego bloga, ponieważ wytypowałam Cię do zabawy One Lovely Blog Award :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...